Fed twardo o krypto: żadnych bailoutów
Kevin Warsh jasno dał do zrozumienia, że Fed nie będzie ratował firm krypto ani stablecoinów w razie paniki na rynku.
Fed stawia granicę dla krypto
Szef Rezerwy Federalnej Kevin Warsh podczas przesłuchania w Kongresie wyraźnie zaznaczył, że amerykański bank centralny nie zamierza ratować firm z sektora kryptowalut ani emitentów stablecoinów, jeśli rynek wpadnie w kryzys płynności lub dojdzie do masowego wycofywania środków przez inwestorów.
Warsh podkreślił, że Fed chce ograniczać ryzyka systemowe, ale nie chce wchodzić w rolę instytucji zapewniającej wsparcie konkretnym podmiotom z branży cyfrowych aktywów. Wprost stwierdził, że bank centralny nie chce być „w biznesie bailoutów”.
Echo kryzysu z 2008 roku
W odpowiedzi na pytania kongresmena Brada Shermana, znanego sceptyka kryptowalut, Warsh odwołał się do doświadczeń z kryzysu finansowego z 2008 roku. Jak zaznaczył, tamten okres nadal wpływa na jego podejście do interwencji publicznych.
Fed miał wówczas wspierać stabilność systemu finansowego m.in. poprzez działania wobec funduszy rynku pieniężnego. Tym razem Warsh zaznaczył jednak, że nie chce powtarzać podobnego scenariusza w odniesieniu do krypto.
Stablecoiny pod szczególną obserwacją
W centrum dyskusji znalazły się stablecoiny, które mają utrzymywać stałą wartość i łączą rynek cyfrowych aktywów z tradycyjnym systemem finansowym. W praktyce to właśnie one mogłyby stać się punktem zapalnym podczas gwałtownego odpływu kapitału.
Warsh nie zadeklarował żadnej automatycznej linii wsparcia dla takich firm. Zastrzegł jedynie, że Fed będzie robił wszystko, by łagodzić nadzwyczajne ryzyka, jeśli się pojawią w ciągu najbliższych czterech lat. To jednak nie oznacza obietnicy ratunku dla konkretnego emitenta czy jego klientów.
Regulacje w cieniu ustawy GENIUS
Podczas przesłuchania poruszono też temat przepisów związanych z ustawą GENIUS, która dotyczy stablecoinów. Warsh nie złożył jednoznacznej obietnicy, że Fed dotrzyma wskazanego terminu publikacji regulacji.
Zamiast tego mówił o potrzebie koordynacji z innymi regulatorami bankowymi i o tym, że lepsze są przepisy tworzone wspólnie, a nie w pośpiechu. Jednocześnie dał do zrozumienia, że harmonizacja działań urzędów pozostaje jego celem.
Bubbles, ryzyko reputacyjne i polityka
W trakcie rozmowy pojawił się także temat bańek spekulacyjnych oraz tzw. risku reputacyjnego, który bywał wykorzystywany przy ograniczaniu działalności firm z sektora energii i aktywów cyfrowych. Warsh stwierdził, że Fed usunął ten element z wytycznych dla nadzorców.
Według niego nadzór finansowy jest wystarczająco trudny bez wprowadzania do niego dodatkowej polityki. W tle tej części debaty przewijał się również spór o to, jak tradycyjny system bankowy ma traktować podmioty krypto i ich dostęp do infrastruktury płatniczej.
Bitcoin rośnie mimo ostrożnego tonu Fed
W chwili opisywanych wydarzeń Bitcoin był notowany na poziomie około 64 657 USD, a w skali doby zyskiwał ponad 4%. W innym momencie tego samego dnia kurs sięgał intradayowo 64 913 USD.
Mimo wzrostu ceny nastroje wśród części inwestorów indywidualnych pozostawały ostrożne i raczej niedźwiedzie. To dobry przykład tego, że ruch ceny i sentyment rynku nie zawsze idą w parze.
Co to oznacza dla rynku?
Najważniejszy sygnał z wystąpienia Warsha jest prosty: rynek krypto nie powinien zakładać, że Fed stanie się pożyczkodawcą ostatniej instancji dla stablecoinów czy giełd cyfrowych aktywów.
Dla inwestorów i emitentów oznacza to większy nacisk na:
- jakość rezerw,
- płynność,
- przejrzystość bilansów,
- odporność na nagłe wypłaty.
Warsh nie zamknął drzwi przed rozwojem rynku cyfrowych aktywów. Zostawił jednak bardzo wyraźną granicę: stabilność systemu finansowego tak, ratowanie firm krypto w kryzysie — nie.