USA uderzają w irański sektor krypto
Waszyngton rozszerza sankcje na irański rynek aktywów cyfrowych. W tle pojawia się ponad 100 mln dolarów powiązanych z handlem ropą.
Waszyngton zaostrza kurs wobec Iranu
Stany Zjednoczone rozszerzyły reżim sankcyjny wobec Iranu o sektor aktywów cyfrowych. To istotna zmiana, bo po raz pierwszy sankcje obejmują nie tylko konkretne giełdy czy pojedyncze portfele, ale cały obszar działalności związany z kryptowalutami w irańskiej gospodarce.
Według amerykańskiego Departamentu Skarbu, irańskie podmioty coraz częściej wykorzystują kryptowaluty jako narzędzie do obchodzenia restrykcji. W centrum uwagi znalazły się transakcje powiązane z sprzedażą ropy naftowej, a w komunikatach pojawiła się kwota ponad 100 mln dolarów w płatnościach krypto, które miały wspierać taki mechanizm.
Co dokładnie objęto sankcjami
Amerykański urząd OFAC wydał pięć decyzji sektorowych w ramach dekretu wykonawczego 13902. Obejmują one:
- aktywa cyfrowe,
- technologię,
- złoto,
- lotnictwo,
- transport morski.
To ważne, ponieważ nowe przepisy pozwalają karać nie tylko osoby i firmy formalnie działające w Iranie. Zgodnie z tym podejściem sankcjami mogą zostać objęci także zagraniczni pośrednicy, operatorzy i firmy świadczące usługi dla tego sektora, niezależnie od miejsca rejestracji.
W praktyce oznacza to, że każda instytucja na świecie, która przeprowadza transakcje dla irańskiego podmiotu z rynku cyfrowych aktywów, może narazić się na sankcje wtórne i ograniczenia w dostępie do systemu finansowego USA.
Broker z ZEA i transakcje za ponad 100 mln dolarów
Wśród osób wskazanych przez Waszyngton znalazł się Ivan Obukhov, broker powiązany ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Amerykańskie władze twierdzą, że od 2023 roku miał on pośredniczyć w płatnościach kryptowalutowych o wartości przekraczającej 100 mln dolarów, wykorzystywanych do ułatwiania sprzedaży ropy na rzecz Quds Force, czyli jednostki należącej do IRGC.
Razem z nim objęto sankcjami także jego firmę z siedzibą w ZEA, Foscom FZE.
Szersza akcja przeciw irańskim sieciom
Nowe decyzje nie ograniczają się wyłącznie do krypto. Sankcjami objęto niemal 60 podmiotów, osób i jednostek pływających powiązanych z irańskimi sieciami nuklearnymi, rakietowymi, cybernetycznymi i naftowymi.
W tej samej operacji wskazano też osoby związane z irańskimi działaniami cybernetycznymi, w tym uczestników Mabna Institute - grupy hakerskiej działającej dla struktur powiązanych z państwem. Część tych osób miała korzystać z portfeli Bitcoin, Ethereum i TRON, a analiza on-chain wykazała przepływy sięgające 16,8 mln dolarów od 2018 roku.
Największą część tych środków przypisano jednemu z uczestników, Keyvanowi Fayazowi, który miał kontrolować większość adresów powiązanych z tymi ruchami. Wskazywano też na transakcje Behzada Mesriego, prowadzone wielowarstwowo i kierowane następnie na adres depozytowy dużej scentralizowanej platformy.
Iran już wcześniej był pod presją
To nie pierwsza fala działań wymierzonych w irański ekosystem krypto. Wcześniej USA uderzały już w:
- Nobitex,
- Zedcex i Zedxion,
- Shelbit i Aban Tether.
Wcześniejsze działania dotyczyły konkretnych giełd i walletów. Tym razem mechanizm jest szerszy i daje Waszyngtonowi możliwość ścigania każdego, kto uczestniczy w irańskim sektorze aktywów cyfrowych lub go wspiera.
Dlaczego to ważne dla rynku
Nowe sankcje nie zmieniają bezpośrednio struktury rynku Bitcoina czy Ethereum, ale pokazują, że kryptowaluty coraz mocniej wchodzą w obszar geopolityki i egzekwowania sankcji. Dla firm z branży oznacza to większą presję na procedury zgodności, monitoring transakcji i dokładniejsze sprawdzanie kontrahentów.
Z perspektywy rynku globalnego to także sygnał, że compliance staje się jednym z kluczowych tematów wokół cyfrowych aktywów. Im szerzej instytucje wykorzystują krypto w transakcjach transgranicznych, tym większa szansa, że regulatorzy będą traktować ten sektor jak pełnoprawny element infrastruktury finansowej — z całym pakietem ograniczeń i sankcji.
Podsumowanie
USA przeszły od punktowych uderzeń w wybrane giełdy do pełnoskalowego nacisku na irański sektor krypto. W centrum sprawy znalazły się płatności przekraczające 100 mln dolarów, powiązane z handlem ropą i strukturami IRGC. Nowe sankcje mają nie tylko karać konkretne podmioty, ale też odstraszać zagranicznych pośredników od współpracy z irańskim ekosystemem cyfrowych aktywów.