Hester Peirce odchodzi z SEC po 8 latach
„Crypto Mom” kończy pracę w SEC i przechodzi do świata akademickiego. Jej odejście zamyka ważny rozdział w polityce wobec krypto.
Koniec ważnej ery w SEC
Hester Peirce, szerzej znana w branży jako „Crypto Mom”, przygotowuje się do odejścia z amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Po ośmiu latach pracy w SEC ma wkrótce dołączyć do kadry Regent University School of Law jako associate professor.
Jej przejście do świata akademickiego ma nastąpić jesienią, a zajęcia i działalność dydaktyczna mają rozpocząć się w listopadzie 2026 roku.
Dlaczego jej odejście przyciąga uwagę
Peirce przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w amerykańskiej debacie o krypto. Zyskała przydomek „Crypto Mom” dzięki konsekwentnie bardziej otwartemu podejściu do rynku aktywów cyfrowych niż to, które dominowało w SEC w ostatnich latach.
W praktyce była często głosem sprzeciwu wobec strategii opartej głównie na egzekwowaniu przepisów, zamiast na budowaniu jasnych zasad działania dla firm z sektora blockchain i krypto.
Od outsiderki do liderki zmian
Peirce została po raz pierwszy powołana do SEC w 2018 roku, a w 2020 roku uzyskała drugą kadencję. Formalnie jej mandat wygasł w 2025 roku, ale zgodnie z zasadami może pozostać na stanowisku jeszcze przez pewien czas, jeśli nie zostanie wybrany następca.
Z czasem przestała być samotnym głosem w komisji. Otrzymała zadanie kierowania Crypto Task Force, która ma pracować nad bardziej przejrzystymi ramami dla rynku cyfrowych aktywów. W centrum tych działań znalazły się m.in.:
- klasyfikacja tokenów,
- obrót na rynku wtórnym,
- kwestie custody,
- status prawny aktywów cyfrowych,
- konstrukcja produktów inwestycyjnych opartych na krypto,
- staking,
- zasady tworzenia i umarzania w produktach typu ETF,
- wymogi informacyjne i struktura rynku.
SEC zmienia kurs
Odejście Peirce zbiega się z wyraźnym zwrotem w polityce SEC pod przewodnictwem Paula Atkinsa. Komisja zaczęła odchodzić od twardej linii znanej z poprzednich lat i przechodzić w stronę bardziej elastycznego modelu nadzoru.
W ostatnim czasie SEC wycofała się lub zawarła ugody w kilku głośnych postępowaniach wobec firm z branży krypto, w tym m.in. wobec Coinbase, Gemini, Kraken i Robinhood. To mocno kontrastuje z okresem, gdy urząd był kojarzony przede wszystkim z ofensywą prawną wobec rynku.
Atkins i Peirce są też utożsamiani z podobnym podejściem do nadzoru: mniej automatycznej represji, więcej jasnych reguł i większa otwartość na innowacje.
Co dalej po odejściu „Crypto Mom”
Regent Law wskazał, że Peirce ma wnieść do uczelni doświadczenie związane z:
- securities regulation,
- rynkami finansowymi,
- administracją publiczną,
- polityką publiczną,
- aktywami cyfrowymi.
Dla studentów ma to oznaczać kontakt z osobą, która przez lata uczestniczyła w najważniejszych sporach o to, jak regulować blockchain i kryptowaluty w Stanach Zjednoczonych.
Jednocześnie jej odejście pozostawia kolejną lukę w SEC, która już wcześniej zmagała się z niepełnym składem kierownictwa. W tle pozostaje także szersza dyskusja o podziale kompetencji między SEC i CFTC, szczególnie w związku z pracami nad ustawą porządkującą rynek aktywów cyfrowych.
Dziedzictwo, które trudno będzie zastąpić
Peirce wielokrotnie podkreślała, że regulator nie powinien działać wyłącznie przez sankcje i postępowania przeciw firmom. Jej zdaniem rynek krypto potrzebuje przede wszystkim:
- czytelnych zasad,
- realnych ścieżek zgodności,
- publicznych wytycznych,
- oraz czasu na rozwój technologii, zanim zostanie objęty pełnym reżimem regulacyjnym.
To właśnie ta postawa sprawiła, że dla wielu uczestników rynku stała się symbolem bardziej racjonalnego podejścia do kryptowalut w administracji federalnej.
Jej odejście nie kończy debaty o regulacjach krypto, ale zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów w historii SEC.