15 miesięcy więzienia za scam na Telegramie
Noman Saleem podszywał się pod znanych influencerów krypto i wyłudził co najmniej 1,4 mln dolarów w fałszywym stakingu.
Fałszywy influencer i obietnica szybkiego zysku
Amerykański sąd skazał Noman Saleema, 39-letniego mieszkańca Nowego Jorku, na 15 miesięcy więzienia za udział w schemacie wire fraud, w którym wykorzystywał popularność kryptowalutowych influencerów do wyłudzania pieniędzy od inwestorów.
Po wyjściu z więzienia Saleem ma także spędzić trzy lata pod nadzorem kuratora. Sprawa pokazuje, jak łatwo w mediach społecznościowych można podszyć się pod rozpoznawalną osobę i zbudować wokół tego pozory wiarygodności.
Jak działał schemat
Według ustaleń śledczych oszustwo trwało od grudnia 2020 roku. Saleem tworzył na Telegramie konta imitujące znanych influencerów ze świata krypto, a następnie przyciągał nimi użytkowników do publicznego kanału, który zgromadził tysiące obserwujących.
Następny krok był bardziej wyrafinowany: za dostęp do zamkniętej grupy VIP pobierał opłatę rzędu 500–600 dolarów w kryptowalucie. Osoby, które płaciły, miały wierzyć, że rozmawiają bezpośrednio z prawdziwym influencerem.
W tej prywatnej przestrzeni przedstawiał ofertę rzekomego stakingu z terminami od 30 do 90 dni i obiecywał, że im więcej ktoś wpłaci, tym większy uzyska zwrot. W rzeczywistości nie było żadnego realnego stakingu.
Co to był za staking?
W kryptowalutach staking polega zwykle na blokowaniu tokenów, aby wspierać działanie sieci blockchain, a w zamian można otrzymywać nagrody. To jednak nie jest gwarantowany zysk, a jego wysokość zależy od wielu czynników.
W tym przypadku staking był jedynie pretekstem. Po otrzymaniu środków Saleem zrywał kontakt i znikał z pieniędzmi, które trafiały do kontrolowanych przez niego portfeli.
Straty sięgnęły 1,4 mln dolarów
Łączna wartość wyłudzonych środków wyniosła co najmniej 1,4 miliona dolarów w kryptowalutach i gotówce. Jedna z ofiar pochodziła z Maryland.
Władze podały, że większość aktywów została odzyskana po tym, jak oskarżony przyznał się do winy we wrześniu 2025 roku. Sprawą zajmowało się FBI z Baltimore.
Kolejny sygnał ostrzegawczy dla rynku
Ten przypadek przypomina, że w świecie krypto szczególną uwagę trzeba zwracać na:
- obietnice gwarantowanych zysków,
- presję czasu i zachęty do szybkiej wpłaty,
- podszywanie się pod znane osoby,
- zamknięte grupy VIP, które mają budować sztuczne poczucie ekskluzywności.
W praktyce takie mechanizmy często służą wyłącznie do wzbudzenia zaufania i wyłudzenia środków. W tym przypadku zakończyło się to nie tylko utratą pieniędzy przez ofiary, ale też wyrokiem więzienia dla sprawcy.