Stablecoiny pod lupą: Brazylia i USA
Brazylia i Stany Zjednoczone przyspieszają regulacje stablecoinów. Stawką są nowe zasady emisji, nadzoru i zgodności dla całego rynku.
Stablecoiny coraz mocniej pod nadzorem
Rynek stablecoinów wchodzi w nową fazę regulacyjną. W Brazylii i Stanach Zjednoczonych władze przygotowują rozwiązania, które mogą na długo zmienić sposób emisji, obiegu i nadzoru nad tym segmentem rynku krypto.
Choć oba kraje idą własną drogą, wspólny mianownik jest jasny: stablecoiny przestają być traktowane jak poboczny element ekosystemu, a coraz częściej trafiają do centrum debaty o polityce pieniężnej, bezpieczeństwie i zgodności z prawem.
Brazylia chce uznać stablecoiny za instrumenty pieniężne
W Brazylii bank centralny przedstawił stanowisko, zgodnie z którym stablecoiny powinny być traktowane jako elektroniczne instrumenty pieniężne, a nie zwykłe aktywa cyfrowe. Taką opinię zaprezentował doradca z departamentu regulacji systemu finansowego podczas wysłuchania w komisji Kongresu zajmującej się rozwojem gospodarczym.
Według banku centralnego stablecoiny różnią się od innych kryptowalut, takich jak Bitcoin czy Ether. Te ostatnie mają być odrębną klasą aktywów, z własnymi mechanizmami zapewniającymi rzadkość, przenoszalność i weryfikowalność. Stablecoin, szczególnie jeśli pełni funkcję środka płatniczego, ma natomiast bardziej przypominać instrument monetarny oparty na aktywach ze świata tradycyjnych finansów.
To stanowisko nie jest jeszcze ostateczną decyzją, ale wyznacza kierunek przed dalszymi pracami nad projektem ustawy 4308/2024, który ma uporządkować zasady dotyczące stablecoinów w Brazylii.
Sprzeciw branży
Taki kierunek budzi opór w sektorze krypto. Brazylijskie stowarzyszenie Abcripto, skupiające duże podmioty z branży, ostrzegło, że klasyfikowanie stablecoinów jako instrumentów pieniężnych może stworzyć konflikty regulacyjne i osłabić ich adopcję zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i instytucjonalnych.
Organizacja argumentuje też, że zbyt sztywne podejście może oddalić Brazylię od globalnych trendów regulacyjnych i utrudnić działanie dostawcom usług związanych z aktywami wirtualnymi, czyli VASP.
USA: GENIUS Act uruchamia regulacyjny sprint
W Stanach Zjednoczonych kluczowym punktem odniesienia stał się GENIUS Act, czyli pierwsza federalna ustawa, która wprost reguluje stablecoiny. Została uchwalona 18 lipca 2025 roku, a jej harmonogram wymusił na kilku agencjach federalnych szybkie przygotowanie szczegółowych przepisów wykonawczych.
Termin jest bardzo konkretny: do 18 lipca 2026 roku mają zostać opublikowane finalne zasady wdrożenia. Odpowiada za to sześć instytucji, w tym:
- OCC,
- FDIC,
- National Credit Union Administration,
- Departament Skarbu USA,
- FinCEN,
- OFAC.
W praktyce oznacza to równoległe domykanie kilku odrębnych pakietów regulacyjnych w bardzo krótkim czasie. Już wcześniej część z nich poddano konsultacjom publicznym, m.in. w obszarze przeciwdziałania finansowaniu działań nielegalnych za pomocą stablecoinów.
Co zmieni nowe prawo?
GENIUS Act ma uporządkować kilka kluczowych kwestii. Chodzi przede wszystkim o to:
- kto może emitować stablecoiny w USA,
- jak mają wyglądać rezerwy zabezpieczające te tokeny,
- w jaki sposób rezerwy mają być audytowane,
- oraz pod jakim nadzorem będą działać emitenci.
To ważne nie tylko dla największych graczy, takich jak Circle i Tether, ale też dla banków, fintechów i nowych podmiotów, które chcą wejść na ten rynek.
Jednocześnie wejście w życie całego systemu nie nastąpi natychmiast po publikacji reguł. Pełne obowiązywanie przewidziano na wcześniejszą z dwóch dat: 18 stycznia 2027 roku albo 120 dni po publikacji ostatecznych przepisów.
Globalny trend: koniec ery „wolnego rynku” stablecoinów
Zarówno brazylijski, jak i amerykański kierunek pokazuje, że stablecoiny wchodzą w etap znacznie ostrzejszej kontroli. W Brazylii spór dotyczy samej klasyfikacji prawnej, a w USA — praktycznych zasad emisji i nadzoru.
Dla rynku oznacza to jedno: okres, w którym stablecoiny rozwijały się szybciej niż regulacje, powoli się kończy. Teraz najważniejsze stanie się dostosowanie do nowych ram prawnych, które mogą zdecydować o przewadze konkurencyjnej całych firm, a nawet o ich przetrwaniu.
W tle coraz wyraźniej widać też podobieństwo do europejskiego podejścia znanego z MiCA — rynku, na którym zasady gry stają się bardziej przewidywalne, ale też znacznie mniej swobodne.