BTC/PLN 317,149.00 -3.19%
BTC/USD 81,268.00 -3.80%
BTC/ETH 34.113003 0.00%
ETH/PLN 9,297.03 -3.73%
ETH/USD 2,382.32 -4.34%
USD/PLN 3.8800 0.00%
BTC/PLN 317,149.00 -3.19%
BTC/USD 81,268.00 -3.80%
BTC/ETH 34.113003 0.00%
ETH/PLN 9,297.03 -3.73%
ETH/USD 2,382.32 -4.34%
USD/PLN 3.8800 0.00%
a7network sankcje stablecoiny

USA uderzają w rosyjską sieć A7

Waszyngton oskarża sieć A7 o wspieranie obchodzenia sankcji. Na celowniku znalazł się też token A7A5 i jego ogromny obrót.

USA uderzają w rosyjską sieć A7

USA zaostrzają kurs wobec sieci A7

Stany Zjednoczone uderzyły w rosyjską sieć finansową A7, uznając ją za transnarodową organizację przestępczą. Równolegle zaproponowano przepisy, które miałyby odciąć od amerykańskiego systemu finansowego firmy pośredniczące w płatnościach powiązanych z tą strukturą — także wtedy, gdy w grę wchodzą kryptowaluty.

Według amerykańskiego Departamentu Skarbu sieć miała służyć do obchodzenia sankcji, m.in. w interesie Iranu i związanego z nim Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Wskazano też, że mechanizm działał przez spółki przykrywkowe oraz sieć podmiotów rozproszonych w wielu krajach.

Czym jest A7A5

W centrum sprawy znalazł się A7A5 — token powiązany z rublem, emitowany przez zarejestrowaną w Kirgistanie spółkę Old Vector. Token działa na sieciach Tron i Ethereum, a jego zabezpieczenie ma być przechowywane w rosyjskim państwowym banku Promsvyazbank, kojarzonym z sektorem obronnym.

Amerykańskie służby opisują ten układ jako system lustrzany: tokeny mają krążyć po adresach w Rosji i odzwierciedlać płatności zagraniczne, podczas gdy powiązane spółki po drugiej stronie realizują przelewy w walutach fiducjarnych, takich jak dolar, juan, dirham czy euro.

Skala operacji robi wrażenie

FinCEN podał, że między lutym 2025 r. a czerwcem 2026 r. ponad 180 podmiotów miało przetworzyć co najmniej 179,1 mld USD w tokenie A7A5. Historycznie większość tego wolumenu miała przechodzić przez objęte sankcjami giełdy Garantex i Grinex.

Token miał być często wykorzystywany jako pomost do USDT, a następnie do tradycyjnych pieniędzy. Po opisywanym w kwietniu ataku na Grinex podaż A7A5 miała skoncentrować się w portfelach bez nadzoru, co amerykańska strona interpretuje jako możliwe odchodzenie od sankcjonowanych platform.

Uderzenie także w firmy pośredniczące

Poza samym tokenem amerykańskie władze zwracają uwagę na tzw. Sub-Agents — firmy używane do tego, by płatności powiązane z sankcjami wyglądały jak zwykły handel. Według FinCEN A7 miała stworzyć lub przejąć setki takich podmiotów, z rachunkami w około 435 instytucjach finansowych w co najmniej 83 państwach.

Te spółki miały przetworzyć ponad 17 mld USD między styczniem 2025 r. a czerwcem 2026 r. Dodatkowo wskazano, że personel zarządzał częścią operacji z Moskwy przy użyciu specjalnie skonfigurowanych VPN, które maskowały lokalizację jako Dubaj, Hongkong czy Biszkek.

Wątki irańskie i inne powiązania

Wśród opisanych przez amerykański resort skarbu powiązań pojawiają się:

  • kontakty z podmiotami związanymi z irańską flotą cieni tankowców,
  • transfery o wartości około 140 mln USD do firm uczestniczących w obchodzeniu sankcji wobec Iranu,
  • przelew około 1,6 mln USD do firmy powiązanej z pozyskiwaniem uzbrojenia,
  • powiązania z irańskim Nobitex,
  • oraz wątki związane z praniem środków pochodzących z ataków na północnokoreańskie giełdy.

To wszystko ma budować obraz sieci, która — zdaniem Waszyngtonu — łączy tradycyjną bankowość, kryptowaluty i podmioty pośredniczące w jeden mechanizm omijania restrykcji.

Dlaczego to ważne dla rynku krypto

Sprawa A7 pokazuje, że organy nadzoru coraz mocniej patrzą nie tylko na giełdy i portfele, ale też na infrastrukturę pośrednią: firmy fasadowe, przepływy między łańcuchami i tokeny używane jako narzędzie rozliczeniowe.

W praktyce oznacza to, że presja regulacyjna może obejmować nie tylko pojedyncze adresy czy platformy, lecz także całe modele działania oparte na mieszaniu krypto z tradycyjnymi płatnościami.

Co dalej

Propozycja FinCEN nie weszła jeszcze w życie — najpierw musi przejść formalną ścieżkę konsultacji. Sama decyzja OFAC już jednak stawia sieć A7 w jednym rzędzie z najbardziej niebezpiecznymi strukturami wykorzystywanymi do obchodzenia sankcji.

Jeśli amerykańskie władze dopną swego, dostęp A7 i jej otoczenia do rynku USA może zostać mocno ograniczony zarówno po stronie fiat, jak i crypto.

Video

Długie wideo:

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości