SEC chce przepisać zasady po 40 latach
Amerykański regulator po raz pierwszy od dekad chce zmienić zasady dla transfer agentów, uwzględniając blockchain i tokenizację.
SEC rusza z największą zmianą od dekad
Amerykańska Securities and Exchange Commission zaproponowała pierwszą od początku lat 80. istotną aktualizację zasad dotyczących transfer agents. To podmioty, które prowadzą oficjalny rejestr właścicieli papierów wartościowych, obsługują emisję, anulowanie i przenoszenie akcji oraz innych instrumentów.
Nowe propozycje wyraźnie uwzględniają blockchain, tokenizację aktywów i coraz bardziej zautomatyzowaną infrastrukturę rynku. Regulator przyznaje, że obecne przepisy powstawały w epoce papierowych certyfikatów i ręcznego prowadzenia ewidencji, więc nie nadążają za dzisiejszym rynkiem.
Co ma się zmienić
W centrum projektu znalazły się nowe obowiązki sprawozdawcze i większy nacisk na bezpieczeństwo operacyjne. SEC chce, by transfer agenci:
- ujawniali, ile emisji ma główny rejestr akcjonariuszy prowadzony na distributed ledger,
- rozdzielali tokenizowane emisje na te sponsorowane przez emitenta i przez podmioty trzecie,
- raportowali, jak korzystają z zewnętrznych dostawców usług,
- stosowali bardziej szczegółowe standardy dotyczące przechowywania danych, cyberbezpieczeństwa i ciągłości działania.
W propozycji pojawia się też pytanie o to, jak traktować zapisy utrzymywane wyłącznie na ledgerze, którego agent nie kontroluje w pełni, oraz czy można powiązać adres walleta i liczbę tokenów z offchainowymi danymi właściciela, tak by transfer onchain automatycznie przenosił również główny rejestr.
Tokenizacja coraz bliżej rynku regulowanego
SEC wprost wskazuje, że uczestnicy rynku chcą wprowadzać do USA onchain transfer agents, rozwiązania do blockchainowego prowadzenia zapisów, tokenizowane fundusze oraz systemy interoperacyjności między różnymi sieciami.
To ważny sygnał dla całego sektora, bo oznacza, że tokenizacja przestaje być traktowana jako eksperyment, a zaczyna być rozpatrywana jako realny element infrastruktury rynku kapitałowego.
Komisarz Hester Peirce podkreśliła, że projekt był przygotowywany od ponad dekady i poprosiła o komentarze dotyczące jego wpływu na tokenizację. Z kolei Mark T. Uyeda zwrócił uwagę, że przez lata komisja nie prowadziła w tej sprawie realnego procesu legislacyjnego, a zamiast tego stosowała podejście oparte na egzekwowaniu przepisów. Według niego tamta strategia nie dawała rynku ani jasności, ani przewidywalności.
Przewodniczący SEC Paul S. Atkins zaznaczył natomiast, że nowe zasady mają lepiej odzwierciedlać sposób, w jaki transfer agenci korzystają dziś z komunikacji elektronicznej i technologii blockchain.
Co jeszcze obejmuje propozycja
Poza wątkami związanymi z tokenizacją projekt ma uprościć i ujednolicić część obowiązków regulacyjnych. SEC chce m.in.:
- zlikwidować jeden z wyjątków od reguł,
- wprowadzić jeden okres przechowywania dla większości dokumentów,
- przekształcić regułę dotyczącą ochrony aktywów w szerszy wymóg zarządzania ryzykiem.
W praktyce oznacza to większy nacisk na odporność systemów, kontrolę nad danymi i bezpieczeństwo całego procesu obsługi papierów wartościowych.
Konsultacje publiczne i szerszy kontekst
Projekt trafił do publicznych konsultacji. Uwagi można składać przez 60 dni od publikacji w Federal Register.
Zmiana zasad dla transfer agents wpisuje się w szerszą falę porządkowania przepisów przez SEC. Regulator rozważa także inne modyfikacje, w tym dotyczące raportowania spółek publicznych oraz zasad przechowywania aktywów klientów przez doradców inwestycyjnych i fundusze, co może mieć znaczenie również dla kryptowalut.
W tle toczy się więc szersza debata o tym, jak włączyć blockchain i tokenizację do tradycyjnego systemu finansowego bez utraty nadzoru, bezpieczeństwa i przejrzystości.