BTC/PLN 249,851.00 +3.16%
BTC/USD 65,872.00 +3.18%
BTC/ETH 34.068094 0.00%
ETH/PLN 7,334.39 +4.64%
ETH/USD 1,933.68 +4.67%
USD/PLN 3.7900 0.00%
BTC/PLN 249,851.00 +3.16%
BTC/USD 65,872.00 +3.18%
BTC/ETH 34.068094 0.00%
ETH/PLN 7,334.39 +4.64%
ETH/USD 1,933.68 +4.67%
USD/PLN 3.7900 0.00%
kalshi polymarket predictionmarkets

Kalshi rośnie mimo pozwu Kentucky

Kentucky pozywa Kalshi i Polymarket za rzekome nielegalne zakłady, a Kalshi jednocześnie szykuje się do potencjalnego IPO.

Kalshi rośnie mimo pozwu Kentucky

Kentucky uderza w Kalshi i Polymarket

Władze stanu Kentucky dołączyły do rosnącej grupy amerykańskich jurysdykcji, które kwestionują legalność działania platform typu prediction market. Stan złożył pozew przeciwko Kalshi i Polymarket, zarzucając im prowadzenie nielegalnych zakładów sportowych.

Prokurator generalny Kentucky, Russell Coleman, stwierdził, że obie platformy w praktyce działają jak nielegalne bukmacherki na terenie stanu. W pozwie podkreślono też, że skoro serwisy nie rejestrują się jako podmioty hazardowe, mogą nie wypełniać części obowiązków związanych z ochroną użytkowników, w tym działań dotyczących przeciwdziałania uzależnieniu od hazardu.

Do pozwu dołączono także VGW, operatora internetowego kasyna oskarżanego o nielegalne sweepstakes.

Spór o to, czym są kontrakty eventowe

Sednem konfliktu jest pytanie, czy kontrakty oferowane przez platformy prediction market należy traktować jak zakłady, czy jak instrumenty finansowe podlegające nadzorowi CFTC. Kalshi i Polymarket utrzymują, że ich produkty mieszczą się w federalnych ramach regulacyjnych i powinny być nadzorowane właśnie przez CFTC.

Takie podejście jest zbieżne ze stanowiskiem administracji Donalda Trumpa, która sprzyja rozwojowi tego segmentu rynku. Jednocześnie władze federalne i stanowe coraz ostrzej ścierają się o to, kto ma prawo regulować tego typu działalność.

W praktyce oznacza to narastający konflikt między stanami a rządem federalnym, a jego finał może ostatecznie rozstrzygnąć Sąd Najwyższy USA.

Kalshi szykuje się na giełdę

Pozew Kentucky pojawia się w momencie, gdy Kalshi przechodzi wyjątkowo mocny okres wzrostu. Firma prowadzi już wstępne rozmowy z bankami inwestycyjnymi na temat potencjalnego IPO w 2027 lub 2028 roku.

Według ujawnionych danych roczne przychody Kalshi przekroczyły 2 mld dolarów, co oznacza wyraźny skok względem listopada 2025 roku. Wzrost napędzały między innymi zakłady związane z playoffami NBA oraz Mistrzostwami Świata FIFA.

W maju platforma zanotowała 16,81 mld dolarów miesięcznego wolumenu obrotu, wobec 14,81 mld dolarów w kwietniu. W skali roku wolumen transakcji wzrósł z 52 mld dolarów do 178 mld dolarów, a handel instytucjonalny w ciągu sześciu miesięcy zakończonych na początku maja wzrósł o 800%.

Wycena, inwestorzy i plan dalszej ekspansji

Kilka tygodni wcześniej Kalshi zamknęło rundę Series F o wartości 1 mld dolarów, prowadzoną przez Coatue. Spółka została wtedy wyceniona na 22 mld dolarów, czyli dwukrotnie wyżej niż w styczniu. W rundzie uczestniczyły m.in. Sequoia Capital, Andreessen Horowitz, Paradigm, IVP, Morgan Stanley oraz ARK Invest.

Firma, założona w 2020 roku przez Tareka Mansoura i Luanę Lage, chce wykorzystać świeży kapitał do dalszego wejścia w segment instytucjonalny. W planach są m.in. rozwój block tradingu, nowe produkty zarządzania ryzykiem dla funduszy hedgingowych, asset managerów i ubezpieczycieli oraz modernizacja infrastruktury handlowej.

Kalshi ma obecnie ponad 90% udziału w amerykańskim rynku prediction markets, co wzmacnia jego pozycję, ale jednocześnie przyciąga coraz większą uwagę regulatorów. Jeśli spółka rzeczywiście trafi na giełdę w 2027 lub 2028 roku przy wycenie zbliżonej do ostatniej rundy prywatnej, będzie to jedno z największych amerykańskich IPO fintechowych ostatnich lat.

Co to oznacza dla rynku

Z jednej strony Kalshi buduje pozycję dominującego gracza w segmencie event contracts, z drugiej musi bronić się przed falą pozwów stanowych. Spór Kentucky pokazuje, że prediction markets coraz mocniej wchodzą na teren, który w USA od lat pozostaje prawnie wrażliwy.

Na razie wszystko wskazuje na to, że walka o granicę między instrumentem finansowym a zakładem sportowym dopiero się zaostrza.

Video

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości