SEC znów zwleka z tokenizacją aktywów
SEC po raz kolejny opóźnia kluczową „innovation exemption” dla tokenizowanych papierów. Rynek reaguje spadkami, ale trend tokenizacji trwa.
SEC znów odkłada decyzję w sprawie tokenizacji
Amerykańska SEC po raz kolejny opóźniła długo wyczekiwaną tzw. innovation exemption dla tokenizacji. To rozwiązanie miało ułatwić firmom testowanie handlu tokenizowanymi akcjami i innymi papierami wartościowymi opartymi na blockchainie bez konieczności spełniania pełnego zestawu standardowych wymogów dla giełd i brokerów.
Tym razem przeszkodą okazały się trwające w Kongresie negocjacje wokół zapisów CLARITY Act, a konkretnie sekcji dotyczącej tokenizowanych papierów wartościowych.
Co blokuje nową ulgę regulacyjną
Zgodnie z założeniami projektu, tokenizowane securities miałyby zachować swój status papierów wartościowych na potrzeby nadzoru, a SEC dostałaby zadanie zbadania, jak powinny być traktowane w praktyce. W grę wchodzą m.in.:
- wymogi dotyczące przechowywania aktywów,
- ochrona inwestorów,
- kwestie transgraniczne,
- koordynacja między regulatorami.
Problem polega na tym, że uruchomienie własnej ulgi przez SEC przed domknięciem prac nad ustawą mogłoby zaburzyć delikatny kompromis wypracowany przez uczestników rynku i ustawodawców.
Uderzenie w spółki związane z tokenizacją
Reakcja rynku była szybka. W piątek pod presją znalazły się akcje firm, które Wall Street coraz mocniej kojarzy z tokenizacją:
- Bullish spadł o około 8%,
- Figure stracił około 9% od szczytu z sesji,
- Coinbase zniżkował o około 2%,
- Circle spadł o blisko 4%,
- Securitize najpierw tracił około 5%, by później odrobić część strat.
Najmocniej odczuwalne były nerwy związane z tym, że Bullish, Figure i Circle są dziś postrzegane jako jedne z firm najbardziej wystawionych na scenariusz szerszej tokenizacji tradycyjnych aktywów finansowych.
Dlaczego reaguje też DeFi
Spadki nie ograniczyły się tylko do akcji. Presję odczuł także rynek zdecentralizowanych finansów. UNI, token Uniswap, zniżkował o około 7% i znalazł się wśród najsłabszych aktywów tygodnia w indeksie CoinDesk 20.
To pokazuje, że regulacyjna niepewność dotyka obu końców tego samego rynku:
- firm, które chcą emitować i obsługiwać tokenizowane instrumenty,
- oraz protokołów DeFi, które mogłyby stać się miejscem ich obrotu.
Dlaczego ta zwłoka ma znaczenie
Dla SEC tokenizacja stała się jednym z ważniejszych elementów szerszego programu zmian dotyczących krypto. Szef agencji Paul Atkins uczynił z niej jeden z filarów inicjatywy Project Crypto, obok planów obejmujących m.in. wyjątki dla rejestracji tokenów, safe harbor dla projektów dążących do decentralizacji oraz nowe zasady dotyczące custody i obrotu dla broker-dealerów.
Właśnie dlatego kolejne opóźnienie odbierane jest jako istotny sygnał. Część rynku liczyła, że ramy prawne dla tokenizowanych aktywów pojawią się szybciej, szczególnie że wcześniej pojawiały się sugestie, iż prace są blisko finału.
Kolejny cios w tym samym tygodniu
To nie był jedyny ruch SEC, który rozczarował uczestników rynku. W tym samym tygodniu regulator odwołał także osobne piątkowe posiedzenie, podczas którego komisarze mieli głosować nad propozycjami ulg dla startupów krypto zbierających kapitał.
Ta propozycja miała pozwolić młodym projektom pozyskiwać finansowanie bez pełnego stosowania standardowych zasad emisji papierów wartościowych. Dla regulatorów byłby to pierwszy formalny krok w ramach szerszego pakietu Regulation Crypto.
CLARITY Act nadal nie daje jasności
Sam CLARITY Act ma stworzyć pierwszy kompleksowy federalny framework dla aktywów cyfrowych w USA. W założeniu:
- SEC miałaby nadzorować nowe emisje tokenów,
- CFTC odpowiadałaby za handel wtórny.
Izba Reprezentantów przyjęła swoją wersję projektu w lipcu 2025 roku, a komisja senacka przeszła dalej własny draft w maju tego roku. Mimo to tempo prac wyraźnie wyhamowało, a procedowanie w Senacie zostało przesunięte. Następny istotny termin to głosowanie proceduralne planowane na 15 września.
Zmiana trendu czy tylko opóźnienie?
Mimo nerwowej reakcji rynku część analityków uważa, że mamy do czynienia raczej z chwilowym hamulcem niż z końcem całej historii tokenizacji. Wskazują na to konkretne ruchy biznesowe:
- Coinbase i Bullish nadal rozwijają pomysły na tokenizowane akcje,
- tradycyjne giełdy, w tym Nasdaq i New York Stock Exchange, pracują nad infrastrukturą dla handlu przez całą dobę,
- firmy związane z tokenizacją aktywnie budują produkty, nawet jeśli regulacje jeszcze nie nadążają za rynkiem.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc już, czy Wall Street sięgnie po blockchain, ale kiedy regulatorzy pozwolą zrobić to na większą skalę.
Rynek czeka na sygnał z Waszyngtonu
Dzisiejsze spadki pokazują, że inwestorzy nadal wierzą w długoterminową tokenizację aktywów, ale wyraźnie korygują oczekiwania co do tempa zmian. Każde kolejne opóźnienie wydłuża drogę do momentu, w którym akcje, fundusze czy obligacje będą mogły swobodniej funkcjonować w oparciu o infrastrukturę blockchain.
Na razie jedno jest pewne: SEC nie przyspiesza, a rynek musi uzbroić się w cierpliwość.