CLARITY Act i Trump: gra o przyszłość krypto
Senat USA szykuje kluczowe głosowanie nad CLARITY Act. Trump zgodził się na ostrzejsze zasady etyczne, by zwiększyć szanse projektu.
CLARITY Act na ostatniej prostej
Amerykański Senat ma w tym tygodniu zagłosować nad CLARITY Act — projektem, który ma po raz pierwszy stworzyć federalne ramy dla rynku kryptowalut w Stanach Zjednoczonych. To jeden z najważniejszych momentów regulacyjnych dla branży od lat, bo od wyniku głosowania może zależeć nie tylko przyszłość rynku, ale też polityczny klimat wokół kryptowalut przed wyborami do Kongresu.
W centrum sporu znalazły się nie tylko przepisy dotyczące rynku cyfrowych aktywów, lecz także zasady etyczne związane bezpośrednio z Donaldem Trumpem. Aby zwiększyć szanse na zdobycie głosów demokratów, prezydent miał zgodzić się na znacznie ostrzejsze ograniczenia niż te, które proponowano wcześniej.
Co zmieniło się w projekcie
W najnowszej wersji tekstu znalazły się poprawki dotyczące kilku obszarów:
- obowiązku ujawnienia lub przekazania do blind trust znaczących aktywów kryptowalutowych przez federalnych urzędników, sędziów i ich małżonków,
- możliwości egzekwowania tych zasad przez prokuratorów generalnych stanów,
- zmian w zapisach dotyczących stablecoinów,
- korekt w częściach odnoszących się do ochrony programistów i projektów DeFi,
- ograniczenia części wcześniejszych wyjątków, które mogłyby zbyt szeroko chronić niektóre podmioty z branży.
Blind trust to rozwiązanie, w którym właściciel oddaje zarządzanie aktywami niezależnemu podmiotowi i formalnie nie kontroluje już ich bieżącego wykorzystania. W praktyce ma to ograniczać konflikt interesów.
Według opisywanych ustaleń Trump zgodził się na znaczną część propozycji wprowadzonych przez senatorów, a nowa wersja projektu jest przedstawiana jako kompromisowa, choć nadal daleka od pełnej zgody politycznej.
Dlaczego to tak ważne dla Trumpa
Tło całej sprawy jest wyjątkowo niewygodne dla Białego Domu. W publicznie ujawnionych danych finansowych Trump miał wykazać ponad 1,4 mld dolarów przychodów związanych z kryptowalutami w 2025 roku. W tej kwocie mieszczą się m.in. wpływy powiązane z:
- World Liberty Financial,
- sprzedażą memecoinów powiązanych z jego marką,
- projektami obsługiwanymi przez struktury kojarzone z rodziną Trumpa.
To właśnie dlatego demokraci naciskali, by nowe przepisy nie tylko regulowały rynek, ale też ograniczały ryzyko, że osoby publiczne będą czerpać z niego bezpośrednie korzyści.
Głosowanie jeszcze nie przesądza sprawy
Wtorkowe głosowanie w Senacie nie oznacza jeszcze końca procesu. Chodzi o głos proceduralny, który ma otworzyć drogę do dalszej debaty. Do jego przejścia potrzeba 60 głosów, a republikanie dysponują tylko 53 mandatami. Oznacza to konieczność zdobycia co najmniej siedmiu głosów spoza własnego obozu.
Jeśli procedura nie przejdzie, projekt może utknąć na długo, a według części komentatorów nawet do czasu po wyborach środka kadencji. Z kolei powodzenie głosowania otworzy drogę do kolejnych etapów prac legislacyjnych, a później także do rozmów z Izbą Reprezentantów.
Reakcja rynku: Bitcoin w zawieszeniu
Rynek kryptowalut reaguje na te wydarzenia ostrożnie. Bitcoin w chwili opisywanych wydarzeń poruszał się w wąskim przedziale, około 77 500–77 600 dolarów, pozostając poniżej ważnego poziomu oporu na 81 700 dolarów.
Inwestorzy czekają nie tylko na wynik głosowania w sprawie CLARITY Act, ale też na decyzję Rezerwy Federalnej, która ma zapaść dzień później. To połączenie dwóch ważnych wydarzeń — regulacyjnego i makroekonomicznego — sprawia, że rynek pozostaje wyraźnie napięty.
Na rynku zakładów i prognoz prawdopodobieństwo przyjęcia projektu wzrosło po publikacji nowej wersji tekstu, choć wciąż nie daje ono pewności sukcesu. W praktyce oznacza to jedno: inwestorzy uznali, że kompromis jest realny, ale nie przesądzony.
Stawka jest większa niż sam projekt
CLARITY Act ma znaczenie wykraczające poza bieżący spór polityczny. Jeśli zostanie przyjęty, może stać się pierwszym tak wyraźnym sygnałem, że amerykański rynek kryptowalut doczeka się własnego, federalnego fundamentu prawnego. Jeśli upadnie, branża może znów zostać skazana na niepewność i rozstrzygnięcia rozproszone między różnymi instytucjami.
Dla rynku Bitcoin i całego sektora to nie jest zwykła poprawka legislacyjna. To test tego, czy USA chcą budować jasne zasady dla kryptowalut, czy nadal będą przeciągać spór o ich miejsce w systemie finansowym.