BTC/PLN 317,730.00 -3.21%
BTC/USD 81,424.00 -3.78%
BTC/ETH 33.998593 0.00%
ETH/PLN 9,345.37 -3.35%
ETH/USD 2,394.93 -3.92%
USD/PLN 3.8800 0.00%
BTC/PLN 317,730.00 -3.21%
BTC/USD 81,424.00 -3.78%
BTC/ETH 33.998593 0.00%
ETH/PLN 9,345.37 -3.35%
ETH/USD 2,394.93 -3.92%
USD/PLN 3.8800 0.00%
binance mica europejskaunia

Lagarde zablokowała licencję Binance w UE

Binance miało być o krok od licencji MiCA w Grecji, ale sprawa upadła. Teraz pojawiają się doniesienia o interwencji szefowej ECB.

Lagarde zablokowała licencję Binance w UE

Binance i zablokowana droga do MiCA

Binance wciąż nie ma licencji pozwalającej na swobodne działanie w Unii Europejskiej, mimo że wiosną wydawało się, iż grecka procedura jest już na ostatniej prostej. Według doniesień, w sprawę miała osobiście włączyć się prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde, co miało doprowadzić do zatrzymania procesu.

To istotne, bo w ramach MiCA uzyskanie autoryzacji w jednym państwie członkowskim otwiera drogę do działania w całej Wspólnocie. W praktyce oznacza to, że decyzja greckiego regulatora miała znaczenie nie tylko lokalne, ale dla całego rynku europejskiego.

Co się wydarzyło w Grecji?

Binance złożyło wniosek o licencję w Grecji na początku roku. Z dostępnych informacji wynika, że w maju dokumentacja była już właściwie gotowa, a greccy urzędnicy mieli uznać aplikację za kompletną. Zespół giełdy szykował nawet komunikat o ważnym kamieniu milowym, a planowano także symboliczne działania związane z wejściem na rynek.

Potem jednak nastąpił zwrot. Władze greckiego organu nadzoru miały przekazać przedstawicielom Binance, że Lagarde osobiście sprzeciwiła się zatwierdzeniu wniosku. W efekcie giełda wycofała aplikację 24 czerwca, jeszcze zanim zapadła formalna decyzja.

Dlaczego sprawa mogła być ważna dla EBC?

Z doniesień wynika, że zastrzeżenia nie dotyczyły samej Grecji, lecz szerszej kwestii nadzoru nad rynkiem krypto w Europie. Jeden z argumentów miał dotyczyć tego, że EBC wolałby, aby to ESMA przejęła w przyszłości kontrolę nad licencjonowaniem w całej Unii, zamiast pozostawiać taką decyzję pojedynczemu regulatorowi krajowemu.

Drugi wątek dotyczył polityki pieniężnej. Większa obecność Binance w Europie mogłaby przyspieszać użycie stablecoinów denominowanych w dolarze, a to z kolei komplikuje plany EBC związane z cyfrowym euro. Według dostępnych informacji, pilot tej inicjatywy może ruszyć w 2027 roku, a pierwsza emisja jest rozważana na 2029 rok.

W tle pozostaje także amerykańska przeszłość giełdy: Binance przyznało się w 2023 roku w USA do naruszeń związanych z praniem pieniędzy i sankcjami. To miało wzmacniać argumenty zwolenników ostrzejszego nadzoru.

Binance nadal szuka drogi do Europy

Giełda nie komentuje tych spekulacji, ale podkreśla, że nadal chce działać w Europie na długoterminowej, zgodnej z przepisami podstawie. Binance liczy na uzyskanie autoryzacji w ramach MiCA i wskazuje, że realnym kierunkiem może być teraz Francja.

Jednocześnie sytuacja użytkowników w Europie pozostaje trudna. Po wygaśnięciu okresu przejściowego MiCA Binance nie miało licencji, a jego francuska jednostka wstrzymała handel spot, margin i futures. Około 2 milionów użytkowników straciło dostęp do handlu i mogło jedynie wypłacać aktywa.

Co dalej?

W praktyce Binance działa dziś w Europie w oparciu o ograniczone i niejednoznaczne rozwiązania, w tym zasadę reverse solicitation, czyli obsługę klientów, którzy sami inicjują kontakt z firmą bez licencji. Regulatorzy Unii podchodzą do takiego modelu bardzo ostrożnie i podkreślają, że nie może on zastępować normalnej autoryzacji.

Sprawa jest ważna nie tylko dla samej giełdy. Binance nadal obsługuje ogromną część globalnego handlu spot, więc dostęp do tej platformy ma znaczenie dla rynku, na którym kształtuje się cena Bitcoina i innych dużych kryptowalut. Tymczasem w Unii licencje MiCA zdobyli już inni gracze, a Binance pozostaje poza tym klubem.

Video

Długie wideo:

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości