Brazylia zaostrza zasady dla krypto, Kalshi walczy
Brazylia chce mocniej kontrolować giełdy i VASP-y, a w USA Kalshi idzie do sądu przeciw pierwszemu zakazowi prediction markets w Minnesocie.
Brazylia dokręca śrubę kryptobiznesowi
Dwa głośne ruchy regulacyjne z 30 maja 2026 roku pokazują, że rynek krypto i usług powiązanych z blockchainem wchodzi w coraz bardziej wymagającą fazę. W Brazylii bank centralny wprowadził dodatkowe wymogi dla VASP-ów (virtual asset service providers), a w Stanach Zjednoczonych platforma Kalshi rozpoczęła sądową batalię z Minnesotą o legalność prediction markets.
Choć oba wydarzenia dotyczą różnych segmentów rynku, łączy je jeden motyw: rosnąca presja regulatorów, którzy chcą ściślej kontrolować produkty oparte na aktywach cyfrowych i kontraktach na wydarzenia.
Brazylia: audyt obowiązkowy dla VASP-ów
Bank centralny Brazylii przyjął Normative Instruction No. 739, zgodnie z którą podmioty świadczące usługi związane z aktywami cyfrowymi muszą przed uzyskaniem licencji przedstawić niezależny audyt wykonany przez firmę zarejestrowaną w brazylijskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (CVM).
Taki raport, określany jako reasonable assurance report, ma oceniać m.in.:
- zgodność prawną działalności,
- strukturę organizacyjną i polityki wewnętrzne,
- szkolenia pracowników,
- ocenę ryzyka wykorzystania produktów firmy do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu,
- procedury KYC,
- monitorowanie, analizę i raportowanie podejrzanych transakcji,
- wykrywanie prób oszustw i fraudów,
- procedury administracyjnego zamrażania aktywów.
W praktyce oznacza to, że uzyskanie zgody na działanie w Brazylii stanie się jeszcze trudniejsze. To kolejny element coraz bardziej restrykcyjnego podejścia, jakie kraj przyjmuje wobec firm z sektora krypto.
Bank centralny tłumaczy, że zmiany mają zwiększyć bezpieczeństwo decyzji licencyjnych, poprawić przejrzystość kontroli wewnętrznych oraz lepiej dopasować brazylijskie regulacje do międzynarodowych standardów walki z przestępczością finansową.
Tło: sprawa Hidden Flow i podejrzenia o pranie pieniędzy
Nowe przepisy pojawiły się krótko po operacji Hidden Flow, w ramach której brazylijskie służby uderzyły w sześć firm fintech i wykryły przepływy przekraczające 5 mld dolarów o podejrzanym charakterze. W tle pojawiły się też zarzuty wykorzystywania aktywów cyfrowych do prania pieniędzy.
Według przedstawionych informacji śledczy wiążą tę aktywność z organizacją przestępczą Primeiro Comando da Capital (PCC), którą administracja Donalda Trumpa określiła później jako Specially Designated Global Terrorists (SDGT).
W Brazylii widać więc wyraźny zwrot: regulator nie ogranicza się już do podstawowego nadzoru, ale wymaga od firm bardziej zaawansowanej kontroli ryzyka i pełnej gotowości do współpracy w sprawach AML.
USA: Kalshi pozywa Minnesotę
Drugim ważnym wątkiem jest spór wokół Kalshi, czyli platformy prediction markets, na której użytkownicy handlują kontraktami opartymi na wynikach wydarzeń ze świata rzeczywistego.
Firma złożyła pozew federalny przeciwko władzom Minnesoty, chcąc zablokować nowe prawo, które od 1 sierpnia 2026 roku ma czynić prowadzenie i reklamowanie prediction markets przestępstwem zagrożonym kwalifikacją jako felony.
To pierwszy taki przypadek w USA, dlatego sprawa ma znaczenie wykraczające poza jeden stan. Kalshi twierdzi, że Minnesota próbuje zakazać działalności, którą powinien nadzorować wyłącznie federalny regulator, czyli CFTC.
Sedno sporu: giełda pochodnych czy hazard?
Kalshi argumentuje, że jej event contracts są w istocie instrumentami pochodnymi, a nie zakładami hazardowymi. Według firmy mieszczą się one w definicji swaps w rozumieniu Commodity Exchange Act, co dawałoby CFTC wyłączną jurysdykcję.
W pozwie podniesiono też argument z Pierwszej Poprawki, ponieważ zakaz reklamy takich produktów miałby ograniczać legalną komunikację handlową.
Z kolei CFTC sama wkroczyła do gry i złożyła własny pozew przeciwko Minnesocie, domagając się wstrzymania ustawy przed wejściem jej w życie. Agencja utrzymuje, że Kongres przekazał jej wyłączny nadzór nad event contracts i że prawo stanowe nie może tego podważać.
Spór, który może wyznaczyć granice rynku
Minnesota nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich miesiącach podobne działania podejmowało już więcej niż tuzin stanów, a sądy i regulatorzy nie są zgodni, czy prediction markets należy traktować jak legalne instrumenty finansowe, czy jak zakamuflowany hazard.
Wcześniejsze starcia obejmowały także inne stany, a w części postępowań różne sądy dochodziły do odmiennych wniosków. To pokazuje, że rynek pozostaje w prawnej szarej strefie, a ostateczne rozstrzygnięcie może wymagać wyroku apelacyjnego albo interwencji Kongresu.
Co z tego wynika dla rynku krypto?
Oba wydarzenia pokazują, że sektor aktywów cyfrowych i usług z nim powiązanych wciąż jest pod silną presją regulacyjną. W Brazylii chodzi przede wszystkim o AML, audyty i zgodność operacyjną. W USA stawką jest z kolei to, kto ma prawo nadzorować prediction markets: władze stanowe czy regulator federalny.
Dla firm z branży oznacza to jedno: okres szybkiego wzrostu bez twardych barier prawnych coraz wyraźniej się kończy.