Estoński regulator ostrzega przed Zondacrypto
Estoński nadzór wydał ostrzeżenie wobec Zondacrypto. Powodem ma być brak wymaganych informacji o tokenie TeamPL zgodnie z MiCA.
Estoński regulator na celowniku Zondacrypto
Estońska Financial Supervision and Resolution Authority (FSA) wydała ostrzeżenie dla inwestorów dotyczące spółki BB Trade Estonia OÜ, która prowadzi giełdę kryptowalut Zondacrypto. Powodem ma być naruszenie wymogów unijnego rozporządzenia MiCA.
Według regulatora na stronie giełdy nie było dostępnego white paper dla tokena TeamPL, mimo że aktywo było notowane na platformie. To istotne, ponieważ w ramach MiCA dokument taki powinien pozostawać publicznie dostępny tak długo, jak kryptowaluta jest oferowana inwestorom.
O co chodzi w zarzutach
FSA wskazała, że brak white paper na stronie operatora może oznaczać złamanie art. 9 ust. 1 MiCA. W praktyce chodzi o to, aby inwestorzy mieli stały dostęp do podstawowych informacji o tokenie, jego zasadach emisji i ryzykach.
MiCA, czyli unijne ramy regulacyjne dla rynku kryptoaktywów, mają zwiększyć przejrzystość działania firm i ujednolicić zasady w całej Unii Europejskiej. Dla mniejszych podmiotów może to oznaczać większą presję na spełnianie formalnych wymogów.
Tło sprawy: problemy z wypłatami i śledztwo w Polsce
Ostrzeżenie estońskiego nadzoru pojawiło się w momencie, gdy Zondacrypto mierzy się już z innymi problemami. Wcześniej pojawiły się doniesienia o kłopotach z wypłatami i ograniczonym dostępie klientów do środków, a polskie służby wszczęły w tej sprawie postępowanie.
W kwietniu prezes giełdy, Przemysław Kral, przekazał, że platforma nie ma dostępu do zimnego portfela zawierającego około 4 500 BTC. W tamtym momencie wartość tych bitcoinów szacowano na około 360 mln dolarów. Kral twierdził też, że prywatne klucze do portfela nigdy nie zostały przekazane przez Sylwestra Suszka, założyciela i byłego szefa Zondacrypto, który zaginął w 2022 roku.
Szef giełdy zaprzeczał też sugestiom, że firma jest niewypłacalna, zapewniając, że wywiąże się ze zobowiązań wobec klientów.
Co dalej z Zondacrypto?
Sprawa łączy więc kwestie regulacyjne, problemy operacyjne i pytania o bezpieczeństwo środków klientów. Na ten moment estoński regulator nie przedstawił dodatkowych sankcji, ale samo ostrzeżenie zwiększa presję na operatora giełdy.
W przypadku firm działających na rynku krypto taki sygnał może mieć duże znaczenie dla zaufania użytkowników, zwłaszcza gdy nakłada się na wcześniejsze doniesienia o blokadach wypłat i działaniach organów ścigania.