Bitcoin traci przewagę nad złotem
Bitcoin słabnie wobec złota, a rynek obserwuje jednocześnie dużą sprzedaż ETF-ów i wzrost popytu na metal szlachetny.
Bitcoin i złoto znów na przeciwnych biegunach
Przez długi czas Bitcoin był przedstawiany jako cyfrowe złoto — aktywo rzadkie, odporne na politykę banków centralnych i mające pełnić funkcję magazynu wartości. Ostatnie ruchy rynkowe pokazują jednak, że ta narracja nie zawsze działa w praktyce. W końcówce maja relacja BTC do złota zaczęła tracić impet, co sugeruje, że kapitał ponownie kieruje się w stronę metalu szlachetnego.
Od początku marca Bitcoin wyraźnie przewodził w tym zestawieniu. Wskaźnik BTC/Gold wzrósł w tym okresie z około 12 do 18 punktów, co oznaczało, że za jednego Bitcoina trzeba było „zapłacić” coraz więcej uncji złota. W ostatnich dniach trend ten się jednak załamał, a stosunek zaczął spadać.
Dlaczego rynek znów wybiera złoto?
Na zmianę nastrojów wpłynęło kilka czynników:
- napięcia geopolityczne, zwłaszcza wokół Iranu, które zwiększyły apetyt na bezpieczne aktywa,
- wzrost cen ropy, wzmacniający niepewność na szerokim rynku,
- odpływy z amerykańskich spot ETF-ów na Bitcoin, które osłabiły popyt na BTC,
- oraz silne napływy do funduszy opartych na złocie i metalach szlachetnych.
W przypadku ETF-ów bitcoinowych sytuacja była wyraźnie słabsza. W ciągu dwóch tygodni zanotowały one ponad 2 mld dolarów odpływów netto. To ważny sygnał, bo właśnie te instrumenty w ostatnich miesiącach były jednym z głównych kanałów dopływu kapitału do rynku BTC.
Z drugiej strony fundusze powiązane ze złotem przyciągnęły w tygodniu zakończonym 20 maja 2,34 mld dolarów nowych środków, i to już drugi tydzień z rzędu z dodatnim bilansem.
Duża sprzedaż na ETF BlackRock mogła dołożyć presję
Osobny wątek dotyczy gwałtownej sprzedaży udziałów w iShares Bitcoin Trust ETF (IBIT) zarządzanym przez BlackRock. Według dostępnych danych na rynku prywatnym typu dark pool sprzedano 29,2 mln jednostek ETF, co odpowiadało mniej więcej 1,3 mld dolarów.
Taka transakcja została przeprowadzona przez nieznanego uczestnika rynku, najpewniej instytucjonalnego, i zbiegła się w czasie z nagłym osłabieniem kursu Bitcoina. Cena BTC po krótkim powrocie powyżej 77 000 dolarów spadła w okolice 75 500 dolarów, a ruch ten nastąpił niemal równolegle do dużej wyprzedaży.
Warto jednak zaznaczyć, że oficjalne dane o przepływach netto dla IBIT pokazywały tego dnia znacznie mniejszy odpływ, wynoszący 192,4 mln dolarów. To oznacza, że większość dużej sprzedaży została prawdopodobnie przejęta przez innych kupujących.
Co to oznacza dla Bitcoina?
Cała sytuacja pokazuje, że rynek Bitcoina jest coraz mocniej powiązany z zachowaniem instytucji finansowych i produktów inwestycyjnych typu ETF. Z jednej strony to dowód na dojrzewanie rynku, z drugiej — także na to, że mechanizmy znane z tradycyjnych finansów, w tym transakcje na dark poolach, zaczynają wpływać na wycenę BTC w sposób trudniejszy do śledzenia dla zwykłych inwestorów.
Na razie nie wygląda to na definitywny koniec przewagi Bitcoina nad złotem, ale najnowsze dane wskazują na rotację kapitału w stronę bardziej klasycznych bezpiecznych przystani. Jeśli napięcia geopolityczne i słabszy apetyt na ryzyko się utrzymają, złoto może jeszcze przez jakiś czas pozostawać silniejsze od BTC.
Najważniejsze liczby
- BTC/Gold ratio: wzrost z ok. 12 do 18 punktów od początku marca, potem odwrócenie trendu
- ETF Bitcoin: ponad 2 mld dolarów odpływów w dwa tygodnie
- Fundusze złota i metali szlachetnych: 2,34 mld dolarów napływów w tydzień
- IBIT BlackRock: sprzedaż 29,2 mln udziałów o wartości ok. 1,3 mld dolarów
- Bitcoin: spadek z okolic 77 000 dolarów do około 75 500 dolarów
Rynek patrzy na kolejną decyzję
Pytanie brzmi teraz nie tylko o to, czy Bitcoin odzyska przewagę nad złotem, ale też czy obecne osłabienie to zwykła przerwa w trendzie, czy początek głębszej rotacji kapitału. W krótkim terminie wiele zależeć będzie od dalszych przepływów do ETF-ów, sytuacji geopolitycznej i nastrojów na rynku obligacji.