SEC i giełdy krypto: spór o nowe reguły
Amerykańscy regulatorzy i giełdy kryptowalut ścierają się o zasady dla tokenów i onchain markets. Stawką są notowania, DeFi i przyszłość rynku.
Nowe reguły dla rynku krypto w USA coraz bliżej
Amerykański rynek kryptowalut wchodzi w kolejny etap sporu o to, jak powinny wyglądać przepisy dla aktywów cyfrowych. Z jednej strony SEC zapowiada modernizację zasad, tak by lepiej pasowały do onchain markets i infrastruktury opartej na blockchainie. Z drugiej — największe giełdy krypto miały naciskać na ustawodawców, by usunęli z projektu ustawy zapis, który mógł utrudnić notowanie mniejszych tokenów.
W centrum debaty znajduje się pytanie, czy obecne ramy prawne nadal mają sens w świecie, w którym jedna platforma potrafi jednocześnie obsługiwać handel, płynność, zabezpieczenia, automatyczne strategie zysku i niemal natychmiastowe rozliczenie transakcji.
Giełdy chciały złagodzenia zapisów o „ryzykownych” tokenach
Według doniesień, Coinbase, Kraken i Gemini miały zabiegać u amerykańskich senatorów o usunięcie z projektu ustawy rynku cyfrowych aktywów fragmentu mówiącego, że platformy powinny oferować handel wyłącznie tokenami „not readily susceptible to manipulation”, czyli takimi, które nie są łatwo podatne na manipulację.
Taki zapis mógłby — zdaniem giełd — utrudnić listing mniejszych aktywów. To z kolei pokazało, jak duży wpływ na kształt przepisów mają dziś firmy z branży krypto, zwłaszcza gdy rozmawiają bezpośrednio z politykami i administracją w Waszyngtonie.
SEC chce dopasować prawo do rynku onchain
Równolegle przewodniczący SEC Paul S. Atkins stwierdził, że urząd analizuje, czy obecny model regulacyjny przetrwa w realiach finansów działających w pełni onchain. Według niego software wykorzystywany w krypto nie zawsze mieści się w tradycyjnych kategoriach takich jak:
- exchange,
- broker,
- dealer,
- clearing agency.
Atkins zwrócił uwagę, że jeden protokół może łączyć w sobie kilka funkcji naraz: handel, zarządzanie płynnością, obsługę zabezpieczeń, strategie yield oraz szybkie rozliczenia. Dlatego SEC rozważa przygotowanie formalnego rulemakingu, czyli procesu tworzenia nowych reguł dedykowanych rynkom onchain.
Co może się zmienić?
Wśród analizowanych tematów są m.in.:
- nowa definicja exchange dla platform zbudowanych na sieciach krypto,
- sposób stosowania przepisów do decentralized protocols i interfejsów software’owych,
- ewentualna zmiana zasad dotyczących clearing agencies, skoro rozliczenia w wielu systemach odbywają się niemal natychmiast,
- większa jasność wokół crypto vaults i innych narzędzi DeFi służących do generowania pasywnego zysku.
SEC ma też sprawdzić, jak takie rozwiązania wpisują się w U.S. Securities Act oraz Investment Advisers Act.
Odejście od polityki „enforcement”? Branża to tak odczytuje
Część rynku interpretuje te zapowiedzi jako próbę odejścia od podejścia opartego głównie na pozwach i sankcjach, które w USA często określa się jako enforcement. Pod obecnym kierownictwem SEC coraz częściej sięga po inne narzędzia: wytyczne, techniczne komunikaty czy tzw. no-action letters, czyli sygnały, że urząd nie będzie rekomendował działań prawnych wobec wybranych modeli biznesowych.
Nie oznacza to jednak szybkiej zmiany zasad. Każda reforma będzie wymagała formalnych konsultacji publicznych oraz współpracy z innymi instytucjami i Kongresem.
Ustawy też mają pod górkę
Sprawę komplikuje fakt, że szersza reforma rynku cyfrowych aktywów w USA już teraz napotyka opóźnienia. Projekt CLARITY Act, który ma uporządkować podział kompetencji między regulatorami, wciąż pozostaje w politycznym zawieszeniu. Problemem są m.in. spory o zasady dotyczące stablecoinów i ich yieldu, a także różnice zdań między branżą krypto, bankami i częścią legislatorów.
W praktyce oznacza to, że zarówno giełdy, jak i regulatorzy próbują wpłynąć na przyszły kształt rynku jeszcze zanim powstanie stabilny, długofalowy model nadzoru. Dla sektora krypto w USA najbliższe tygodnie mogą więc okazać się kluczowe.