BTC/PLN 249,627.00 +2.72%
BTC/USD 65,890.00 +2.85%
BTC/ETH 34.079791 0.00%
ETH/PLN 7,325.20 +4.02%
ETH/USD 1,933.51 +4.16%
USD/PLN 3.7900 0.00%
BTC/PLN 249,627.00 +2.72%
BTC/USD 65,890.00 +2.85%
BTC/ETH 34.079791 0.00%
ETH/PLN 7,325.20 +4.02%
ETH/USD 1,933.51 +4.16%
USD/PLN 3.7900 0.00%
bitcoin kwanty blockchain

Bitcoin musi szykować się na kwantowy szok

Coinbase ostrzega, że miliony BTC mogą być narażone na przyszłe ataki kwantowe. Spór dotyczy nie tylko technologii, ale też losu porzuconych monet.

Bitcoin musi szykować się na kwantowy szok

Coinbase bije na alarm w sprawie Bitcoina

Zespół doradczy Coinbase ds. obliczeń kwantowych uważa, że przygotowania do epoki post-quantum powinny ruszyć już teraz. W centrum dyskusji nie stoi wyłącznie pytanie, jak technicznie zaktualizować sieci blockchain, ale przede wszystkim co zrobić z monetami, których właściciele nigdy nie przeniosą do bezpieczniejszych adresów.

Według opublikowanego raportu temat jest pilny, bo branża nie powinna czekać na moment, w którym zagrożenie stanie się bezpośrednie. Z perspektywy autorów analizy kluczowe jest rozpoczęcie planowania migracji zanim komputery kwantowe będą w stanie realnie złamać obecne zabezpieczenia.

Około 7 milionów BTC pod presją

Najmocniejszy wniosek z raportu dotyczy skali ryzyka. Coinbase wskazuje, że około 7 milionów Bitcoinów może być dziś podatnych na przyszły atak kwantowy. W tej grupie znajduje się około 1,7 miliona BTC przechowywanych w starych adresach typu P2PK, gdzie publiczne klucze są już ujawnione. Reszta ma być narażona m.in. przez ponowne używanie adresów albo inne formy ekspozycji kluczy publicznych.

W raporcie pojawia się też ważne zastrzeżenie: część tych monet może należeć do Satoshiego Nakamoto albo do użytkowników, którzy dawno utracili dostęp do swoich kluczy. To właśnie dlatego problem jest tak trudny — nie chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo, ale również o własność i zasady działania samego Bitcoina.

Co zrobić z monetami, które nigdy nie zostaną przeniesione?

Największy spór nie dotyczy samej migracji, lecz tego, co zrobić z BTC, które nie trafią do quantum-safe address przed wyznaczonym terminem. Coinbase przedstawia trzy główne możliwości:

  • zablokowanie lub trwałe „spalenie” takich monet po upływie deadline’u,
  • nic nie robić i pozwolić właścicielom samodzielnie zdecydować, jeśli nadal mają dostęp do kluczy,
  • zastosować rozwiązania pośrednie, takie jak ograniczenie liczby podatnych monet, które mogą zostać przesunięte w jednym bloku, albo wprowadzenie specjalnych dowodów kryptograficznych zamiast dawnych podpisów.

Autorzy raportu podkreślają, że te opcje nie muszą się wzajemnie wykluczać i część z nich można wdrażać równolegle.

Bitcoin i inne sieci już patrzą w stronę post-quantum

Problem nie dotyczy wyłącznie Bitcoina. W ostatnich miesiącach własne działania zapowiadały także inne projekty, w tym Ethereum, Solana, NEAR i XRP Ledger. Ethereum Foundation utworzyła zespół do koordynowania przejścia na rozwiązania odporne na ataki kwantowe, a wcześniej pojawiły się również koncepcje nowej ścieżki aktualizacji bezpieczeństwa dla sieci.

Coinbase zwraca uwagę, że szczególną uwagę powinny dziś przyciągać sieci proof-of-stake, ponieważ ich mechanizmy podpisu walidatorów opierają się na kryptografii, którą w przyszłości mogłyby złamać komputery kwantowe.

Najważniejszy wniosek: zacząć wcześniej

Sedno raportu jest proste: nie warto czekać, aż zagrożenie stanie się naglące. Zespół doradczy Coinbase wskazuje, że branża powinna już teraz rozpocząć prace nad migracją do post-quantum cryptography oraz jasno określić zasady dla monet, które mogą nigdy nie zostać przeniesione.

To właśnie ten drugi wątek może okazać się jednym z najtrudniejszych testów dla całego ekosystemu Bitcoina — nie technologicznie, lecz społecznie i politycznie.

Video

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości