Bitcoin w rozkroku: sygnały ostrzegawcze
Bitcoin odbił po słabszych danych z USA, ale analitycy widzą więcej ostrożności niż euforii. Rynek testuje ważne poziomy.
Bitcoin między odbiciem a ostrzeżeniami
Bitcoin znów znalazł się w centrum rynku, ale obraz nie jest jednoznaczny. Z jednej strony kurs szybko wrócił powyżej 81 000 dolarów po wcześniejszym spadku w okolice 79 500–79 900 dolarów. Z drugiej — część analityków uważa, że obecne odbicie bardziej przypomina krótkie odreagowanie niż trwały powrót do silnego trendu wzrostowego.
Na sytuację nałożyły się zarówno dane makroekonomiczne z USA, jak i techniczny obraz wykresu BTC.
Inflacja znów naciska na rynek
Najpierw inwestorzy dostali wyższe od oczekiwań odczyty inflacyjne w USA. CPI za kwiecień wzrósł o 3,8% r/r, a PPI osiągnął najwyższy poziom od 2022 roku. To pogorszyło nastroje na rynku aktywów ryzykownych, bo wyższa inflacja zwiększa szanse na bardziej jastrzębie podejście Rezerwy Federalnej.
Rynek odczytał to jako czynnik niekorzystny dla krypto, zwłaszcza że wyższe ceny energii, związane m.in. z napięciami geopolitycznymi, nadal przenikają do gospodarki. Mimo tego Bitcoin zareagował zaskakująco spokojnie i szybko odrobił część strat.
Odbicie, ale z haczykiem
W krótkim terminie BTC pokazał odporność. Po zejściu do 79 879 dolarów kurs wrócił do około 81 208 dolarów, a notowania utrzymały się w pobliżu 80 900–81 000 dolarów. Na tle szerokiego rynku wyglądało to na mocne kupowanie dołka.
Jednocześnie część obserwatorów zwraca uwagę, że ten ruch mógł być napędzany głównie przez short squeeze — czyli wymuszone zamykanie krótkich pozycji — a nie przez silny napływ nowego kapitału spot. To ważne rozróżnienie, bo rally zbudowany na likwidacji niedźwiedzich zakładów bywa mniej trwały niż wzrost oparty na realnym popycie.
Peter Brandt: bottom wciąż niepotwierdzone
Veteran trader Peter Brandt ocenił, że Bitcoin nie zbudował jeszcze rozpoznawalnego dołka. Wskazał na możliwy bear channel wyprowadzony od lutowego minimum i zaznaczył, że kluczowy będzie poziom 79 145 dolarów w ujęciu ATR close.
Jeśli BTC zamknie się poniżej tego progu, według tej analizy rynek może skierować się najpierw w stronę środka kanału, a następnie — przy większej presji sprzedających — ku jego dolnej granicy. Brandt wcześniej sugerował też, że w razie pogorszenia technicznego Bitcoin mógłby zejść w okolice 58 000–62 000 dolarów.
To nie jest jednak pełny scenariusz skrajnie niedźwiedzi. Raczej ostrzeżenie, że obecne odbicie może nie oznaczać końca korekty.
Wintermute: to wygląda jak short squeeze
Podobną ostrożność widać w komentarzu market makera Wintermute. Firma oceniła, że ostatni ruch Bitcoina bardziej przypomina short squeeze niż czyste wybicie oparte na sile rynku spot.
W praktyce oznacza to, że część wzrostu mogła wynikać z:
- zamykania stratnych shortów,
- wykorzystywania dźwigni,
- a nie z szerokiego, przekonującego popytu od kupujących.
Wintermute zwróciło też uwagę na słabszy popyt spot, który może sprawić, że rynek będzie bardziej podatny na gwałtowne cofnięcie, jeśli zabraknie nowych przepływów kapitału.
Pochodne, fundusze i sentyment
Mimo makro niepewności rynek kryptowalut pozostaje relatywnie stabilny. Dane o instrumentach pochodnych pokazują, że:
- open interest na BTC utrzymuje się w pobliżu 740 tys. BTC, bez gwałtownych zmian,
- na altcoinach widać więcej ruchu w pozycjach lewarowanych,
- zmienność implikowana Bitcoina i Ethera spadła do niskich poziomów.
Dodatkowo pojawił się mocny sygnał ze strony funduszy: globalne produkty inwestycyjne oparte na krypto zanotowały 858 mln dolarów napływów w tygodniu, z czego 706 mln dolarów przypadło na produkty bitcoinowe. Jednocześnie odnotowano największe w tym roku zamykanie krótkich pozycji na BTC.
To pokazuje, że mimo nerwowego otoczenia część dużego kapitału nadal traktuje Bitcoina jako aktywo, do którego wraca się przy podwyższonej zmienności tradycyjnych rynków.
Co dalej z BTC?
W najbliższym czasie rynek będzie obserwował kilka poziomów i czynników jednocześnie:
- 79 145 dolarów jako ważny techniczny próg wskazany przez Brandta,
- strefę oporu w okolicach 80 000–82 000 dolarów,
- zachowanie ceny względem 200-dniowej średniej kroczącej, która nadal wyhamowuje wzrost,
- oraz kolejne dane makro i decyzje Fed.
Na razie najuczciwszy wniosek jest prosty: Bitcoin odbił, ale nie rozwiał wątpliwości. Rynek nadal balansuje między tezą o nowym impulsie wzrostowym a scenariuszem, w którym obecne odbicie okaże się jedynie chwilową przerwą w szerszej korekcie.