Bitcoin tnie presję na górników o 5%
Sieć Bitcoina zaliczyła kolejne obniżenie difficulty, a dane z czerwca pokazują też zmiany w produkcji i mocy jednego z dużych minerów.
Bitcoin łagodzi presję na górników
11 lipca sieć Bitcoin przeszła 14. korektę difficulty w 2026 roku, a poziom trudności spadł o 5%, do 127,17 bln. To oznacza redukcję o około 6,7 bln względem poprzedniego poziomu 133,87 bln. Zmiana weszła w życie na wysokości bloku 957600.
Niższe difficulty pojawiło się po okresie, w którym bloki były wydobywane wolniej niż zakłada protokół. Poprzedni cykl trwał około 14 dni, 18 godzin i 9 minut, co przekładało się na średni czas bloku na poziomie 10 minut i 32 sekund. To około 5,1% wolniej od docelowych 10 minut.
Hashrate spada, difficulty reaguje
Za obniżką difficulty stał spadek mocy obliczeniowej w sieci. Średni hashrate z siedmiu dni wynosił około 908 EH/s, czyli mniej więcej 7,9% mniej niż dziesięć dni wcześniej, gdy był blisko 986 EH/s. W szerszym ujęciu to także wyraźnie mniej niż na początku roku, kiedy hashrate oscylował wokół 1 065 EH/s.
Choć sieć wróciła do niższego poziomu trudności, 2026 rok pozostaje dla minerów zmienny. Z dotychczasowych 14 korekt osiem było spadkowych, a sześć wzrostowych. Średni ruch wyniósł jedynie -0,87%, ale średnia bezwzględna zmiana sięgała 5,30%, co pokazuje, że za spokojnym wynikiem kryją się mocne wahania.
Hashprice odbija, ale nadal jest słaby
Wraz ze spadkiem difficulty poprawił się też hashprice, czyli oczekiwany przychód z jednego petahasha na sekundę. 11 lipca wynosił on około 31,1 USD za PH/s, co oznacza wzrost o 12,5% względem okolic 27,6 USD z początku lipca.
To jednak wciąż daleko od poziomów z końca 2025 roku. Hashprice pozostaje około 37,2% poniżej szczytu 49,4 USD, osiągniętego w październiku 2025 roku. W 2026 roku wskaźnik ten jest także niższy o około 16,4% względem poziomu z początku stycznia.
Jak wygląda sytuacja w 2026 roku
Od początku roku difficulty Bitcoina spadło łącznie o około 14,22%. Obecny odczyt jest trzecim najniższym w 2026 roku, po poziomach z 13 czerwca i 7 lutego.
Widać też, że hashrate porusza się w coraz węższym zakresie. Po rekordowym poziomie 1 154 EH/s z października 2025 roku sieć kilkukrotnie odbijała, ale nie zdołała utrzymać wyższych wartości. Ostatnio efektywna moc obliczeniowa często wracała w okolice 880–910 EH/s.
Czerwiec Bitfufu: mniej BTC, większa własna moc
Dodatkowy obraz rynku daje raport Bitfufu za czerwiec 2026 roku. Spółka wyprodukowała w tym miesiącu 125 BTC, z czego:
- 70 BTC pochodziło z własnego miningu,
- 55 BTC z usług cloud mining.
To oznacza średnią dzienną produkcję na poziomie 4,2 BTC, wobec 5,7 BTC w maju.
Jednocześnie całkowita moc pod zarządzaniem spółki spadła do 273 MW z 346 MW miesiąc wcześniej. Mimo tego własny hashrate Bitfufu wzrósł o 9,4%, do 3,5 EH/s, po wdrożeniu 1 200 urządzeń S21 XP. Firma podpisała też umowy na zakup i uruchomienie kolejnych 2 000 takich maszyn w lipcu.
Na koniec czerwca Bitfufu posiadało 1 671 BTC, wobec 1 855 BTC na koniec maja. Spadek ten wynikał z rozliczeń z klientami oraz zaliczek dotyczących przyszłej mocy hashrate w ramach dziewięciomiesięcznej umowy. Zabezpieczona w ten sposób moc ma ruszyć w sierpniu 2026 roku i obejmuje 5,3 EH/s.
Średnia efektywność floty spółki wyniosła w czerwcu 17,9 J/TH, praktycznie bez zmian względem 17,8 J/TH w maju. Na koniec miesiąca hashrate od podmiotów trzecich i klientów hostingowych odpowiadał za 11,8 EH/s z łącznie 15,3 EH/s pod zarządzaniem.
Co z tego wynika?
Dane pokazują, że sektor wydobycia Bitcoina nadal działa pod presją. Spadek difficulty pomaga działającym minerom, ale nie przywraca od razu poprzednich marż. Jednocześnie wzrost własnego hashrate w wybranych firmach sugeruje, że część operatorów nadal inwestuje w sprzęt i przygotowuje się na kolejne miesiące, mimo trudnego otoczenia.