Rosja i USA rozmawiają o data center z atomu
Moskwa sugeruje współpracę z USA przy data center zasilanych energią nuklearną. Na razie to jednak tylko wstępne rozmowy bez umów i terminów.
Rosja i USA rozważają wspólne data center z energii atomowej
Rosja i Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy o projektach data center zasilanych energią z rosyjskich elektrowni jądrowych — w tym z wykorzystaniem małych reaktorów. Pomysł przedstawił Kirill Dmitriev, szef rosyjskiego funduszu bezpośrednich inwestycji RDIF i jednocześnie specjalny wysłannik Władimira Putina ds. inwestycji.
Na tym etapie nie ma jednak mowy o podpisanych umowach ani harmonogramie realizacji. Z wypowiedzi Dmitrieva wynika jedynie, że istnieje lista konkretnych projektów i że uczestniczą w nich rosyjskie firmy, ale nie ujawniono ani nazw potencjalnych partnerów z USA, ani lokalizacji planowanych obiektów.
O co chodzi w tej propozycji?
Rdzeniem koncepcji jest połączenie dwóch trendów:
- rosnącego zapotrzebowania na energię dla data center,
- oraz zasobów energetyki jądrowej, którymi dysponuje Rosja.
Takie centra danych są kluczowe dla usług cyfrowych i obliczeń, w tym dla AI, które wymagają dużej mocy obliczeniowej i stabilnych dostaw prądu. Dmitriev sugeruje, że właśnie tu mogłaby pojawić się przestrzeń do współpracy rosyjsko-amerykańskiej.
Nie podano jednak żadnych szczegółów technicznych: nie wiadomo, czy chodzi o elektrownie konwencjonalne, małe reaktory, czy oba rozwiązania jednocześnie. Brakuje też informacji o tym, kto miałby budować i obsługiwać infrastrukturę, gdzie miałaby stanąć oraz na jakich zasadach sprzedawano by energię.
Sankiocje i problem płatności
Największą przeszkodą pozostają sankcje i rozliczenia finansowe. Dmitriev przyznał, że obecne ograniczenia utrudniają przepływ pieniędzy między stronami. Wspomniał także o problemach związanych z amerykańską ustawą sankcyjną określaną jako Graham Act.
16 października Donald Trump podpisał jednak rozporządzenie wykonawcze, które czasowo wstrzymało stosowanie części nowych sankcji przewidzianych w ramach tego pakietu. Nie oznacza to jednak automatycznie, że projekt data center dostał zielone światło albo że wszystkie problemy z płatnościami zostały rozwiązane.
Na razie więcej pytań niż konkretów
Z dostępnych informacji wynika, że propozycja jest dopiero na etapie wstępnych rozmów. Nie ma potwierdzenia:
- kto dokładnie miałby finansować projekt,
- gdzie miałyby powstać obiekty,
- jakie technologie zostaną użyte,
- ani czy amerykańskie firmy rzeczywiście wejdą do współpracy.
Mimo dużego politycznego i technologicznego ciężaru tematu, na ten moment mamy więc przede wszystkim sygnał intencji, a nie gotowy projekt inwestycyjny.