Homeplus bez planu ratunkowego. Spór narasta
Sąd zamknął drogę restrukturyzacji Homeplus, a spór o odpowiedzialność między Meritz i MBK tylko się zaostrza.
Homeplus bez planu ratunkowego
Sytuacja wokół Homeplus wchodzi w najtrudniejszą fazę. Sąd odrzucił poprawiony plan restrukturyzacji i zdecydował o zakończeniu postępowania, co w praktyce oznacza, że sieć nie znalazła już prostego wyjścia z kryzysu. W tle narasta konflikt między Meritz Financial Group a MBK Partners o to, kto powinien ponieść ciężar ratowania spółki.
Sąd uznał, że plan nie ma szans na realizację
Sąd restrukturyzacyjny w Seulu ocenił, że zmieniony plan złożony przez Homeplus nie daje realnych szans wykonania, dlatego postępowanie zostało zakończone. Dla spółki to bardzo poważny cios, bo oznacza to, że nawet etap ochrony sądowej nie przyniósł oczekiwanego przełomu.
W praktyce oznacza to także, że scenariusz upadłości staje się coraz bardziej prawdopodobny. Jednocześnie wciąż istnieje wąskie okno na zmianę sytuacji: Homeplus może jeszcze w ciągu 14 dni złożyć zażalenie, jeśli uda mu się zdobyć środki i spełnić wymagane warunki.
Meritz: wsparcie było, ale brakowało gwarancji
Meritz podkreśla, że przez ostatni czas wspierał proces ratunkowy w możliwym zakresie. Chodziło m.in. o:
- odroczenie egzekucji z zabezpieczeń,
- współpracę przy wcześniejszej spłacie należności handlowych,
- oraz przygotowanie 1 mld wonów w ramach warunkowego finansowania DIP przechowywanego na rachunku escrow.
Spółka przypomina również, że jako największy wierzyciel zadeklarowała gotowość uruchomienia 1 mld wonów z puli potrzebnej do finansowania planu naprawczego, którego łączna wartość wynosiła 2 mld wonów.
Problemem okazała się jednak kwestia zabezpieczeń. Meritz twierdzi, że nie dostał jasnego i formalnego potwierdzenia dotyczącego osobistej gwarancji ze strony Kim Byung-joo, szefa MBK Partners. To właśnie ten element miał być kluczowym warunkiem szerszego wsparcia.
MBK i pytanie o odpowiedzialność właściciela
MBK z kolei miało przekazać sądowi, że gwarancja ze strony Kim Byung-joo jest możliwa. Meritz odpowiada jednak, że deklaracja złożona w dokumentach sądowych to nie to samo, co wiążące zobowiązanie wobec wierzyciela.
W efekcie obie strony inaczej interpretują te same fakty, a spór nie dotyczy już tylko technicznych szczegółów finansowania. Coraz wyraźniej widać, że stawką jest odpowiedź na pytanie, kto ma przejąć większą część ryzyka: wierzyciel, fundusz czy właściciel spółki.
Meritz podnosi też, że obecne kłopoty Homeplus to rezultat modelu zarządzania nastawionego na odzyskiwanie zainwestowanego kapitału przez ostatnią dekadę, a nie na długofalową poprawę kondycji biznesu. Według tej oceny, od czasu rozpoczęcia restrukturyzacji minął już rok i trzy miesiące, a warunki operacyjne firmy miały się tylko pogorszyć.
Reakcja rządu: wsparcie dla pracowników i dostawców
Po decyzji sądu do działania wkroczył rząd, który chce ograniczyć skutki społeczne i gospodarcze upadku postępowania restrukturyzacyjnego. Priorytetem stały się miejsca pracy oraz płynność małych firm współpracujących z Homeplus.
Wsparcie dla pracowników obejmuje m.in.:
- wypłatę zaległych wynagrodzeń w ramach gwarancji do 21 mln wonów na osobę,
- pożyczki na utrzymanie płynności życiowej do 10 mln wonów z oprocentowaniem 1,5%,
- dodatkowe kredyty stabilizacyjne dla nisko zarabiających pracowników o dochodach do 50% mediany,
- zasiłki dla bezrobotnych na standardowych zasadach,
- oraz programy aktywizacji zawodowej i szkolenia wspierające powrót na rynek pracy.
Pomoc przewidziano także dla małych i średnich dostawców, którzy mają z Homeplus istotną część obrotów. Łącznie uruchomiono 4,4 bln wonów wsparcia płynnościowego, w tym:
- 900 mld wonów w ramach pilnych pożyczek operacyjnych,
- 3,5 bln wonów w formie specjalnych gwarancji kredytowych.
Dla najmniejszych firm podniesiono też limit wsparcia oraz obniżono koszt finansowania. Rząd zapowiedział, że w przypadku przedsiębiorstw już objętych moratorium spłaty będzie rozważał dodatkowe przedłużenia i kolejne ułatwienia w porozumieniu z bankami.
Co dalej z Homeplus?
Na razie przyszłość sieci pozostaje niepewna. Decyzja sądu mocno osłabiła szanse na klasyczne wyjście z kryzysu, a konflikt między wierzycielem i właścicielem tylko utrudnia znalezienie kompromisu. Dla rynku to ważny sygnał, że w dużych restrukturyzacjach sama deklaracja wsparcia nie wystarcza — kluczowe są twarde gwarancje i gotowość do przejęcia ryzyka.
W najbliższych dniach wszystko będzie zależało od tego, czy Homeplus zdoła uruchomić środki potrzebne do zaskarżenia decyzji sądu. Jeśli nie, sprawa może wejść w etap, który rynek coraz częściej określa jako de facto bankructwo.