Trumpowy bank krypto dostał warunkową zgodę
World Liberty Financial zrobił krok w stronę własnego banku w USA. Regulacyjna zgoda jest jednak tylko warunkowa i budzi polityczne emocje.
World Liberty Financial bliżej własnego banku
Projekt World Liberty Financial, powiązany z rodziną Donalda Trumpa, otrzymał od amerykańskiego OCC wstępną, warunkową zgodę na utworzenie krajowego banku powierniczego. Nowa instytucja ma działać pod nazwą World Liberty Trust Company i ma mieć siedzibę w Bay Harbor Islands na Florydzie.
Nie oznacza to jeszcze pełnego startu działalności. To dopiero pierwszy, formalny etap na drodze do uzyskania docelowej karty bankowej.
Co bank miałby robić
Zgodnie z opisem projektu, nowa jednostka miałaby przejąć część kluczowej infrastruktury stojącej za stablecoinem USD1. W praktyce chodzi o:
- emisję i wykup USD1,
- zarządzanie rezerwami,
- przechowywanie aktywów cyfrowych,
- obsługę konwersji z innych zatwierdzonych stablecoinów na USD1.
To ważne, bo obecnie te funkcje są realizowane przez BitGo, które pełni rolę wyłącznego emitenta i depozytariusza USD1. Jeśli World Liberty Trust dostanie finalną zgodę, firma chce przenieść te procesy do własnej struktury.
USD1 urósł do dużej skali
USD1 jest stablecoinem opartym na dolarze amerykańskim i zabezpieczanym rezerwami, w tym gotówką oraz krótkoterminowymi obligacjami USA. Jego kapitalizacja rynkowa przekroczyła 4 mld dolarów, co stawia go w gronie największych stablecoinów na rynku.
To właśnie ten wzrost sprawia, że projekt bankowy nabrał znaczenia. World Liberty chce zaoferować rozwiązanie bardziej zintegrowane i lepiej nadzorowane, szczególnie dla klientów instytucjonalnych.
Warunki postawione przez OCC
Zgoda OCC ma charakter warunkowy i nie pozwala jeszcze na rozpoczęcie działalności. Przed otwarciem bank musi spełnić szereg wymogów, w tym:
- utrzymać minimum 20 mln dolarów kapitału,
- zapewnić odpowiedni poziom płynności,
- wdrożyć systemy zgodności i kontroli AML,
- wyznaczyć niezależnego szefa audytu wewnętrznego,
- przejść dalsze przeglądy regulacyjne przed uruchomieniem.
Na otwarcie placówki są też ograniczenia czasowe. Bank ma 18 miesięcy, by rozpocząć działalność, a brak spełnienia warunków może spowodować utratę decyzji wstępnej.
Polityczne kontrowersje nie cichną
Decyzja regulatora od razu wywołała krytykę. Przeciwnicy zwracają uwagę na powiązania projektu z rodziną Trumpa oraz na udział inwestorów z zagranicy, w tym z regionu Zatoki Perskiej. W tle pojawia się pytanie o konflikt interesów, skoro instytucja powiązana z urzędującym prezydentem ma zostać objęta federalnym nadzorem.
Wśród głosów krytycznych szczególnie wybrzmiewa stanowisko Elizabeth Warren, która od dawna ostrzega przed mieszaniem interesów politycznych i finansowych w tym projekcie.
Z kolei OCC podkreśla, że ocenia jedynie zgodność formalną i techniczną wniosku, a część zgłaszanych zastrzeżeń wykracza poza zakres jego analizy.
Szerszy trend w USA
Sprawa World Liberty nie jest odosobniona. W ostatnich miesiącach kilka firm z branży krypto dostało podobne, warunkowe zgody na struktury banków powierniczych. To pokazuje, że amerykański nadzór coraz częściej dopuszcza projekty związane z aktywami cyfrowymi do bardziej tradycyjnego systemu finansowego.
W tym kontekście World Liberty chce pójść o krok dalej: zamiast polegać na zewnętrznych partnerach, zbudować własną, regulowaną infrastrukturę dla stablecoina.
Co dalej
Przed firmą jeszcze kilka poważnych etapów. Musi spełnić wymogi kapitałowe, przejść dalsze testy zgodności i uzyskać finalne zatwierdzenie. Dopiero wtedy World Liberty Trust będzie mogło realnie ruszyć jako bank powierniczy i przejąć obsługę USD1.
Jeśli to się uda, będzie to jeden z najbardziej symbolicznych przypadków połączenia świata krypto, bankowości i polityki w USA.