Bitcoin rośnie przez dług i short squeeze
Bitcoin zyskał na fali zakupów ETF-ów, polityki z Waszyngtonu i krótkiego squeeze. W tle rośnie presja na rynek obligacji.
Bitcoin w górę, ale powody są szersze
Bitcoin zaliczył mocne odbicie i w pewnym momencie przebił poziom 79 000 dolarów, korzystając z połączenia kilku czynników: większego popytu instytucjonalnego, poprawy nastrojów makroekonomicznych oraz bardziej przychylnego tonu płynącego z Waszyngtonu. Ruch wzrostowy został dodatkowo przyspieszony przez masowe likwidacje pozycji krótkich.
ETF-y i popyt instytucjonalny wróciły do gry
Jednym z najważniejszych motorów wzrostu były napływy do amerykańskich spot Bitcoin ETF-ów. W ciągu dwóch dni fundusze zebrały łącznie ponad 1 miliard dolarów, a sam popyt instytucjonalny wyraźnie się ożywił. Wcześniej w tym miesiącu ETF-y przyciągnęły także 853,5 mln dolarów w trakcie pięciu kolejnych sesji.
Dodatkowo pojawiły się szacunki, że fundusze kupiły jednego dnia około 7 500 BTC, co było najwyższym dziennym poziomem od kwietnia.
Waszyngton łagodzi ryzyko regulacyjne
Wsparciem dla rynku okazał się też klimat polityczny w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump ponownie wezwał Kongres do uchwalenia „uczciwej” wersji Clarity Act, która ma stworzyć federalne ramy regulacyjne dla aktywów cyfrowych i doprecyzować role CFTC oraz SEC.
Choć dla samego Bitcoina znaczenie tej ustawy może być ograniczone, bo w USA i tak jest on już szeroko traktowany jak towar, to dla całego rynku kryptowalut mogłoby to oznaczać mniejszą niepewność regulacyjną. To właśnie ten spadek premii za ryzyko regulacyjne pomógł poprawić sentyment inwestorów.
Rynek obligacji też ma znaczenie
Na nastroje wpłynęła nie tylko polityka, ale również sytuacja na rynku długu. Rentowności amerykańskich obligacji długoterminowych wzrosły do poziomów niewidzianych od 2007 roku, a 30-letnie papiery skarbowe osiągnęły w tym roku okolice 5,25%. Jednocześnie rośnie podaż długu ze strony gigantów technologicznych, szczególnie firm budujących infrastrukturę pod sztuczną inteligencję.
W praktyce oznacza to większą konkurencję o kapitał. Część analityków ocenia ten proces jako efekt wypierania, w którym emisje obligacji przez hyperscalerów zaczynają rywalizować z potrzebami finansowymi rządu USA. To z kolei wpływa na cały rynek aktywów, w tym na Bitcoina.
Short squeeze dołożył paliwa
Do wzrostu BTC przyczyniła się również fala likwidacji pozycji krótkich. W ciągu dwóch–trzech dni na rynku krypto zamknięto pozycje short o łącznej wartości ponad 4 miliardów dolarów, z czego sama pierwsza fala obejmowała około 2,75 miliarda dolarów zakładów przeciwko Bitcoinowi.
Gdy kurs przebił poziom 70 000 dolarów, część traderów została zmuszona do odkupu pozycji, co jeszcze bardziej przyspieszyło wzrost ceny. To klasyczny short squeeze — sytuacja, w której gracze obstawiający spadki sami napędzają ruch w górę.
Co dalej z rynkiem?
Na ten moment Bitcoin korzysta z kilku jednoczesnych impulsów: mocniejszych napływów do ETF-ów, lepszej atmosfery regulacyjnej, słabszego dolara i technicznego short squeeze. Jednocześnie rynek pozostaje wrażliwy na dalsze ruchy rentowności obligacji oraz na to, czy popyt instytucjonalny utrzyma tempo.
W tle trwa też większa zmiana: inwestorzy coraz częściej muszą wybierać nie tylko między Bitcoinem a innymi kryptoaktywami, ale także między BTC, złotem i rosnącą ofertą obligacji firm technologicznych. To właśnie ten szerszy układ sił może zadecydować o tym, czy obecne odbicie okaże się początkiem mocniejszego trendu, czy tylko krótkim oddechem rynku.