Bitcoin wraca do hossy, stare portfele się budzą
Bitcoin odzyskuje byczy impet, a jednocześnie budzą się portfele nieaktywne od lat. Na rynku pojawia się coraz więcej sygnałów.
Bitcoin wraca na bycze tory
Bitcoin po dynamicznym odbiciu ponownie znalazł się w centrum uwagi analityków. Kurs wzrósł w ostatnich dniach o ponad 20%, wracając w okolice 80 000 dolarów. To właśnie ten ruch skłonił część ekspertów do stwierdzenia, że rynek mógł zakończyć fazę spadkową i wszedł w nowy etap wzrostów.
Za poprawą nastrojów stoją także czynniki makroekonomiczne i polityczne. Wskazywano m.in. na decyzję amerykańskiego Departamentu Skarbu dotyczącą zwiększenia skali odkupu długu długoterminowego, a także na ponowne podkreślenie przez Donalda Trumpa poparcia dla sektora kryptowalut.
Wskaźniki coraz mocniej wspierają scenariusz wzrostowy
Analitycy rynku on-chain zwracają uwagę, że nie chodzi tylko o sam ruch ceny. Według ich oceny zmiana jest szersza i obejmuje wiele parametrów obserwowanych na rynku BTC.
Wśród najważniejszych sygnałów pojawiły się:
- wzrost popytu na rynku spot,
- najwyższa miesięczna dynamika tego popytu od końca grudnia,
- rosnące wolumeny na rynku spot i futures,
- skok wskaźnika Bull Score z 30 do 80 w ciągu tygodnia,
- 8 z 10 monitorowanych wskaźników w strefie pozytywnej.
W praktyce oznacza to, że rynek zaczyna wyglądać tak, jak na początku świeżej fali wzrostowej, choć pełne potwierdzenie trendu nadal jest potrzebne.
Kluczowy poziom: 365-dniowa średnia
Mimo optymizmu analitycy podkreślają jeden ważny warunek. Dalszy wzrost Bitcoina ma zostać potwierdzony dopiero po zamknięciu notowań powyżej 365-dniowej średniej kroczącej, która znajduje się obecnie w okolicach 83 000 dolarów.
To oznacza, że BTC jest już bardzo blisko technicznego potwierdzenia nowego układu sił na rynku. W momencie opisywanej sytuacji kurs wynosił około 79 800 dolarów, więc do przebicia tej bariery brakowało zaledwie kilku procent. Jednocześnie ten poziom może okazać się pierwszym istotnym oporem, a jego test może przynieść krótkoterminową korektę.
Nie tylko cena. Budzą się też stare portfele
W tle wzrostów Bitcoina pojawiło się jeszcze jedno interesujące zjawisko: ruch dawnych, od dawna nieaktywnych portfeli BTC. W ciągu zaledwie tygodnia przeniesiono łącznie 553,59 BTC, o wartości około 40,15 mln dolarów w momencie transferów.
Część tych środków pochodziła z portfeli, które nie były ruszane od 2011, 2012 i 2014 roku. Najstarsze monety zostały kupione za kwoty liczone w pojedynczych dolarach, a dziś oznaczają zyski rzędu setek tysięcy procent.
Najciekawsze przypadki obejmowały m.in.:
- 8,54 BTC przeniesione z portfela nieaktywnego od czerwca 2011 roku,
- 212 BTC z adresu uśpionego od sierpnia 2012 roku,
- 150 BTC z portfela z grudnia 2014 roku,
- 40 BTC przesłane do adresu oznaczonego jako Boerse Stuttgart Digital.
Dlaczego stare bitcoiny zaczynają się ruszać?
Powody mogą być różne. Jedna z hipotez wiąże część ruchów z trwającym w Nowym Jorku sporem sądowym dotyczącym tysięcy dawnych adresów Bitcoin. W ramach tej sprawy do portfeli wysyłano niewielkie transakcje testowe typu dust, które miały pozostawić ślad on-chain i zwrócić uwagę właścicieli.
Druga możliwa przyczyna jest prostsza: właściciele długoterminowych zasobów mogli po prostu przenieść środki do bezpieczniejszych rozwiązań po głośnych problemach z częścią sprzętowych portfeli. Tego typu zdarzenia często wywołują falę ostrożności także wśród najbardziej doświadczonych uczestników rynku.
Jedno jest pewne: po latach ciszy stare adresy Bitcoina budzą się coraz częściej. A to, w połączeniu z poprawą technicznych wskaźników i rosnącym popytem, wzmacnia narrację o powrocie rynku do fazy wzrostowej.