Rentowności USA i presja na Bitcoina
Rentowności amerykańskich obligacji rosną do poziomów niewidzianych od lat, a Bitcoin traci wsparcie po słabym tygodniu na rynkach.
Rentowności amerykańskich obligacji wystrzeliły
Na rynkach finansowych narasta napięcie po serii słabszych aukcji długu USA. W drugim tygodniu maja amerykański Departament Skarbu sprzedał łącznie 125 mld dolarów nowego długu w trzech emisjach: 3-letnich, 10-letnich i 30-letnich obligacji.
Najmocniejszy sygnał przyszedł z końca krzywej dochodowości. 30-letnia obligacja skarbowa USA zamknęła aukcję z rentownością 5,046%, czyli na najwyższym poziomie od 2007 roku. To ważny moment, bo po raz pierwszy od tamtego okresu dług federalny o tak długim terminie zapadalności został sprzedany z rentownością powyżej 5%.
Słabszy popyt na każdym poziomie
Wyniki wszystkich trzech aukcji pokazały wyraźnie, że inwestorzy zaczęli domagać się wyższej premii za zakup amerykańskiego długu:
- 3-letnie obligacje: 58 mld dolarów, rentowność 3,965%, bid-to-cover 2,54
- 10-letnie obligacje: 42 mld dolarów, rentowność 4,468%, bid-to-cover 2,40
- 30-letnie obligacje: 25 mld dolarów, rentowność 5,046%, bid-to-cover 2,30
W każdym przypadku aukcje wypadły słabiej od oczekiwań rynku i każda z nich kończyła się wzrostem rentowności. Szczególnie niepokojący był wynik 30-latek, ponieważ był najsłabszy z całej trójki i jednocześnie najmocniej podniósł długoterminowe koszty finansowania.
Co to oznacza dla gospodarki
Rentowność obligacji skarbowych wyznacza koszt pieniądza w całym systemie. Gdy rosną rentowności 10- i 30-letnich papierów, w górę mogą iść także:
- oprocentowanie kredytów hipotecznych,
- koszt finansowania firm,
- koszt nowych emisji długu publicznego.
Przy długu federalnym liczonym w dziesiątkach bilionów dolarów nawet niewielki wzrost rentowności oznacza dla budżetu USA znacząco wyższe wydatki odsetkowe.
Tłem dla tych ruchów były też dane makroekonomiczne: inflacja CPI i PPI w USA okazały się wyższe od oczekiwań, a dodatkową presję wywołał wzrost cen ropy związany z napięciami na Bliskim Wschodzie i konfliktem wokół Iranu. Brent przebił poziom 106 dolarów za baryłkę, podczas gdy tydzień wcześniej kosztował około 99 dolarów.
Bitcoin pod presją makro
W takim otoczeniu cierpi również Bitcoin. Kryptowaluta spadła poniżej 79 tys. dolarów po odrzuceniu okolic 82 tys. dolarów dzień wcześniej. W piątek kurs BTC wskazywany był w rejonie 78 377 dolarów.
Zachowanie Bitcoina w ostatnich dniach przypominało ruchy amerykańskich spółek o mniejszej kapitalizacji, czyli indeksu Russell 2000. To ważna obserwacja, bo sugeruje, że rynek nie traktuje obecnie BTC jako klasycznego zabezpieczenia przed ryzykiem, lecz raczej jako aktywo risk-on, wrażliwe na nastroje makroekonomiczne.
Dodatkowo na rynku kontraktów wieczystych brakowało wyraźnego apetytu na wzrosty. Funding rate na perpetual futures spadł mocno poniżej neutralnego poziomu, co pokazuje, że inwestorzy nie byli skłonni agresywnie grać na wzrost ceny.
Czy słaby dług może pomóc Bitcoinowi?
Paradoksalnie część obserwatorów rynku widzi w obecnym odpływie kapitału z obligacji potencjalne wsparcie dla Bitcoina w średnim terminie. Jeśli inwestorzy zaczną szukać alternatyw dla długu, część płynności może trafić także na rynek kryptowalut.
Na razie jednak dominują obawy:
- rosnące rentowności obligacji,
- utrzymująca się niepewność geopolityczna,
- wysokie ceny ropy,
- ryzyko spowolnienia gospodarczego,
- brak silnego popytu na lewarowane pozycje long na BTC.
W praktyce oznacza to, że Bitcoin pozostaje pod silnym wpływem globalnych rynków finansowych. Jeśli presja na rynku długu będzie się utrzymywać, a inflacja dalej zaskakiwać w górę, zmienność na BTC może pozostać wysoka. Z kolei trwałe osłabienie zaufania do obligacji i ucieczka kapitału w stronę aktywów alternatywnych mogą z czasem poprawić sytuację kryptowaluty.
Najważniejsze wnioski
- 30-letnia obligacja USA pierwszy raz od 2007 roku wyceniła się powyżej 5%.
- Wszystkie trzy aukcje długu wypadły słabiej od oczekiwań.
- Wyższe rentowności mogą podnieść koszty kredytów i finansowania w gospodarce.
- Bitcoin spadł poniżej 79 tys. dolarów, reagując na szerszą presję makro.
- W średnim terminie odpływ kapitału z obligacji może jednak sprzyjać BTC, jeśli inwestorzy zaczną szukać alternatyw.