Rosja przedłuża zakaz kopania krypto w Moskwie
Rosja rozszerza ograniczenia dla mining crypto w Moskwie i części obwodu kurskiego. Powód? Rosnące zużycie energii i presja na sieć.
Rosja zaostrza kurs wobec mining crypto
Rosja rozszerza ograniczenia dotyczące wydobycia kryptowalut na Moskwę, obwód moskiewski oraz część obwodu kurskiego. Nowe przepisy mają wejść w życie 15 sierpnia 2026 roku i obowiązywać aż do 31 grudnia 2032 roku.
Decyzja zapadła w odpowiedzi na rosnące obciążenie sieci energetycznej. Władze argumentują, że rozwój energochłonnych centrów danych i kopalni kryptowalut może w kolejnych latach doprowadzić do niedoborów prądu w regionie stołecznym.
Kogo obejmą restrykcje
Zakaz nie dotyczy całego kraju, lecz wybranych obszarów, w których problemem jest dostępność energii. W przypadku obwodu kurskiego ograniczenia obejmą:
- osiem okręgów miejskich,
- miasto Łgów.
To kolejny krok w szerszej polityce ograniczania kopania tam, gdzie zapotrzebowanie na prąd rośnie zbyt szybko w stosunku do możliwości lokalnej infrastruktury.
Energia ważniejsza niż hashrate
Rosja nie wycofuje się całkowicie z rynku mining crypto. Kraj nadal uznaje wydobycie Bitcoina za legalne, ale jednocześnie przenosi działalność z regionów zagrożonych przeciążeniem do miejsc z nadwyżką energii i niższymi kosztami prądu.
Według danych przywoływanych przez resort energii, w samym rejonie Moskwy działa obecnie 65 centrów danych podłączonych do sieci, o łącznej mocy 734 MW. Z tego 19 obiektów znajduje się w obwodzie moskiewskim i odpowiada za 233 MW mocy.
Wcześniej podobne restrykcje wprowadzono już w innych częściach kraju, m.in. w wybranych regionach Buriacji i Kraju Zabajkalskim, gdzie zakaz ma obowiązywać od 1 kwietnia 2026 roku do 15 marca 2031 roku. Ograniczenia dotknęły też m.in. Dagestan, Czeczenię, Inguszetię i część Syberii.
Co to oznacza dla rynku
Dla lokalnych operatorów to wyraźny sygnał, że Rosja chce utrzymać mining crypto pod kontrolą, zamiast pozwolić mu rozwijać się bez limitów w regionach o napiętej sytuacji energetycznej. Z perspektywy całego Bitcoina skutki mogą być jednak ograniczone, bo moc obliczeniowa zwykle przenosi się tam, gdzie warunki są korzystniejsze.
W praktyce oznacza to raczej przesunięcie hashrate’u niż trwałe zniknięcie części sieci.
Podsumowanie
Rosja nie zamyka drzwi przed kryptowalutowym miningiem, ale coraz wyraźniej pokazuje, że w miejscach z ograniczoną infrastrukturą energetyczną priorytetem pozostaje stabilność sieci. Moskwa i okolice mają pozostać objęte zakazem aż do 2032 roku, co potwierdza, że kwestia energii staje się jednym z kluczowych tematów wokół wydobycia Bitcoina.