Bitcoin pod presją: ETF-y i polityka
Bitcoin spadł poniżej 80 tys. dolarów, a z funduszy ETF odpłynęło w jeden dzień 635 mln USD. Na rynku rośnie nerwowość.
Bitcoin wraca poniżej 80 tys. dolarów
Bitcoin ponownie znalazł się pod presją sprzedających i w czwartek rano spadł poniżej poziomu 80 000 dolarów. Kurs osunął się do okolic 79,4 tys. dolarów, co oznaczało dzienną przecenę przekraczającą 2%.
Na rynku widać było wyraźne ochłodzenie nastrojów po wcześniejszym rajdzie, który wyniósł BTC z rejonu 65 000 dolarów powyżej 80 000 dolarów. Tym razem wzrost wyhamował w pobliżu 200-dniowej średniej kroczącej, przebiegającej nieco powyżej 82 000 dolarów.
Największy odpływ z ETF-ów od stycznia
Jednym z głównych sygnałów ostrzegawczych okazały się przepływy kapitału w amerykańskich spotowych ETF-ach na Bitcoina. W sam środowy dzień inwestorzy wycofali z nich 635 mln dolarów, co było największym jednodniowym odpływem od końca stycznia.
To nie był jednorazowy ruch. W ciągu pięciu ostatnich sesji handlowych z funduszy odpłynęło łącznie około 1,26 mld dolarów. Łączne napływy do ETF-ów BTC od startu w styczniu 2024 roku spadły przez to do 58,5 mld dolarów z 59,76 mld dolarów tydzień wcześniej.
Co to oznacza dla rynku?
ETF-y były w ostatnich miesiącach ważnym paliwem dla wzrostów Bitcoina, ale zależność między przepływami a ceną nie jest już tak prosta jak wcześniej. Analiza korelacji pokazuje, że 90-dniowy współczynnik Pearsona między dziennymi zmianami ceny BTC a zmianami skumulowanych napływów do ETF-ów wynosi obecnie tylko 0,16, czyli praktycznie tyle, co brak wyraźnej zależności.
Mimo to duże odpływy wciąż mają znaczenie, bo wzmacniają wrażenie, że rynek traci impet.
Inflacja znów ciąży nastrojom
Na słabość Bitcoina wpływa również szersze otoczenie makroekonomiczne. Na rynku wróciły obawy o inflację w USA, a to podnosi oczekiwania wobec bardziej ostrożnej polityki Rezerwy Federalnej. W takim środowisku aktywa ryzykowne, w tym kryptowaluty, zwykle mają trudniej.
Co ciekawe, amerykańskie indeksy akcji, takie jak Nasdaq i S&P 500, nie zareagowały równie nerwowo i w środę ustanowiły nowe szczyty.
Ethereum też bez wsparcia
Słabszy sentyment dotknął również Ethereum. Kurs ETH spadł poniżej 2 300 dolarów i w porannym handlu był niżej o około 2%.
Presji nie zmniejszyły także przepływy do funduszy ETF na Ethereum, z których w środę odpłynęło 36 mln dolarów.
Dodatkowo pojawiły się informacje, że Consensys – firma kierowana przez współzałożyciela Ethereum Joe Lubina, znana m.in. z portfela MetaMask – odłożyła plany wejścia na giełdę co najmniej do jesieni. Spółka miała wcześniej złożyć odpowiednie dokumenty do amerykańskiego regulatora w lutym.
Bitcoin trafia do smartfonów w Kenii
Nie wszystkie wiadomości dotyczą jednak spadków. W Kenie pojawił się projekt, który może ułatwić korzystanie z Bitcoina milionom użytkowników telefonów komórkowych. Startup Tando połączył adresy Bitcoin Lightning z numerami telefonów, dzięki czemu właściciele smartfonów mogą w praktyce otrzymać prosty dostęp do płatności BTC.
Według projektu rozwiązanie może objąć nawet 40 milionów mieszkańców. Ma to znaczenie zwłaszcza w kraju, gdzie bardzo popularny jest system płatności M-Pesa. Tando liczy, że Bitcoin Lightning przyciągnie użytkowników przede wszystkim niskimi opłatami transakcyjnymi.
To ważny argument w regionie, gdzie pracownicy migrujący za granicę wysyłają do rodzin miliardy dolarów rocznie, a tradycyjne usługi transferowe potrafią pobierać opłaty przekraczające 5%.
Uwaga na efekt jednorazowych zachęt
Historia pokazuje jednak, że samo rozdanie bonusów nie wystarcza do trwałego wejścia Bitcoina do codziennych płatności. W Salwadorze, gdzie BTC w 2021 roku uzyskał status legalnego środka płatniczego, uruchomiono oficjalny portfel Lightning i zasilano go kwotą odpowiadającą około 30 dolarom po aktywacji. Mimo początkowego zainteresowania wielu użytkowników nie zaczęło korzystać z Bitcoina na co dzień.
Senat USA może przesądzić o nastrojach
Inwestorzy z uwagą patrzą też na Waszyngton. Dziś amerykański Senat ma głosować nad poprawkami do ustaw Clarity, które od miesięcy budzą spór między bankami a firmami z branży krypto.
Do dokumentu zgłoszono ponad 100 poprawek, co sugeruje trudne i nieprzewidywalne głosowanie. Jednocześnie Donald Trump miał nadać sprawie wysoki priorytet i chciałby, aby przepisy zostały podpisane jeszcze przed 4 lipca.
Dla rynku to ważny moment, bo decyzje polityczne i regulacyjne często wpływają na wycenę Bitcoina, Ethereum i szerzej rozumianego rynku krypto.
Podsumowanie
Rynek kryptowalut wchodzi w kolejny etap podwyższonej nerwowości. Bitcoin traci impet pod barierą 80 tys. dolarów, ETF-y notują duże odpływy, a inflacyjne obawy w USA nie pomagają bykom. Z drugiej strony wciąż pojawiają się konkretne zastosowania Bitcoina, jak projekt Tando w Kenii, który pokazuje, że Lightning Network ma realny potencjał użytkowy.