BTC/PLN 249,755.00 +3.25%
BTC/USD 65,851.00 +3.31%
BTC/ETH 34.038319 0.00%
ETH/PLN 7,332.42 +4.68%
ETH/USD 1,933.30 +4.73%
USD/PLN 3.7900 0.00%
BTC/PLN 249,755.00 +3.25%
BTC/USD 65,851.00 +3.31%
BTC/ETH 34.038319 0.00%
ETH/PLN 7,332.42 +4.68%
ETH/USD 1,933.30 +4.73%
USD/PLN 3.7900 0.00%
bitcoin fbi kryptoprzestepczosc

FBI i policja biją w kryptoprzestępców

Rekordowe zajęcia Bitcoina przez FBI i szokujące zatrzymania w Ukrainie pokazują, jak daleko sięga dziś walka z kryptoprzestępczością.

FBI i policja biją w kryptoprzestępców

Dwie duże akcje wymierzone w kryptoprzestępców

Ostatnie dni przyniosły dwa mocne uderzenia w środowisko przestępcze korzystające z kryptowalut. W Stanach Zjednoczonych FBI przeprowadziło jedną z największych w historii operacji związanych z konfiskatą aktywów cyfrowych, a w Ukrainie ujawniono sprawę policjantów, którzy mieli organizować brutalne wymuszenia na osobach związanych z krypto.

Choć skala i charakter tych spraw są różne, łączy je jedno: blockchain coraz częściej okazuje się narzędziem, które pomaga organom ścigania namierzać i rozbijać zorganizowane grupy przestępcze.

FBI przejęło ponad 127 tys. BTC

Według ujawnionych informacji FBI zabezpieczyło ponad 127 000 Bitcoinów, których wartość przekracza 8 mld dolarów. W chwili przejęcia ich wycena miała sięgać nawet 15 mld dolarów, zanim rynek skorygował cenę BTC.

To jedno z największych przejęć aktywów cyfrowych w historii amerykańskich służb. Operacja, określana jako Operation Blackout, była wymierzona w rozbudowaną siatkę oszustw działającą w kilku krajach jednocześnie. W sprawie zatrzymano blisko 300 osób w Kambodży, Mjanmie, Tajlandii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Centralną postacią dochodzenia miał być Chen Zhi, prezes Prince Holding Group, grupy biznesowej z Kambodży, pod której przykrywką miała funkcjonować transnarodowa struktura przestępcza.

Ofiary i praca przymusowa

Akcja nie ograniczyła się do zabezpieczenia kryptowalut. W jej trakcie udało się również uwolnić niemal 2 000 ofiar pracy przymusowej, przetrzymywanych w miejscach wykorzystywanych do prowadzenia oszustw.

Z relacji wynika, że ofiary były zwabiane obietnicami legalnej pracy i wiz, a następnie zmuszane do udziału w procederze pod groźbą przemocy.

Rekordowe liczby oszustw z udziałem krypto

Sprawa wpisuje się w szerszy problem. W samych Stanach Zjednoczonych w 2025 roku straty związane z oszustwami kryptowalutowymi miały sięgnąć 11,4 mld dolarów. Do IC3, czyli internetowego centrum zgłoszeń przestępstw, wpłynęło już ponad 1 mln skarg, wobec 859 532 rok wcześniej.

To pokazuje, że skala nadużyć rośnie bardzo szybko, a kryptowaluty pozostają atrakcyjnym narzędziem zarówno dla oszustów, jak i służb ścigających przestępców.

Ukraina: policjanci wśród sprawców wymuszeń

Druga sprawa dotyczy Ukrainy i ma szczególnie niepokojący wymiar. Lokalny prokurator w Kijowie poinformował o zakończeniu wstępnego śledztwa przeciwko dwóm pułkownikom policji, dwóm funkcjonariuszom i jednemu cywilowi. Grupa miała tworzyć uzbrojony gang, który zajmował się porwaniami, bezprawnym przetrzymywaniem, kradzieżami i wymuszeniami, a także posiadał nielegalne narkotyki.

Według ustaleń celem byli przedsiębiorcy związani z rynkiem kryptowalut. Cały proceder miał przynieść sprawcom ponad 2,2 mln dolarów.

Porwanie, groźby i fałszywy dług

W jednym z opisanych przypadków ofiara w Kijowie została porwana pod groźbą broni, a następnie zmuszona do sporządzenia fikcyjnego dokumentu potwierdzającego dług na 5 mln dolarów. Potem była przewożona między różnymi, nieujawnionymi lokalizacjami.

Śledczy podają, że działalność grupy została przerwana w listopadzie 2025 roku, a wszyscy pięciu podejrzani zostali zwolnieni ze służby. Sprawa trafiła już do sądu.

Wspólny mianownik: presja na właścicieli krypto

Zjawisko tzw. wrench attacks nie ogranicza się do wielkich, filmowych porwań. Często zaczyna się dużo prościej: od ustalenia, kto posiada większe środki w kryptowalutach, gdzie mieszka i jak można wywrzeć na niego presję.

W praktyce oznacza to rosnące ryzyko dla przedsiębiorców, traderów i osób publicznie kojarzonych z rynkiem aktywów cyfrowych. Dlatego tak ważne stają się podstawowe zasady bezpieczeństwa:

  • ograniczanie ujawniania informacji o posiadanych środkach,
  • oddzielanie tożsamości publicznej od adresów on-chain,
  • korzystanie z różnych portfeli do różnych celów,
  • unikanie nadmiernego eksponowania aktywów w sieci.

Co to oznacza dla rynku?

Z perspektywy rynku kryptowalut takie wydarzenia mają dwa oblicza. Z jednej strony ogromne konfiskaty mogą budzić pytania o to, czy przejęte Bitcoin trafią na rynek. Z drugiej — pokazują, że transakcje on-chain nie są anonimowe w klasycznym rozumieniu i mogą zostać prześledzone.

To ważny sygnał dla całej branży: transparentność blockchaina może działać na korzyść organów ścigania, a nie przeciwko nim. W dłuższym terminie może to wzmacniać zaufanie do Bitcoina jako aktywa, którego przepływy są znacznie bardziej przejrzyste niż w przypadku gotówki.

Na razie jednak najważniejszy wniosek jest prosty: zarówno w USA, jak i w Ukrainie, służby pokazują, że kryptoprzestępczość coraz częściej kończy się nie tylko zatrzymaniami, ale też realnym odzyskiwaniem środków.

Video

Długie wideo:

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości