Banki pozywają OCC. Spór o krypto
Amerykańskie banki lokalne chcą zablokować „boczne drzwi” dla firm krypto do systemu finansowego. Stawką są licencje OCC.
Banki kontra krypto: nowy front w USA
Amerykański sektor bankowości lokalnej wszedł w otwarty spór z głównym regulatorem bankowym w Stanach Zjednoczonych. Independent Community Bankers of America (ICBA) złożyło pozew przeciwko Office of the Comptroller of the Currency (OCC), kwestionując prawo urzędu do przyznawania firmom z branży krypto tzw. national trust charters.
W praktyce chodzi o to, czy spółki związane z aktywami cyfrowymi mogą uzyskać federalną licencję bankową w modelu trust, a tym samym zyskać wiarygodność instytucji finansowej bez pełnego zestawu obowiązków nakładanych na tradycyjne banki.
O co walczą banki
ICBA twierdzi, że OCC poszedł za daleko, tworząc dla firm krypto coś w rodzaju „bocznych drzwi” do systemu bankowego. Według organizacji takie podmioty mogą korzystać z prestiżu federalnej licencji, ale nie podlegają wszystkim rygorom, które obowiązują zwykłe banki.
Wśród zarzutów pojawiają się przede wszystkim:
- brak ubezpieczenia FDIC dla środków klientów,
- brak obowiązków wynikających z Community Reinvestment Act,
- inne, łagodniejsze standardy nadzoru, kapitału i płynności,
- słabsza ochrona konsumentów niż w przypadku klasycznych banków depozytowych.
ICBA podnosi też, że aktywa cyfrowe przechowywane przez firmę działającą na podstawie takiej licencji nie mają tych samych federalnych zabezpieczeń, jakich klienci oczekują od banku.
Na celowniku: decyzja z 2026 roku i Protego Holdings
Pozew odnosi się do dwóch kluczowych elementów: final rule z 2 marca 2026 roku oraz Interpretive Letter No. 1176, które – zdaniem powodów – rozszerzyły uprawnienia OCC poza to, na co pozwalał Kongres.
Szczególnie mocno wyeksponowano sprawę Protego Holdings. ICBA chce unieważnienia również warunkowej licencji przyznanej temu podmiotowi. Protego specjalizuje się w usługach takich jak przechowywanie, trading, lending i emisja aktywów cyfrowych. Według zarzutów firma miała problemy z zarządzaniem i kontrolą ryzyka, a także zwalniała pracowników i mierzyła się z nieuregulowanymi zobowiązaniami wobec dostawców.
Wcześniej Protego otrzymało już wstępną zgodę w 2021 roku, ale wygasła ona, zanim instytucja ruszyła z działalnością.
Lista firm krypto rośnie
Spór nie dotyczy jednak wyłącznie Protego. W ostatnich miesiącach OCC miało wydać lub rozpatrzyć także inne zgody dla firm z branży cyfrowych aktywów. Na tej liście pojawiają się między innymi:
- Circle,
- Ripple,
- Paxos,
- Fidelity Digital Assets,
- BitGo,
- Coinbase,
- Kraken poprzez spółkę-matkę Payward,
- Block,
- World Liberty Financial.
Część z tych podmiotów ma już warunkowe zgody, a Anchorage Digital posiada federalną licencję od 2021 roku.
Co zrobi OCC
OCC broni swojego stanowiska i uważa, że prawo od dawna pozwala mu wydawać licencje dla banków typu trust, także wtedy, gdy część ich działalności nie ma ściśle powierniczego charakteru. To właśnie na tej interpretacji oparto decyzje dotyczące firm krypto.
W praktyce oznacza to spór o granice tego, jak szeroko można interpretować National Bank Act i czy regulator nie przekroczył uprawnień nadanych mu przez Kongres.
Dlaczego to ważne dla rynku
Jeśli sąd przyzna rację ICBA, może to osłabić całą konstrukcję, na której oparto licencje dla firm krypto w USA. Nie oznaczałoby to automatycznego cofnięcia wszystkich zgód, ale z pewnością podważyłoby stabilność obecnego modelu.
To także kolejny sygnał, że kwestia miejsca kryptowalut w tradycyjnym systemie finansowym wciąż pozostaje w Stanach Zjednoczonych mocno sporna. Z jednej strony firmy krypto chcą wejść głębiej do regulowanego sektora, z drugiej banki obawiają się, że konkurencja dostaje dostęp do przywilejów bez pełnych obowiązków.
Stawka jest większa niż jedna licencja
Sprawa może mieć znaczenie nie tylko dla Protego czy pozostałych firm ubiegających się o licencje OCC. W tle jest szersze pytanie: czy firmy krypto powinny być traktowane jak instytucje finansowe podobne do banków, czy raczej jak odrębna kategoria podmiotów z własnym reżimem regulacyjnym?
Odpowiedź może przesądzić o tym, jak głęboko branża aktywów cyfrowych wejdzie do amerykańskiego systemu finansowego w najbliższych latach.