LNG Energy Group szuka odbicia po tąpnięciu
Spółka zmaga się z 59-procentowym spadkiem wydobycia w Kolumbii, ale wyższe ceny gazu i restrukturyzacja mają pomóc w odbiciu.
LNG Energy Group pod presją, ale z planem odbicia
LNG Energy Group, spółka rozwijająca aktywa naftowo-gazowe w Ameryce Łacińskiej, w pierwszej połowie 2026 roku odnotowała wyraźne pogorszenie wyników wydobycia. Mimo to firma liczy, że połączenie wyższych cen gazu, restrukturyzacji zadłużenia i nowych projektów inwestycyjnych pomoże jej wrócić na ścieżkę wzrostu.
Produkcja mocno w dół
Wyniki operacyjne za pierwsze półrocze 2026 roku pokazały skalę problemów. Średnie dzienne wydobycie gazu wyniosło 5 449 Mcf, czyli o 59% mniej niż rok wcześniej. Produkcja kondensatu spadła natomiast o 50% do poziomu 36 baryłek dziennie.
Słabszy był także sam drugi kwartał, w którym wobec pierwszych trzech miesięcy roku produkcja gazu spadła o 12%, a ropy o 24%. Spółka tłumaczyła to nieprzewidzianymi problemami geologicznymi oraz awarią casingów w kluczowych odwiertach, co utrudniło prowadzenie prac konserwacyjnych. Firma podkreśla jednak, że problem nie powinien wpływać na same zasoby surowca.
Ceny gazu pomogły ograniczyć straty
Mimo spadku wolumenu wydobycia spółce częściowo pomogło otoczenie cenowe. Średnia cena sprzedaży gazu w pierwszym półroczu wyniosła 9,0 dolara za Mcf, a kondensatu 78,4 dolara za baryłkę.
To właśnie wyższe ceny surowca, wspierane m.in. przez lepsze zarządzanie kontraktami, złagodziły wpływ niższej produkcji na wyniki. W praktyce oznacza to, że choć spółka wydobywała mniej, to za sprzedany surowiec uzyskiwała lepszą stawkę.
Restrukturyzacja zadłużenia nabiera tempa
Równolegle LNG Energy Group prowadzi szeroką restrukturyzację działalności i finansów. Spółka zakończyła proces w swojej kolumbijskiej jednostce i przygotowuje porozumienie z wierzycielami. Plan zakłada spłatę zadłużenia w 39 kwartalnych ratach, rozłożonych aż do 2034 roku.
Według przekazanych informacji projekt uzyskał poparcie ponad 70% wierzycieli oraz 90% pracowników. Po uzyskaniu zgody sądu spółka chce utrzymać ochronę przed roszczeniami, co ma jej dać przestrzeń do dalszej naprawy bilansu.
Nowy kierunek: Wenezuela i finansowanie
Najważniejszą szansą na odbicie ma być rozwój projektów w Wenezueli. LNG Energy Group prowadzi rozmowy o joint venture i współpracuje przy tym z partnerami branżowymi. W jednym z wariantów przewidziano nawet inwestycję sięgającą 200 mln dolarów, przy czym sama spółka miałaby wnieść swoje aktywa rzeczowe do projektu.
Jednocześnie firma pracuje nad private placement, czyli emisją prywatną. Zgoda częściowa ze strony regulatora w Ontario pozwoliła ruszyć z pozyskaniem kapitału, a środki mają zostać przeznaczone na porządkowanie dokumentacji, koszty prawne i księgowe, obsługę zobowiązań oraz kapitał obrotowy.
Kolejny element układanki: odszkodowanie z polisy
Spółka prowadzi też rozmowy z ubezpieczycielami w sprawie potencjalnej wypłaty środków związanych z aktywami w Kolumbii. Jeśli pieniądze rzeczywiście trafią do LNG Energy Group, mają zostać wykorzystane do finansowania nowych wierceń.
Na ten moment firma podkreśla jednak, że wiele kwestii pozostaje otwartych. Chodzi przede wszystkim o wysokość możliwego odszkodowania, termin wypłaty oraz ostateczny wynik rozmów dotyczących joint venture.
Co dalej z LNG Energy Group?
Obraz spółki jest dziś mieszany. Z jednej strony LNG Energy Group zmaga się z gwałtownym spadkiem produkcji i presją operacyjną. Z drugiej — ma za sobą ważny krok restrukturyzacyjny, wyższe ceny gazu i plan pozyskania nowego kapitału.
Dla rynku kluczowe będą teraz dwa czynniki: tempo odbudowy wydobycia oraz skuteczność działań finansowych. Jeśli firma doprowadzi do końca emisję prywatną i uruchomi projekt w Wenezueli, może zyskać szansę na wyraźną poprawę sytuacji.