USA bronią rynków predykcyjnych i krypto
Trump staje po stronie CFTC i rynków predykcyjnych, gdy kilka stanów USA chce je zablokować. Spór może trafić aż do Sądu Najwyższego.
Trump staje po stronie CFTC i branży krypto
W Stanach Zjednoczonych narasta spór o to, kto ma nadzorować rynki predykcyjne takie jak Polymarket i Kalshi. W centrum konfliktu znalazła się CFTC, czyli federalny regulator rynku terminowego, oraz część stanów rządzonych przez Demokratów, które próbują zablokować działalność tych platform.
Do dyskusji włączył się Donald Trump, który publicznie poparł CFTC i branżę krypto. Prezydent USA przekonuje, że Stany Zjednoczone powinny pozostać światową „Capital Crypto” i nie oddać tego miejsca innym krajom.
O co toczy się spór
Rynki predykcyjne pozwalają obstawiać przyszłe wydarzenia — od wyborów, przez decyzje gospodarcze, po wyniki sportowe. Zwolennicy traktują je jako nową klasę aktywów finansowych, przeciwnicy widzą w nich po prostu zakłady online.
To właśnie ta różnica w ocenie prowadzi do konfliktu prawnego:
- CFTC chce zachować pełną kontrolę nad tym segmentem,
- część stanów twierdzi, że takie platformy powinny podlegać lokalnym komisjom ds. gier,
- niektóre władze stanowe wydały już nakazy cease and desist wobec operatorów.
Wśród głośnych przeciwników wymieniane są m.in. władze Nowego Jorku, Illinois i Minnesoty.
Trump: USA mają zostać „Capital Crypto”
W swoim wpisie na Truth Social Trump stanął po stronie CFTC i podkreślił, że Stany Zjednoczone muszą utrzymać przewagę w nowych segmentach rynku finansowego. Według niego rynki predykcyjne są ważnym elementem tej układanki, podobnie jak Bitcoin i szerszy sektor aktywów cyfrowych.
Prezydent wskazał też, że inne kraje aktywnie próbują przejąć inicjatywę w tej branży, dlatego — jego zdaniem — USA powinny chronić ten rynek, zamiast go ograniczać.
Branża liczy na rozstrzygnięcie w sądzie
W obecnym układzie prawdopodobny wydaje się dalszy ciąg sporu na poziomie sądowym. Jeśli konflikt między CFTC a stanami nie zostanie rozwiązany politycznie, ostateczny głos może należeć do Sądu Najwyższego.
Na razie Polymarket, Kalshi i konkurencyjne platformy rozwijają ofertę, przyciągając użytkowników zainteresowanych zarówno spekulacją, jak i hedgingiem przed zmiennością wydarzeń politycznych i gospodarczych.
Co to oznacza dla rynku
Cała sprawa pokazuje, że rynki predykcyjne coraz mocniej wchodzą do głównego nurtu finansów, ale nadal poruszają się po bardzo cienkiej granicy między innowacją a hazardem. Od tego, jak zakończy się ten spór, może zależeć nie tylko przyszłość konkretnych platform, ale też szersze podejście USA do innowacji w krypto i finansach cyfrowych.