Ley CLARITY: banki naciskają przed głosowaniem
Senat USA szykuje kluczowe głosowanie nad Ley CLARITY. Spór o stablecoiny, odsetki i autonomię rynku wchodzi w decydującą fazę.
CLARITY Act na ostatniej prostej
Amerykański Senat opublikował finalny projekt CLARITY Act — 309 stron przepisów, które mają uporządkować nadzór nad aktywami cyfrowymi w USA. Głosowanie w komisji zaplanowano na 14 maja 2026 r., a stawka jest wysoka: chodzi o rozdzielenie kompetencji między SEC i CFTC, a także o to, jak w praktyce będą traktowane stablecoiny, decentralizacja i autocustody.
To jeden z najważniejszych kroków w kierunku federalnych zasad dla rynku krypto w Stanach Zjednoczonych. Po latach regulacyjnej niepewności ustawodawcy próbują zastąpić spory sądowe jednolitym frameworkiem, który ma dać większą jasność firmom, inwestorom i instytucjom finansowym.
Co zakłada projekt
W centrum projektu znajduje się koncepcja Control Coordinated, czyli standard pozwalający ocenić, czy dana sieć jest na tyle zdecentralizowana, by nie podlegać traktowaniu jak papier wartościowy. Jeśli nie ma podmiotu sprawującego faktyczną, skoordynowaną kontrolę nad siecią, aktywo może zostać uznane raczej za commodity lub cyfrowy towar niż za security.
Projekt przewiduje też ochronę dla:
- developerów,
- operatorów node’ów,
- użytkowników korzystających z autocustody.
Kluczowe jest to, że samo tworzenie oprogramowania albo utrzymywanie węzłów nie ma automatycznie oznaczać odpowiedzialności jak dla podmiotu przekazującego środki, o ile nie dochodzi do przechowywania cudzych aktywów.
Największy spór: stablecoiny i odsetki
Najwięcej napięcia budzi Sekcja 404. Zgodnie z projektem stablecoiny płatnicze nie powinny generować dla użytkowników pasywnych odsetek ani rentowności przypominającej oprocentowanie depozytów bankowych. To rozwiązanie ma chronić tradycyjny system bankowy przed odpływem depozytów do stablecoinów takich jak USDT czy USDC.
Banki argumentują, że nawet po wprowadzeniu tego zakazu w tekście nadal mogą istnieć luki. Ich zdaniem część zapisów dotyczących „nagród” lub zachęt mogłaby zostać wykorzystana do obejścia ograniczeń, na przykład poprzez cykliczne wypłaty zależne od salda albo inne formy ukrytych korzyści.
Presja ze strony sektora bankowego
Amerykańskie banki rozpoczęły intensywną kampanię przed głosowaniem. Szef American Bankers Association (ABA) wezwał do natychmiastowych działań i poprosił banki członkowskie oraz ich pracowników o kontakt z senatorami. Celem jest doprecyzowanie przepisów tak, by wyeliminować ryzyko „migrowania” depozytów do stablecoinów.
Według bankowców problem nie dotyczy wyłącznie konkurencji rynkowej. W ich ocenie zbyt szerokie wyjątki mogą osłabić stabilność finansową i zachęcić klientów do przenoszenia środków poza tradycyjny system bankowy.
Co dalej
Projekt CLARITY Act wygląda na jeden z najbardziej zaawansowanych kompromisów w amerykańskim Capitol Hill, ale ostateczny kształt przepisów nadal może się zmienić. Z jednej strony ustawa ma przynieść długo oczekiwaną jasność regulacyjną dla rynku aktywów cyfrowych. Z drugiej — im bliżej finału, tym wyraźniej widać, że cena za tę jasność może być wysoka, zwłaszcza dla sektora stablecoinów.
Wszystko rozstrzygnie się podczas nadchodzącego głosowania. Jeśli projekt przejdzie, USA mogą zrobić duży krok w stronę spójnych zasad dla krypto; jeśli nie, regulacyjna niepewność potrwa dalej.