FBI i policja biją w kryptoprzestępców
Rekordowe zajęcia Bitcoina przez FBI i szokujące zatrzymania w Ukrainie pokazują, jak daleko sięga dziś walka z kryptoprzestępczością.
Dwie duże akcje wymierzone w kryptoprzestępców
Ostatnie dni przyniosły dwa mocne uderzenia w środowisko przestępcze korzystające z kryptowalut. W Stanach Zjednoczonych FBI przeprowadziło jedną z największych w historii operacji związanych z konfiskatą aktywów cyfrowych, a w Ukrainie ujawniono sprawę policjantów, którzy mieli organizować brutalne wymuszenia na osobach związanych z krypto.
Choć skala i charakter tych spraw są różne, łączy je jedno: blockchain coraz częściej okazuje się narzędziem, które pomaga organom ścigania namierzać i rozbijać zorganizowane grupy przestępcze.
FBI przejęło ponad 127 tys. BTC
Według ujawnionych informacji FBI zabezpieczyło ponad 127 000 Bitcoinów, których wartość przekracza 8 mld dolarów. W chwili przejęcia ich wycena miała sięgać nawet 15 mld dolarów, zanim rynek skorygował cenę BTC.
To jedno z największych przejęć aktywów cyfrowych w historii amerykańskich służb. Operacja, określana jako Operation Blackout, była wymierzona w rozbudowaną siatkę oszustw działającą w kilku krajach jednocześnie. W sprawie zatrzymano blisko 300 osób w Kambodży, Mjanmie, Tajlandii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Centralną postacią dochodzenia miał być Chen Zhi, prezes Prince Holding Group, grupy biznesowej z Kambodży, pod której przykrywką miała funkcjonować transnarodowa struktura przestępcza.
Ofiary i praca przymusowa
Akcja nie ograniczyła się do zabezpieczenia kryptowalut. W jej trakcie udało się również uwolnić niemal 2 000 ofiar pracy przymusowej, przetrzymywanych w miejscach wykorzystywanych do prowadzenia oszustw.
Z relacji wynika, że ofiary były zwabiane obietnicami legalnej pracy i wiz, a następnie zmuszane do udziału w procederze pod groźbą przemocy.
Rekordowe liczby oszustw z udziałem krypto
Sprawa wpisuje się w szerszy problem. W samych Stanach Zjednoczonych w 2025 roku straty związane z oszustwami kryptowalutowymi miały sięgnąć 11,4 mld dolarów. Do IC3, czyli internetowego centrum zgłoszeń przestępstw, wpłynęło już ponad 1 mln skarg, wobec 859 532 rok wcześniej.
To pokazuje, że skala nadużyć rośnie bardzo szybko, a kryptowaluty pozostają atrakcyjnym narzędziem zarówno dla oszustów, jak i służb ścigających przestępców.
Ukraina: policjanci wśród sprawców wymuszeń
Druga sprawa dotyczy Ukrainy i ma szczególnie niepokojący wymiar. Lokalny prokurator w Kijowie poinformował o zakończeniu wstępnego śledztwa przeciwko dwóm pułkownikom policji, dwóm funkcjonariuszom i jednemu cywilowi. Grupa miała tworzyć uzbrojony gang, który zajmował się porwaniami, bezprawnym przetrzymywaniem, kradzieżami i wymuszeniami, a także posiadał nielegalne narkotyki.
Według ustaleń celem byli przedsiębiorcy związani z rynkiem kryptowalut. Cały proceder miał przynieść sprawcom ponad 2,2 mln dolarów.
Porwanie, groźby i fałszywy dług
W jednym z opisanych przypadków ofiara w Kijowie została porwana pod groźbą broni, a następnie zmuszona do sporządzenia fikcyjnego dokumentu potwierdzającego dług na 5 mln dolarów. Potem była przewożona między różnymi, nieujawnionymi lokalizacjami.
Śledczy podają, że działalność grupy została przerwana w listopadzie 2025 roku, a wszyscy pięciu podejrzani zostali zwolnieni ze służby. Sprawa trafiła już do sądu.
Wspólny mianownik: presja na właścicieli krypto
Zjawisko tzw. wrench attacks nie ogranicza się do wielkich, filmowych porwań. Często zaczyna się dużo prościej: od ustalenia, kto posiada większe środki w kryptowalutach, gdzie mieszka i jak można wywrzeć na niego presję.
W praktyce oznacza to rosnące ryzyko dla przedsiębiorców, traderów i osób publicznie kojarzonych z rynkiem aktywów cyfrowych. Dlatego tak ważne stają się podstawowe zasady bezpieczeństwa:
- ograniczanie ujawniania informacji o posiadanych środkach,
- oddzielanie tożsamości publicznej od adresów on-chain,
- korzystanie z różnych portfeli do różnych celów,
- unikanie nadmiernego eksponowania aktywów w sieci.
Co to oznacza dla rynku?
Z perspektywy rynku kryptowalut takie wydarzenia mają dwa oblicza. Z jednej strony ogromne konfiskaty mogą budzić pytania o to, czy przejęte Bitcoin trafią na rynek. Z drugiej — pokazują, że transakcje on-chain nie są anonimowe w klasycznym rozumieniu i mogą zostać prześledzone.
To ważny sygnał dla całej branży: transparentność blockchaina może działać na korzyść organów ścigania, a nie przeciwko nim. W dłuższym terminie może to wzmacniać zaufanie do Bitcoina jako aktywa, którego przepływy są znacznie bardziej przejrzyste niż w przypadku gotówki.
Na razie jednak najważniejszy wniosek jest prosty: zarówno w USA, jak i w Ukrainie, służby pokazują, że kryptoprzestępczość coraz częściej kończy się nie tylko zatrzymaniami, ale też realnym odzyskiwaniem środków.