BTC/PLN 249,755.00 +3.25%
BTC/USD 65,851.00 +3.31%
BTC/ETH 34.038319 0.00%
ETH/PLN 7,332.42 +4.68%
ETH/USD 1,933.30 +4.73%
USD/PLN 3.7900 0.00%
BTC/PLN 249,755.00 +3.25%
BTC/USD 65,851.00 +3.31%
BTC/ETH 34.038319 0.00%
ETH/PLN 7,332.42 +4.68%
ETH/USD 1,933.30 +4.73%
USD/PLN 3.7900 0.00%
polymarket mkrzypredykcyjne regulacja

Polymarket pod lupą przez podejrzane zakłady

Rosnące rynki predykcyjne przyciągają nie tylko traderów. Coraz więcej wskazuje, że część zakładów opierała się na wiedzy z wewnątrz.

Polymarket pod lupą przez podejrzane zakłady

Polymarket i rynki predykcyjne pod presją

Rynki predykcyjne, takie jak Polymarket i Kalshi, rosną w błyskawicznym tempie. Umożliwiają obstawianie praktycznie wszystkiego, od wyników wyborów i wydarzeń geopolitycznych po regulacje dotyczące krypto. Problem w tym, że wraz z popularnością rośnie też liczba sygnałów sugerujących, iż część użytkowników korzysta z informacji, do których zwykli uczestnicy rynku nie mają dostępu.

Najwięcej emocji budzą zakłady na wydarzenia polityczne i militarne. Wśród opisanych przypadków znalazły się m.in. typy związane z potencjalnym atakiem Izraela na Iran, zatrzymaniem Nicolása Maduro czy debatami wokół regulacji kryptowalut. W niektórych sytuacjach zakłady były bardzo precyzyjne, składane przez świeżo utworzone konta i praktycznie bez wcześniejszych strat, co wzmacnia podejrzenia o wykorzystanie informacji poufnych.

Zakłady zbyt trafne, by były przypadkiem?

Jednym z głośniejszych przykładów był ruch z 12 czerwca 2025 r.. Trzynastu użytkowników postawiło łącznie 140 tys. dolarów na scenariusz, w którym Izrael przeprowadzi atak na Iran jeszcze w tym samym tygodniu. W chwili zawarcia zakładów prawdopodobieństwo takiego zdarzenia było oceniane nisko, a jednak scenariusz się spełnił, generując ponad 600 tys. dolarów zysku.

To nie był odosobniony przypadek. Opisane analizy wskazują na podobne schematy na blisko 30 różnych rynkach od 2024 roku. Łącznie zidentyfikowano ponad 38 kont z wyjątkowo dobrze wyczutym timingiem, które przyciągnęły uwagę dopiero po osiągnięciu dużych zysków. Wspólny mianownik? Często były to konta nowe, obstawiające bardzo konkretne zdarzenia i niemal nigdy nietracące.

Przykłady z polityki i wojska

Wśród najbardziej jaskrawych spraw znalazły się także zakłady powiązane z osobami mającymi dostęp do informacji z pierwszej ręki. Jeden z przypadków dotyczył amerykańskiego żołnierza sił specjalnych, Gannona Kena Van Dyke’a, który został oskarżony o wykorzystanie informacji niejawnych dotyczących operacji związanej z zatrzymaniem Maduro. Z 33 tys. dolarów miał wyciągnąć około 400 tys. dolarów zysku na Polymarket.

Pojawiły się też doniesienia o pracownikach kampanii politycznych, którzy mieli stawiać pieniądze na własnych kandydatów, korzystając z wewnętrznych sond i danych niedostępnych publicznie. Według opisywanego schematu nie chodziło o zwykłe przecieki z internetu, lecz o przewagę wynikającą z dostępu do informacji przed ich ujawnieniem.

Dlaczego to problem dla rynku

Takie sytuacje uderzają w sam fundament rynków predykcyjnych. Ich wartość opiera się na tym, że ceny odzwierciedlają zbiorową ocenę prawdopodobieństwa przyszłych wydarzeń. Jeśli jednak część graczy zna wynik wcześniej, rynek przestaje być miarą „mądrości tłumu”, a staje się polem do wykorzystywania przewagi informacyjnej.

To również poważne ryzyko prawne. Były prawnik Commodity Futures Trading Commission (CFTC) zwrócił uwagę, że wykorzystywanie istotnych, niepublicznych informacji może naruszać Commodity Exchange Act. Sam sektor nadal działa w środowisku, które wielu obserwatorów określa jako cyfrowy „Far West” — szczególnie że przepisy nie nadążają za skalą i formą tych zakładów.

Reakcja platform i regulatorów

Polymarket w ostatnich miesiącach zaostrzył zasady dotyczące integralności rynku. Platforma deklaruje walkę z zakładami opartymi na skradzionych, nielegalnie pozyskanych lub poufnych informacjach oraz współpracę z władzami. W grę wchodzą audyty, blokady kont i zgłoszenia do odpowiednich organów.

Kalshi również podejmuje działania przeciw nadużyciom, w tym wobec osób, które stawiały na własne kampanie czy kandydatury. Mimo to skala problemu pokazuje, że samo egzekwowanie zasad może nie wystarczyć, jeśli rynek nadal będzie przyciągał użytkowników z dostępem do informacji spoza publicznego obiegu.

Co dalej z prediction markets?

Rynki predykcyjne mają potencjał, by stać się ważnym elementem ekosystemu informacji i spekulacji. Oferują szybki odczyt nastrojów społecznych i politycznych, a jednocześnie przyciągają kapitał oraz uwagę traderów. Jednak bez skutecznych mechanizmów kontroli mogą szybko stracić wiarygodność.

Na razie jedno jest pewne: im większy sukces Polymarket i podobnych platform, tym mocniej będą one przyciągały nie tylko zwykłych graczy, ale też osoby próbujące zamienić dostęp do poufnych danych w zysk. A to stawia przed całym sektorem pytanie o to, czy da się połączyć innowację z realną ochroną uczciwości rynku.

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości