Stary wieloryb BTC poruszył 500 bitcoinów
Portfel z 2013 roku obudził się po 12 latach ciszy i przesłał 500 BTC. W tle widać szerszy trend ożywiania dawnych adresów.
Portfel z 2013 roku obudził się po latach
Na rynku Bitcoin doszło do kolejnego ruchu, który przyciągnął uwagę obserwatorów on-chain. Adres utworzony w listopadzie 2013 roku przesunął 500 BTC po 12,5 roku bez aktywności. W momencie transferu monety były warte ponad 40 mln dolarów.
Środki trafiły najpierw do nowego adresu w formacie Bech32 (SegWit), a następnie były przenoszone przez kolejne świeże portfele. To typowy schemat przy reorganizacji starych zasobów, choć sam powód ruchu nie został ujawniony.
Co dokładnie się wydarzyło?
W niedzielę aktywowało się łącznie 11 dawnych adresów, a między blokami 948694 i 948822 przetransferowano 859,13 BTC o wartości około 69,47 mln dolarów. Najstarszy z portfeli, założony 27 listopada 2013 roku, odpowiadał za wspomniane 500 BTC.
Wartość tej puli robi wrażenie także w historycznym ujęciu:
- w listopadzie 2013 roku 1 BTC kosztował około 923 dolarów,
- całość transferu miała wtedy wartość około 461,5 tys. dolarów,
- dziś te same monety są warte ponad 40 mln dolarów.
Dlaczego rynek zwraca na to uwagę?
Takie ruchy nie muszą oznaczać sprzedaży. Duzi posiadacze BTC często przenoszą środki między własnymi portfelami ze względów bezpieczeństwa, technicznych albo organizacyjnych. Mimo to każde przebudzenie wieloletnio uśpionego adresu natychmiast rozpala spekulacje.
W tym przypadku dodatkową uwagę przyciąga fakt, że nowy adres nie jest powiązany z żadną znaną giełdą. To ogranicza możliwość prostego wniosku, że środki zostały od razu przygotowane do sprzedaży.
Szerzej: trend budzenia starych portfeli
To nie jest odosobniony przypadek. W ostatnich miesiącach i latach na rynku częściej zaczęły pojawiać się ruchy z bardzo starych adresów, zwłaszcza gdy Bitcoin wchodził w okolice kolejnych ważnych poziomów cenowych. Po przebiciu 100 000 dolarów pod koniec 2024 roku również widoczna była fala aktywności dawnych holderów.
W tle powtarza się więc znany motyw: gdy cena mocno rośnie, część najstarszych inwestorów zaczyna porządkować swoje zasoby lub realizować zyski. Jednocześnie samo przesunięcie monet nie oznacza jeszcze, że trafią one na rynek.
Co to mówi o rynku BTC?
Dzisiejszy ruch przypomina, że w sieci Bitcoin wciąż leżą ogromne zasoby, które mogą wrócić do obiegu po latach ciszy. Dla rynku to sygnał bardziej psychologiczny niż fundamentalny: stare monety istnieją, a ich właściciele mogą uruchomić je w dowolnym momencie.
Na ten moment nie widać bezpośredniej presji sprzedażowej, ale sam transfer 500 BTC po ponad dekadzie bezruchu wystarczył, by ponownie rozbudzić dyskusję o aktywności wczesnych wielorybów Bitcoin.