BTC/PLN 295,706.00 -0.09%
BTC/USD 79,646.00 -0.09%
BTC/ETH 32.085433 0.00%
ETH/PLN 9,216.21 +1.07%
ETH/USD 2,482.30 +1.07%
USD/PLN 3.7100 0.00%
BTC/PLN 295,706.00 -0.09%
BTC/USD 79,646.00 -0.09%
BTC/ETH 32.085433 0.00%
ETH/PLN 9,216.21 +1.07%
ETH/USD 2,482.30 +1.07%
USD/PLN 3.7100 0.00%
bitcoin bezpieczenstwo francja

Wyciek danych z Francji uderza w Bitcoinerów

Francuska skarbówka potwierdziła incydent, który mógł ujawnić setki tysięcy rekordów. To gotowy materiał na phishing i ataki na posiadaczy krypto.

Wyciek danych z Francji uderza w Bitcoinerów

Francuski wyciek danych budzi obawy wśród Bitcoinerów

Francuska administracja podatkowa potwierdziła naruszenie swojego systemu informatycznego, w wyniku którego mogły wyciec dane 678 437 osób i firm. Wśród poszkodowanych są także osoby o wysokich dochodach, co dodatkowo zwiększa ryzyko wykorzystania tych informacji przez przestępców.

Sprawa wywołała szczególne poruszenie w społeczności Bitcoin, bo we Francji od dawna rośnie liczba tak zwanych wrench attacks — brutalnych ataków, w których sprawcy używają przemocy lub gróźb, by zmusić ofiarę do oddania kryptowalut.

Co mogło trafić do rąk przestępców?

Według analizy próbek wycieku w bazie znajdowały się m.in.:

  • imiona i nazwiska,
  • daty i miejsca urodzenia,
  • adresy domowe i korespondencyjne,
  • numery telefonów i adresy e-mail,
  • numery identyfikacji podatkowej,
  • informacje o dochodach,
  • stawki podatku u źródła,
  • status rodzinny,
  • liczba osób na utrzymaniu,
  • dane o wcześniejszej korespondencji z urzędem.

Taki zestaw informacji jest szczególnie niebezpieczny, bo pozwala budować bardzo wiarygodne wiadomości phishingowe. Oszust, który zna prawdziwe dane podatkowe ofiary, może podszyć się pod urząd i stworzyć komunikat znacznie bardziej przekonujący niż zwykły, masowy scam.

Setki tysięcy rekordów i bogaci podatnicy na celowniku

Z ujawnionych danych wynika, że wśród rekordów było około 392 867 osób fizycznych oraz 285 570 firm. W tej grupie znalazło się także 26 805 osób z deklarowanym dochodem podatkowym na poziomie co najmniej 100 000 euro, 386 osób z dochodem powyżej 1 mln euro oraz 8 osób przekraczających 10 mln euro.

Według ustaleń, cały pakiet danych miał być oferowany na sprzedaż za kilka tysięcy euro.

Jak doszło do incydentu?

Z informacji pojawiających się w analizie wynika, że atakujący mieli wykorzystać skradzione dane do logowania VPN oraz wewnętrzne narzędzie wyszukiwania, które dawało dostęp do informacji o podatnikach. Dostęp został ostatecznie odcięty, ale wyciek zdążył objąć znaczną liczbę rekordów.

W sieci cyberprzestępczej pojawiły się również twierdzenia osoby używającej aliasu ZeroBytes, która miała chwalić się dostępem do wewnętrznych serwerów administracji podatkowej i częściowym pobraniem danych.

Dlaczego to szczególnie groźne dla posiadaczy Bitcoina?

Posiadacze kryptowalut są atrakcyjnym celem, bo środki można przesłać szybko i bez możliwości cofnięcia transakcji. Gdy do danych finansowych dojdą dokładne informacje o dochodach, adresie i sytuacji rodzinnej, przestępcy mogą nie tylko próbować phishingu, ale też typować ofiary pod kątem włamań, szantażu czy bezpośrednich ataków fizycznych.

To właśnie dlatego wyciek z Francji jest postrzegany nie tylko jako klasyczny problem prywatności, ale też jako potencjalne paliwo dla przestępczości wymierzonej w osoby z dużym majątkiem cyfrowym.

Francja już wcześniej była centrum takich ataków

Nie jest to pierwszy raz, gdy Francja pojawia się w kontekście przemocy wobec uczestników rynku krypto. Kraj ten już wcześniej był wskazywany jako miejsce, gdzie szczególnie często dochodzi do takich zdarzeń, a w ostatnich miesiącach odnotowano tam kolejne przypadki wymuszania kryptowalut siłą.

Właśnie dlatego obecny wyciek danych budzi tak duży niepokój: przy tak szczegółowych informacjach o podatnikach przestępcy dostają gotową listę potencjalnych celów i narzędzie do tworzenia znacznie skuteczniejszych oszustw.

Video

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości