Truth Social wycofuje ETF na Bitcoin
Truth Social wycofało wniosek o ETF na Bitcoin. Oficjalnie to zmiana strategii, ale rynek widzi w tle ostrą walkę o opłaty i miejsca.
Truth Social wycofuje wniosek o ETF na Bitcoin
Trump Media & Technology Group, firma stojąca za Truth Social, wycofała zgłoszenie dotyczące Bitcoin ETF i związanego z nim produktu Bitcoin-Ethereum ETF. Decyzja zapadła krótko po złożeniu dokumentów do amerykańskiej SEC i od razu wywołała pytania o prawdziwe motywy takiego ruchu.
Oficjalnie mowa o zmianie strategii regulacyjnej, a nie o definitywnym porzuceniu pomysłu. W praktyce firma chce najwyraźniej przenieść ciężar na inny model prawny i przygotować bardziej złożone produkty inwestycyjne.
Dlaczego firma zmienia kurs
Sponsor i doradca inwestycyjny funduszy Truth Social, Yorkville America, przekonuje, że bardziej odpowiedni ma być teraz reżim oparty na Investment Company Act of 1940 niż na Securities Act of 1933.
Według tej argumentacji struktura oparta na tzw. 40 Act daje:
- większą ochronę inwestorów,
- większą elastyczność operacyjną,
- lepszą efektywność podatkową,
- szersze kanały dystrybucji instytucjonalnej,
- możliwość budowania bardziej zróżnicowanych strategii inwestycyjnych.
To ważna różnica, bo produkty przygotowywane w ramach 33 Act i 40 Act podlegają innym zasadom organizacji oraz nadzoru. W efekcie zmiana nie jest tylko formalnością, ale może oznaczać próbę przebudowania całej oferty.
Rynek jest już bardzo ciasny
Choć oficjalne wyjaśnienie brzmi technicznie, część analityków uważa, że prawdziwy problem leży gdzie indziej: w coraz bardziej zatłoczonym rynku spot Bitcoin ETF.
To segment, w którym działa już wiele produktów dużych graczy, a konkurencja rozgrywa się nie tylko o kapitał inwestorów, ale też o opłaty za zarządzanie. Właśnie tu pojawia się największa presja.
Jednym z punktów odniesienia stał się ETF Morgan Stanley, który według cytowanych danych wszedł na rynek z opłatą na poziomie 0,14%, czyli 14 bp. To bardzo nisko jak na ten segment i trudny poziom dla nowych uczestników, którzy muszą walczyć o rentowność.
Wskazywano też, że produkty związane z Truth Social nie zdobyły wcześniej szczególnie mocnej pozycji. W 2025 roku pięć ETF-ów z tej marki miało przyciągnąć łącznie około 30 mln dolarów, co na tle rynku nie wyglądało imponująco.
Analitycy: to raczej decyzja rynkowa niż regulacyjna
Część obserwatorów nie daje wiary w wyjaśnienie oparte wyłącznie na różnicach między 33 Act i 40 Act. Zwracają uwagę, że te różnice są znane od dawna, więc trudno uznać je za nagle odkryty problem.
Ich zdaniem bardziej prawdopodobne jest to, że Trump Media uznało wejście do segmentu zwykłego spot Bitcoin ETF za zbyt trudne w warunkach, w których:
- rynek jest już mocno zagospodarowany,
- rozpoznawalni konkurenci mają przewagę,
- marże są coraz niższe,
- sam produkt bez wyraźnej przewagi może nie znaleźć wystarczającego popytu.
W tym ujęciu wycofanie wniosku nie jest porażką, lecz próbą uniknięcia wejścia na rynek, na którym późniejszy start może oznaczać bardzo kosztowną walkę o uwagę inwestorów.
Co to oznacza dla Truth Social
Na ten moment firma nie ogłosiła nowej daty ponownego złożenia dokumentów. Nie podano też szczegółów, jakie dokładnie produkty mogłyby powstać w nowym modelu.
Jasne jest natomiast jedno: Bitcoin ETF przestał być niszą, a stał się segmentem, w którym liczą się skala, koszty i dystrybucja. Sama rozpoznawalność marki to za mało, by przebić się obok takich konkurentów jak największe instytucje finansowe.
Dla rynku to kolejny sygnał, że era łatwych wejść do świata ETF-ów na Bitcoin może się kończyć. Zostają gracze, którzy potrafią zaoferować coś więcej niż samą ekspozycję na BTC.