BTC/PLN 295,683.00 -0.12%
BTC/USD 79,639.00 -0.12%
BTC/ETH 32.098341 0.00%
ETH/PLN 9,211.78 +0.97%
ETH/USD 2,481.10 +0.97%
USD/PLN 3.7100 0.00%
BTC/PLN 295,683.00 -0.12%
BTC/USD 79,639.00 -0.12%
BTC/ETH 32.098341 0.00%
ETH/PLN 9,211.78 +0.97%
ETH/USD 2,481.10 +0.97%
USD/PLN 3.7100 0.00%
cronos tectonic hack

Cronos zatrzymuje sieć po ataku na Tectonic

Cronos wstrzymał produkcję bloków po exploicie na Tectonic. Atak mógł kosztować nawet 75 mln dolarów i dotknąć główny protokół lendingowy.

Cronos zatrzymuje sieć po ataku na Tectonic

Cronos zatrzymuje sieć po ataku na Tectonic

Sieć Cronos została tymczasowo wstrzymana po wykryciu exploita wymierzonego w Tectonic — największy protokół lendingowy w tym ekosystemie. Szacunki strat wskazują na około 75 mln dolarów, choć część analiz podawała wcześniej niższe wartości. W chwili publikacji większość środków nadal pozostawała na blockchainie Cronos.

Projekt potwierdził jedynie, że doszło do incydentu i że sieć została zatrzymana. Nie podano jeszcze oficjalnej przyczyny ataku, końcowej kwoty strat ani terminu ponownego uruchomienia sieci.

Jak doszło do ataku

Według dostępnych analiz napastnik wykorzystał słabą płynność tokena TONIC, który pełni funkcję governance tokena Tectonic. W krótkim czasie — około 20 minut — jego cena miała zostać sztucznie podbita nawet 100-krotnie.

Mechanizm był klasyczny dla tego typu manipulacji: zawyżony kurs tokena został użyty jako zabezpieczenie, a następnie atakujący zaciągnął pożyczki w innych, realnie płynnych aktywach. W praktyce chodziło o wyciągnięcie wartości z protokołu przy użyciu aktywa, którego cena została wcześniej napompowana.

To podejście przypomina znany schemat z ataku na Mango Markets — najpierw manipulacja ceną, potem użycie sztucznie wycenionego zabezpieczenia i wreszcie wypompowanie płynnych środków.

Ile środków zniknęło

Pierwsze szacunki mówiły o około 66 mln dolarów, ale później wykryto dodatkowy adres kontrolowany przez atakującego. To podniosło najbardziej prawdopodobną estymację do około 75 mln dolarów.

Część środków miała zostać już wcześniej przeniesiona do Ethereum — według analiz chodzi o około 6 mln dolarów. Reszta pozostała na Cronos, lecz po zatrzymaniu sieci nie mogła być już swobodnie przemieszczana.

Warto dodać, że pojawiały się też wyższe wyliczenia mówiące o nawet 115–120 mln dolarów wyprowadzonych z pul, ale nie zostały one oficjalnie potwierdzone.

Tectonic mocno traci na znaczeniu

Przed atakiem Tectonic trzymał około 121–122 mln dolarów wartości zablokowanej w protokole, co odpowiadało niemal połowie całego rynku DeFi na Cronos. Po incydencie jego TVL spadło do około 3 mln dolarów.

To pokazuje, jak mocno taki exploit może uderzyć nie tylko w sam protokół, ale też w cały ekosystem, który był od niego uzależniony.

Zatrzymanie sieci jako awaryjny hamulec

Cronos zdecydował się na szybkie zatrzymanie produkcji bloków, co uniemożliwiło dalsze przenoszenie części środków. Taki ruch jest możliwy dlatego, że sieć ma ograniczoną liczbę validatorów — mniej niż 100 — co ułatwia skoordynowaną interwencję w sytuacji kryzysowej.

Z jednej strony pomogło to ograniczyć skalę szkód. Z drugiej jednak ponownie otworzyło dyskusję o tym, na ile blockchain rzeczywiście pozostaje zdecentralizowany, jeśli w nagłej sytuacji można go po prostu „wyłączyć”.

Co wiadomo o sytuacji Crypto.com

Szef Crypto.com, Kris Marszalek, przekazał, że aplikacja i giełda firmy działały normalnie i nie zostały dotknięte przez incydent. Według jego deklaracji środki przechowywane w ramach usług Crypto.com były bezpieczne.

Na moment publikacji ani Cronos, ani Tectonic nie poinformowały, czy planują zablokować adresy atakującego, odzyskać aktywa albo zrekompensować poszkodowanych użytkowników.

Najważniejsze pytania bez odpowiedzi

Po zatrzymaniu sieci kluczowe pozostają trzy kwestie:

  • czy uda się zablokować dalszy ruch środków kontrolowanych przez atakującego,
  • czy validatorzy zdecydują się ingerować w stan blockchaina,
  • oraz kiedy Cronos będzie mógł zostać bezpiecznie uruchomiony ponownie.

Na razie wiadomo tylko tyle, że sieć została zatrzymana, a śledztwo trwa.

Video

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości