Ether wyprzedził Bitcoina, ale rynek wysycha
Ether mocno zyskał w trzecim kwartale, lecz płynność na rynku spadła. Tymczasem kapitał wraca do ETF-ów na Bitcoina.
Ether zyskał najmocniej, ale nie bez kosztów
W trzecim kwartale Ether okazał się lepszym graczem niż Bitcoin pod względem stopy zwrotu. Kurs ETH wzrósł o około 70%, podczas gdy BTC zyskał w tym samym czasie około 42%. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak wyraźne zwycięstwo Ethereum, ale za ruchem cenowym nie poszła równie mocna poprawa warunków handlu.
Problemem okazała się płynność, która wyraźnie osłabła. Dane pokazują, że głębokość rynku Ethera w pobliżu bieżącej ceny spadła znacząco względem poprzedniego roku. Oznacza to, że większe zlecenia mogą dziś łatwiej przesuwać kurs, a inwestorzy częściej odczuwają slippage, czyli różnicę między oczekiwaną a faktyczną ceną realizacji transakcji.
Cieńszy order book ETH
W praktyce rynek ETH stał się płytszy. W ujęciu mediana głębokości rynku Ethera stanowiła w badanym okresie tylko 35–45% głębokości Bitcoina, podczas gdy rok wcześniej było to co najmniej 60%.
Przy bardzo wąskim przedziale cenowym, bo do około 0,15% od kursu, w order booku ETH widocznych było zaledwie 13–14 mln dolarów zleceń. To nadal pozwala handlować, ale przy większych transakcjach rynek reaguje znacznie szybciej niż dawniej.
W chwili opisywania sytuacji Ether kosztował około 2 715–2 727 dolarów, a w ciągu doby notował niewielkie wzrosty.
XRP z przewagą kupujących
Na tle słabszej płynności Ethera uwagę przyciągał XRP. Jego order book był wyraźnie przechylony na stronę kupujących: około 18 mln dolarów po stronie bidów wobec 14 mln dolarów po stronie asków.
To nie jest ogromna nierównowaga, ale wystarcza, by dawać rynkowi pewne wsparcie. XRP utrzymywał się w okolicach 1,51 dolara i wcześniej przez kilka dni bronił poziomu poniżej 1,50 dolara.
Na nastroje wokół tokena wpływał też kalendarz wydarzeń. Planowane było zamknięcie procesu połączenia Evernorth z Armada Acquisition Corp. II 7 października oraz debiut na Nasdaq dzień później pod tickerem XRPN. Projekt jest wspierany przez podmioty takie jak Pantera, Kraken, SBI, GSR i Arrington Capital.
Solana z mniejszym buforem
Nieco mniej widowiskowo, ale równie istotnie, pogorszyła się także sytuacja na Solanie. Jej głębokość rynku przy odchyleniu do 2% od ceny spadła z około 28 mln dolarów po każdej stronie w 2025 roku do około 20 mln dolarów w 2026 roku.
To około 30% mniej bufora niż rok wcześniej. Co ciekawe, Solana notowała jednocześnie wyższy dzienny wolumen obrotu niż XRP, ale sam order book był mniej komfortowy dla większych uczestników rynku.
W momencie publikacji SOL kosztował około 120,5–120,8 dolara i lekko tracił w skali dnia.
ETF-y na Bitcoina znów przyciągają kapitał
Na rynku instytucjonalnym widać było inny obraz. Spotowe ETF-y na Bitcoina w USA zanotowały trzeci z rzędu tydzień napływów kapitału. W ostatnim analizowanym tygodniu do funduszy trafiło 241,1 mln dolarów, co podniosło łączne napływy netto do 57,8 mld dolarów.
To ważny sygnał, bo wcześniej dwa kolejne tygodnie przyniosły również dodatnie saldo napływów. Bitcoin notowany był w okolicach 86 200 dolarów i zyskiwał w skali tygodnia około 3,7%.
Ether ETF-y znów pod presją
Po przeciwnej stronie rynku znalazły się fundusze oparte na Etherze. Ether ETF-y zanotowały w ostatnim tygodniu 138 mln dolarów odpływów, po tym jak tydzień wcześniej przyciągnęły 690 mln dolarów.
Łącznie od początku roku napływy netto do tych funduszy wynosiły około 1,5 mld dolarów. Ether był wyceniany w okolicy 2 727 dolarów i w tygodniu rósł o około 3%.
Altcoiny i sentyment rynku
Wśród funduszy opartych na innych aktywach uwagę zwróciły jeszcze dwa elementy:
- ETF-y na Solanę zanotowały napływy rzędu 2,4 mln dolarów,
- ETF-y na XRP przyciągnęły około 4,7 mln dolarów.
Z kolei fundusze na Zcash po raz pierwszy odnotowały tygodniowy odpływ, na poziomie około 94 mln dolarów.
Nastroje na rynku lekko osłabły, choć nadal pozostawały po stronie chciwości. Indeks Crypto Fear & Greed wskazywał wartość 70 punktów, spadając z 74.
Co pokazują te dane?
Obraz rynku jest mieszany. Z jednej strony Ether wyraźnie wyprzedził Bitcoina w ujęciu kwartalnym, z drugiej — zrobił to w środowisku słabnącej płynności. Jednocześnie kapitał instytucjonalny wraca do funduszy opartych na Bitcoinie, podczas gdy ETF-y na Ether znów notują odpływy.
To zestawienie sugeruje, że siła trendu cenowego nie zawsze idzie w parze z jakością rynku. Dla inwestorów oznacza to prosty wniosek: wysoki wzrost kursu nie musi oznaczać równie mocnego fundamentu po stronie płynności.