PPI w USA skacze do 6,5%. Rynek drży
Ceny producentów w USA wystrzeliły najmocniej od 3,5 roku. Inflacyjny impuls z energii może utrudnić Fedowi szybkie cięcia stóp.
Amerykański PPI zaskoczył skalą wzrostu
Majowy producent price index (PPI) w Stanach Zjednoczonych wzrósł o 6,5% rok do roku, czyli najmocniej od listopada 2022 r.. Miesięcznie wskaźnik podniósł się o 1,1%, utrzymując tempo zrewidowane za kwiecień, ale wyraźnie przebijając oczekiwania rynku na poziomie 0,7%.
Dla inwestorów to ważny sygnał, bo PPI często działa jak wczesny barometr inflacji konsumenckiej. Gdy firmy płacą więcej za energię, surowce i usługi na etapie produkcji, presja zwykle z opóźnieniem przenosi się do cen końcowych.
Energia znów napędza presję cenową
Najmocniejszym impulsem w danych okazała się energia. Wpływ miało przede wszystkim gwałtowne podbicie cen paliw, a zwłaszcza benzyny, której cena wzrosła o 23,4% miesiąc do miesiąca. W całym koszyku dóbr finalnych ceny wzrosły o 2,8% m/m, a około 80% tego ruchu przypisano właśnie droższej energii.
W tle pozostaje napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. W źródłowych danych wskazano, że konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i obawy o blokadę cieśniny Ormuz podbiły ceny surowców energetycznych, które szybko przełożyły się na amerykańskie statystyki hurtowe.
Nie tylko energia. Inflacja rozszerza się szerzej
Choć energia była głównym motorem wzrostu, dane pokazały też, że presja cenowa nie ogranicza się wyłącznie do jednego segmentu.
- PPI po wyłączeniu energii, żywności i cen transakcyjnych: +0,8% m/m i +5,1% r/r
- PPI bez energii i żywności, ale z cenami transakcyjnymi: +0,4% m/m i +4,9% r/r
- Ceny usług finalnych: +0,3% m/m
Wśród usług wyróżnił się wzrost kosztów zarządzania portfelem, który wyniósł 4,8% i odpowiadał za znaczną część zwyżki w tej kategorii. Z kolei ceny w handlu hurtowym i detalicznym spadły o 1,1%, częściowo równoważąc wzrosty w transporcie i magazynowaniu.
Co to oznacza dla Fedu?
Dane o PPI przyszły w momencie, gdy rynek już nerwowo reagował na wcześniejszy odczyt CPI, który także pokazał mocniejszą inflację niż oczekiwano. W takim otoczeniu Rezerwa Federalna może mieć ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o szybkie luzowanie polityki monetarnej.
Rynek terminowy zaczął wyceniać scenariusz, w którym stopy procentowe pozostaną bez zmian dłużej, niż jeszcze niedawno zakładano. Jednocześnie wzrosło prawdopodobieństwo, że w dalszej części roku pojawi się nawet potrzeba podwyżki, jeśli presja cenowa nie zacznie słabnąć.
Dlaczego to ważne także dla krypto?
Dla rynku kryptowalut takie odczyty mają znaczenie pośrednie, ale realne. Wyższa inflacja zwykle wzmacnia oczekiwania na bardziej jastrzębią postawę Fedu, a to oznacza droższy kapitał i większą awersję do ryzyka. W praktyce może to ciążyć aktywom wzrostowym, w tym Bitcoinowi i szerszemu segmentowi krypto.
Na razie główny wniosek jest prosty: amerykańska inflacja nie wygasa tak szybko, jak chciałby rynek, a energia ponownie staje się jednym z kluczowych czynników kształtujących nastroje wokół stóp procentowych.