USA nakładają sankcje na irański BitBank
Waszyngton uderza w irańską giełdę BitBank, oskarżając ją o transfery Bitcoin związane z IRGC i obejście sankcji.
USA celują w irański BitBank
Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na irańską giełdę kryptowalut BitBank, twierdząc, że platforma pomagała w przenoszeniu płatności w Bitcoinie związanych z irańskim państwem oraz Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Według amerykańskiego Departamentu Skarbu BitBank miał od czerwca obsługiwać środki przekazywane przez Hormuz Safe Marine Services Authority, a następnie kierować je dalej do struktur powiązanych z IRGC. W ocenie władz była to część szerszego mechanizmu wykorzystywanego do obchodzenia sankcji gospodarczych.
Bitcoin w centrum sporu o sankcje
Amerykańskie władze podkreślają, że Iran coraz częściej sięga po kryptowaluty, zwłaszcza Bitcoin, aby omijać ograniczenia finansowe. W tym przypadku chodzi o schemat związany z transportem morskim i cieśniną Ormuz, gdzie – jak wynika z amerykańskich ustaleń – firmy miały płacić za usługi w cyfrowych aktywach.
Departament Skarbu wskazał również, że BitBank miał być elementem infrastruktury zbudowanej przez irańskiego finansistę Babaka Zanjaniego, której celem było przenoszenie setek milionów dolarów w Bitcoinie do podmiotów powiązanych z IRGC.
Kogo objęły sankcje
Na liście znalazły się nie tylko sam BitBank, ale też:
- firma programistyczna Pishtaz Simorgh Electronic Trade Company,
- trzej współpracownicy Zanjaniego:
- Hossein Ali Zaker Hossein,
- Mohammad Mahdi Zaker Hossein,
- Seyed Adel Heidari.
Amerykański resort finansów określił te podmioty jako kluczowe elementy irańskiej infrastruktury służącej do obchodzenia sankcji przy użyciu aktywów cyfrowych.
Kolejny etap presji na irański rynek krypto
To nie pierwsza taka decyzja. Wcześniej USA obejmowały sankcjami inne irańskie giełdy i adresy kryptowalutowe, a w lipcu informowały też o zamrożeniu ponad 130 mln USDt powiązanych z Iranem. Wcześniejsze działania obejmowały również platformy Nobitex, Shelbit i Aban Tether.
Władze USA zaznaczają, że celem jest nie tylko sam irański ekosystem cyfrowy, ale także zagraniczne podmioty, które pomagają mu funkcjonować mimo sankcji. W przypadku BitBank sankcje mają uderzyć w mechanizm, który – zdaniem Waszyngtonu – służył do prania środków i finansowania struktur państwowych Iranu.
Dlaczego Bitcoin jest trudniejszy do zablokowania
W tle całej sprawy widać różnicę między Bitcoinem a stablecoinami, takimi jak USDT. Tokeny oparte na scentralizowanym emitencie mogą zostać zamrożone przez wystawcę, natomiast Bitcoin działa w sposób zdecentralizowany i nie ma jednego podmiotu, który mógłby go po prostu zablokować.
To właśnie dlatego amerykańskie władze traktują wykorzystanie Bitcoina przez Iran jako istotny problem w egzekwowaniu sankcji i ograniczaniu przepływu środków do podmiotów objętych restrykcjami.