Kevin Warsh coraz bliżej fotela prezesa Fed
Senat zatwierdził Kevina Warsha na gubernatora Fed, otwierając mu drogę do objęcia sterów banku centralnego w napiętym momencie dla rynków.
Kevin Warsh dostał zielone światło od Senatu
Senat USA zatwierdził Kevina Warsha na stanowisko członka Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. Głosowanie zakończyło się wynikiem 51 do 45, a jedynym Demokratą, który poparł nominację, był John Fetterman.
To ważny krok na drodze Warsha do objęcia funkcji prezesa Fed. Przed nim pozostaje jeszcze osobne głosowanie w Senacie dotyczące samej nominacji na szefa banku centralnego.
Droga do zastąpienia Jerome'a Powella
Jeśli Warsh uzyska ostateczne potwierdzenie, zastąpi Jerome'a Powella, którego ośmioletnia kadencja na czele Fed kończy się w piątek. Powell ma jednak pozostać w Radzie Gubernatorów do czasu zakończenia federalnego dochodzenia dotyczącego remontu siedziby Rezerwy Federalnej.
Warsh ma 56 lat i przez wiele lat był związany z finansami, m.in. jako były bankier Morgan Stanley. Jego nazwisko od dawna pojawiało się w dyskusjach o przyszłości polityki pieniężnej USA.
Polityka monetarna pod presją inflacji i wojny
Nowa nominacja pojawia się w wyjątkowo trudnym momencie dla amerykańskiej gospodarki. Presję na Fed zwiększają:
- ponowne obawy o inflację,
- wzrost cen energii,
- napięcia związane z wojną w Iranie,
- rosnący spór o niezależność banku centralnego.
Na rynku widać też ostrożność wobec dalszych decyzji stóp procentowych. Obecnie docelowy przedział dla krótkoterminowych kosztów pożyczek w Fed wynosi 3,50%–3,75%.
Warsh i jego powiązania z branżą krypto
Warsh zwrócił uwagę także z innego powodu: jego wcześniejsze inwestycje obejmowały spółki związane z blockchainem i digital assets. Z ujawnionych dokumentów wynikało, że miał ekspozycję na firmy działające w obszarach:
- infrastruktury Bitcoina,
- sieci Layer 1 i Layer 2,
- DeFi,
- płatności krypto,
- tokenized networks,
- prediction markets.
Warsh zadeklarował, że po ewentualnym objęciu funkcji pozbędzie się większości tych aktywów. To istotne, bo Fed równolegle analizuje dziś kwestie związane ze stablecoinami, zasadami crypto custody dla banków oraz cyfrowymi systemami płatności.
Co może zmienić w Fed?
Warsh zapowiadał wcześniej coś, co określał jako „change of regime” w Rezerwie Federalnej. W praktyce chodzi o:
- ściślejszą współpracę z Departamentem Skarbu i administracją w sprawach pozamonetarnych,
- zmniejszenie bilansu Fed,
- potencjalnie niższą stopę polityki pieniężnej przy mniejszej skali aktywów banku centralnego.
Nie oznacza to jednak, że jako prezes będzie działał samodzielnie. Szef Fed ma tylko jeden głos w 12-osobowym FOMC, a większe zmiany wymagają szerszego poparcia wewnątrz banku centralnego.
Czego mogą spodziewać się rynki
Znaczenie tej nominacji wykracza daleko poza samą politykę monetarną. Rynek będzie obserwował przede wszystkim, czy Warsh przyniesie bardziej agresywny zwrot w kierunku niższych stóp i mniejszego bilansu, czy też będzie musiał działać ostrożniej ze względu na inflację.
Na ten moment wiadomo jedno: Senat zrobił pierwszy, najważniejszy krok, a jeśli kolejne głosowanie przebiegnie zgodnie z planem, Stany Zjednoczone mogą już wkrótce mieć nowego prezesa Fed w jednej z najbardziej napiętych faz dla globalnych rynków finansowych i aktywów ryzykownych.