Grayscale uruchamia ETF na Zcash w USA
Pierwszy spot ETF na Zcash trafił na NYSE Arca. Debiut ZCSH zbiegł się z mocnym rajdem ZEC i rosnącym popytem na prywatność.
Zcash wchodzi na parkiet Wall Street
Grayscale uruchomił The Zcash ETF pod tickerem ZCSH, a fundusz rozpoczął handel na NYSE Arca. To pierwszy na świecie ETF oferujący spot exposure na ZEC, czyli bezpośrednią ekspozycję na natywny token sieci Zcash.
Do tej pory produkt funkcjonował jako fundusz prywatny, notowany poza głównym parkietem. Teraz został przekształcony w ETF, co ma ułatwić dostęp do ZEC inwestorom korzystającym z tradycyjnych rachunków maklerskich.
Co zmienia debiut ZCSH
Przeniesienie funduszu na giełdę oznacza kilka istotnych zmian:
- większą płynność,
- mniejsze spready,
- lepsze powiązanie ceny jednostki z wartością aktywów netto,
- możliwość tworzenia i umarzania udziałów w oparciu o sam ZEC.
Wcześniej jednostki funduszu były notowane poza rynkiem giełdowym i w przeszłości potrafiły handlować nawet z bardzo dużymi dyskontami względem wartości posiadanych monet.
Fundusz z długą historią
Zcash Trust powstał w 2017 roku, a według najnowszych danych miał około 313,5 mln dolarów aktywów pod zarządzaniem i trzymał 387 212 ZEC na dzień 24 sierpnia 2026 roku. Opłata za zarządzanie wynosi 2,50% rocznie, a za przechowywanie tokenów odpowiada Coinbase Custody.
Grayscale zapowiedział też, że 100% opłat pobranych w ciągu pierwszych 12 miesięcy ma zostać przeznaczone na promocję ETF-u i rozwój ekosystemu Zcash.
Rajd ZEC nadał premierze dodatkowy ciężar
Start ETF-u przypadł na moment silnego wzrostu kursu ZEC. Token zyskał w ciągu tygodnia około 67%, a w ostatnich dniach dotarł do poziomów niewidzianych od 2018 roku. W szczycie notowania sięgały około 842–885 dolarów, zależnie od godziny pomiaru.
Wzrostowi sprzyjał także szerszy ruch na rynku krypto, w tym mocne odbicie Bitcoina. Z punktu widzenia górników Zcash wyższa cena ZEC poprawiła ekonomię sieci opartej na Proof of Work.
Dlaczego Zcash znów przyciąga uwagę
Zcash jest często porównywany do Bitcoina, bo również ma stałą podaż 21 mln monet i działa w modelu PoW z mechanizmem halvingu. Kluczowa różnica polega jednak na prywatności.
Sieć pozwala użytkownikom wybierać między:
- transakcjami transparentnymi,
- transakcjami shielded, które ukrywają nadawcę, odbiorcę i kwotę.
Dostępne są też viewing keys, dzięki którym można selektywnie ujawnić szczegóły transakcji np. audytorowi, kontrahentowi albo regulatorowi.
Prywatność w czasach większej kontroli
Grayscale argumentuje, że wraz z rozwojem AI i coraz łatwiejszym monitorowaniem aktywności finansowej, zapotrzebowanie na prywatność może rosnąć. Z tego powodu Zcash ma być przedstawiany jako aktywo, które łączy cechy znane z Bitcoina z opcjonalną ochroną danych transakcyjnych.
Znaczenie projektu wzrosło też po stronie instytucjonalnej. Wcześniej pojawiały się sygnały, że Zcash zaczyna być traktowany poważniej także przez większych graczy i obserwatorów rynku.
Tło technologiczne i ostatnie zmiany w sieci
Nie obyło się jednak bez problemów. W lipcu wykryto lukę w jednym z komponentów prywatnej puli Orchard, która mogła umożliwić emisję fałszywych ZEC. Po wdrożeniu awaryjnej poprawki cena tokena spadła niemal o połowę.
Później wprowadzono Ironwood upgrade, który wycofał Orchard, przeniósł nowe prywatne transfery do osobnej puli, ograniczył wypłaty do wysokości faktycznie zdeponowanych środków i dodał mechanizm odzyskiwania dla części przyszłych ryzyk związanych z komputerami kwantowymi.
Co dalej z Zcash
Debiut ZCSH na NYSE Arca może zwiększyć dostępność Zcash dla szerszego grona inwestorów, a jednocześnie nadać projektowi nową widoczność na rynku. W połączeniu z dynamicznym wzrostem kursu i narracją o prywatności finansowej, ZEC wraca do grona najgłośniejszych aktywów w segmencie altcoinów.
Czy to początek dłuższego trendu, pokażą kolejne tygodnie. Na razie jedno jest pewne: Zcash wrócił na radar dużych inwestorów.