Crypto PAC nie uratował Thanedara
Mimo ponad 2 mln dolarów na reklamy wspierające Shri Thanedara, w Michigan wygrał Donavan McKinney. To ważny sygnał dla polityki krypto.
Crypto PAC nie przełożył się na zwycięstwo
W prawyborach Demokratów w 13. okręgu Michigan przepadł urzędujący kongresmen Shri Thanedar, mimo że wspierający go crypto-backed PAC wydał na reklamy ponad 2 mln dolarów. Lepszy wynik uzyskał Donavan McKinney, który zdobył 51,9% głosów, wobec 48,1% dla Thanedara.
Wynik tej rywalizacji zwrócił uwagę nie tylko lokalnych wyborców, ale też całej branży krypto, bo kampania była postrzegana jako test wpływu pieniędzy z sektora aktywów cyfrowych na amerykańską politykę.
Kim był wspierany kandydat?
Thanedar od lat uchodził za polityka przychylnego branży. W Izbie Reprezentantów poparł m.in.:
- CLARITY Act,
- GENIUS Act,
- Anti-CBDC Surveillance State Act.
Sam argumentował, że technologia blockchain i kryptowaluty mogą pomóc osobom, które mają ograniczony dostęp do usług bankowych. Wskazywał przy tym, że w Detroit znaczna część mieszkańców jest niedostatecznie obsługiwana przez system finansowy.
Pieniądze z branży nie wystarczyły
Za kampanią reklamową stał Protect Progress, super PAC powiązany z siecią Fairshake. To właśnie ten obóz odpowiadał za finansowanie spotów popierających Thanedara i atakujących McKinneya.
Z opublikowanych danych wynika, że:
- Protect Progress zebrał od 1 stycznia 2025 r. do 30 czerwca 2026 r. około 23,6 mln dolarów,
- w tym samym okresie wydał na niezależne działania wyborcze około 22,7 mln dolarów,
- sama sieć Fairshake zgłosiła łączne przychody na poziomie około 136,97 mln dolarów oraz gotówkę końcową rzędu 126,97 mln dolarów.
To pokazuje, że polityczne zaangażowanie branży krypto w USA pozostaje bardzo silne, ale jednocześnie nie gwarantuje sukcesu wyborczego.
McKinney z własnym przekazem
McKinney budował kampanię wokół zarzutu, że sektor krypto odwdzięcza się Thanedarowi za jego głosowania sprzyjające branży. W materiale wyborczym przekonywał, że polityka nie może być zakładnikiem interesów miliarderów i wielkich firm.
Nie da się jednak sprowadzić tej porażki wyłącznie do pieniędzy z krypto. Na korzyść McKinneya miały działać także jego lokalne zakorzenienie, aktywność w stanowej polityce oraz oczekiwania części wyborców związane z reprezentacją Detroit.
Co dalej w Michigan?
McKinney zmierzy się teraz w listopadowych wyborach z republikańskim kandydatem Tarasem Nykoriakiem.
W szerszej perspektywie ten wynik pokazuje, że nawet duże wydatki super PAC-ów związanych z kryptowalutami nie zawsze przekładają się na zwycięstwo. Branża nadal ma znaczący wpływ na amerykańską politykę, ale lokalne poparcie i kampanijny przekaz wciąż potrafią przeważyć nad finansowym zapleczem.