Operation Lighthouse: 14 tys. tropów
Chainalysis i partnerzy przeanalizowali tysiące adresów krypto, wyłapując ponad 7 700 podejrzanych kont w śledztwie CSAM.
Operation Lighthouse uderza w sieć CSAM
Chainalysis koordynował międzynarodową operację Operation Lighthouse, która miała na celu identyfikację osób i kont powiązanych z obrotem materiałami przedstawiającymi seksualne wykorzystywanie dzieci, czyli CSAM. Efekt działań jest znaczący: śledczy wygenerowali 14 300 tropów i oznaczyli ponad 7 700 podejrzanych kont.
W ramach operacji przeanalizowano 29 120 adresów krypto i identyfikatorów cyfrowych powiązanych z ponad 100 platformami, forami i sieciami dystrybucji CSAM działającymi zarówno w otwartej sieci, jak i w dark webie. Podejrzenia objęły osoby z 125 krajów, a wśród nich znalazło się także 16 zarejestrowanych przestępców seksualnych.
Jak działały śledztwo i współpraca
Akcja została zorganizowana po miesiącach przygotowań i analizy danych w National Cyber-Forensics and Training Alliance w Nowym Jorku. Do współpracy zaproszono m.in. Europol, National Crime Agency z Wielkiej Brytanii, organy ścigania z Australii i Kanady, a także firmy z sektora prywatnego, w tym Binance, Coinbase i Block.
W praktyce uczestnicy korzystali z on-chain intelligence, aby łączyć adresy blockchain z konkretnymi kontami i budować materiał dowodowy dla dalszych działań prawnych. Chainalysis podkreślił, że finałem takiego procesu mogą być aresztowania, postępowania karne oraz blokada kont.
Dlaczego kryptowaluty wciąż pojawiają się w takich sprawach
Przestępcy wykorzystują kryptowaluty, bo pozwalają im szybko przenosić środki i korzystać z usług pośredników online. Jednak blockchain ma też jedną istotną cechę: transakcje pozostają zapisane i można je analizować nawet po latach. To właśnie dlatego śledczy coraz częściej łączą dane z łańcucha bloków z informacjami z giełd i usług płatniczych.
Szczególnie ważne są punkty styku z rynkiem regulowanym. Gdy środki trafiają na giełdę objętą procedurami KYC, możliwe staje się przypisanie pseudonimowego adresu do konkretnej osoby lub zestawu danych identyfikacyjnych.
Nie pierwszy taki przypadek
Operation Lighthouse nie jest odosobnionym przykładem. W przeszłości podobne analizy blockchain pomogły w rozbiciu jednej z największych pedofilskich platform na dark webie, znanej jako Welcome to Video. W tamtej sprawie śledczy prześledzili płatności w Bitcoinie, co doprowadziło do 337 zatrzymań, uratowania co najmniej 23 ofiar i zabezpieczenia około 8 terabajtów materiałów.
To pokazuje, że choć przestępcy próbują ukrywać się za mixerami, wieloma portfelami i kryptowalutami nastawionymi na prywatność, łańcuch transakcji nadal może stać się ich największą słabością.
Co oznacza ta operacja dla branży
Lighthouse pokazuje, że współpraca między firmami blockchainowymi, giełdami i organami ścigania staje się coraz bardziej zaawansowana. W tym przypadku sama liczba przeanalizowanych adresów i wygenerowanych tropów sugeruje, że narzędzia analityczne odgrywają dziś kluczową rolę nie tylko w walce z oszustwami finansowymi, ale też w najpoważniejszych sprawach kryminalnych.
Choć trop nie jest jeszcze zatrzymaniem, to dla śledczych oznacza gotowy punkt wyjścia do dalszych czynności, od weryfikacji danych po przygotowanie akt oskarżenia.