USA łączą Bitcoin z walką z kartelami
Waszyngton jednocześnie wzmacnia rezerwę Bitcoina i uderza w siatki prania pieniędzy kartelu Sinaloa z użyciem kryptowalut.
Bitcoin jako rezerwa państwowa i narzędzie walki z przestępczością
W USA kryptowaluty znów znalazły się w centrum polityki i bezpieczeństwa publicznego. Z jednej strony pojawił się projekt ustawy, który ma na stałe wpisać strategiczną rezerwę Bitcoina do prawa federalnego. Z drugiej – amerykańskie władze nałożyły sankcje na sieć powiązaną z kartelą Sinaloa, która miała prać pieniądze pochodzące z handlu narkotykami właśnie z wykorzystaniem kryptowalut.
Choć to dwa różne wątki, oba pokazują, że cyfrowe aktywa coraz mocniej trafiają do głównego nurtu debaty w USA – zarówno jako element polityki państwa, jak i jako kanał wykorzystywany przez przestępców.
Projekt ARMA ma zabezpieczyć rezerwę Bitcoina
Republikański kongresmen Nick Begich przedstawił American Reserve Modernization Act (ARMA). Ustawa ma zobowiązać Departament Skarbu USA do utworzenia i utrzymywania rezerwy Bitcoina przez co najmniej 20 lat.
Projekt zakłada także stworzenie osobnego stockpile’u dla innych kryptowalut przechowywanych przez rząd. Ważnym elementem ma być też scalenie cyfrowych aktywów rozproszonych po różnych agencjach federalnych – w tym tych pochodzących z konfiskat i kar – oraz publikowanie proof-of-reserve report, czyli raportu potwierdzającego stan rezerwy.
Według założeń inicjatorów ma to uporządkować sposób zarządzania aktywami cyfrowymi, które wcześniej mogły być sprzedawane lub trzymane w rezerwie zależnie od decyzji kolejnych administracji. Wśród współautorów projektu znalazł się również demokrata Jared Golden, a całość ma 17 pierwotnych współsponsorów.
W tle pozostaje polityka poprzedniej administracji, która zapowiadała budowę strategicznej rezerwy Bitcoina. Jak wynika z przekazywanych wcześniej sygnałów, miała ona powstać w sposób neutralny dla budżetu, ale później sekretarz skarbu Scott Bessent wykluczył zakupy Bitcoina przez agencje rządowe. Sama rezerwa została powołana w maju 2025 roku decyzją prezydenta, lecz do dziś nie ogłoszono żadnych konkretnych alokacji.
Sanctions uderzają w sieć prania pieniędzy kartelu Sinaloa
Równolegle amerykańskie OFAC nałożyło sankcje na sześć osób i dwie firmy powiązane z siecią prania pieniędzy dla kartelu Sinaloa. Według władz grupa miała zbierać gotówkę pochodzącą ze sprzedaży narkotyków, w tym fentanylu, metamfetaminy i kokainy, a następnie przekształcać ją w kryptowaluty i przesyłać do Meksyku.
Na liście znalazł się m.in. Armando de Jesus Ojeda Aviles, wskazany jako szef tej siatki. W gronie objętych sankcjami są także:
- Jesus Alonso Aispuro Felix,
- Rodrigo Alarcon Palomares,
- Alfredo Orozco Romero,
- Amalia Margarita Romero Moreno,
- Liliana Orozco Romero.
Sankcje objęły również firmę ochroniarską Grupo Especial Mamba Negra oraz restaurację Gorditas Chiwas z Chihuahua.
Według amerykańskiego resortu skarbu aktywa wszystkich wskazanych podmiotów znajdujące się w USA lub w posiadaniu amerykańskich osób podlegają zamrożeniu. Blokadą objęte są także firmy, w których osoby z listy mają co najmniej 50% udziałów.
Kryptowaluty jako problem i test dla państwa
Występujące równolegle działania władz pokazują dwa oblicza rynku cyfrowych aktywów. Z jednej strony Bitcoin ma być traktowany jako element państwowej strategii finansowej i potencjalny składnik rezerw. Z drugiej – kryptowaluty wciąż są używane przez grupy przestępcze do ukrywania przepływów pieniężnych.
Sekretarz skarbu Scott Bessent podkreślił, że administracja będzie dalej uderzać w kartele i ich sieci finansowe. To wpisuje się w szerszą strategię wymierzoną nie tylko w kartel Sinaloa, ale również w inne organizacje przestępcze, które wcześniej były już oskarżane o pranie pieniędzy za pomocą kryptowalut.
Co to oznacza dla rynku?
Oba wydarzenia mają znaczenie symboliczne, ale każde z innej strony.
- ARMA pokazuje, że w USA trwa próba nadania Bitcoinowi trwałego miejsca w polityce państwa.
- Sankcje OFAC przypominają natomiast, że cyfrowe aktywa nadal pozostają w centrum walki z przestępczością finansową.
W praktyce oznacza to, że kryptowaluty coraz trudniej ignorować jako temat regulacyjny, strategiczny i bezpieczeństwa publicznego. W USA nie są już wyłącznie technologiczną ciekawostką czy spekulacyjnym aktywem, ale częścią szerszej debaty o tym, jak państwo ma zarządzać pieniędzmi, rezerwami i kontrolą nad przepływem kapitału.