Bonk pod presją po dużym transferze
Adres powiązany z wyprowadzeniem skarbcem Bonka znów zasilił Coinbase. Rynek śledzi też duże ruchy BTC i USDC.
Bonk znów trafia na Coinbase
Adres powiązany z wyprowadzeniem środków ze skarbca Bonk ponownie przelał tokeny na giełdę Coinbase. Tym razem chodzi o 4000 mld BONK, czyli około 1,11 mln dolarów. Z ustaleń analityków on-chain wynika, że ten sam adres wcześniej miał wyprowadzić z Bonk Treasury 4,426 bln BONK o wartości około 21,2 mln dolarów.
Z tej puli 2,426 bln BONK zostało już wcześniej przesłane na scentralizowane giełdy. W tle pozostaje też słabość samego tokena — w ostatnich 12 dniach BONK stracił około 41%.
Kolejne duże ruchy na rynku BTC i stablecoinów
Obok historii związanej z BONK uwagę zwracają także duże transfery Bitcoina i USDC. Z jednego z najgłośniejszych ruchów wynika, że z giełdy Kraken do anonimowego portfela przesłano 2055 BTC, czyli około 132,95 mln dolarów.
Osobno odnotowano też transfer z Aave na anonimowy portfel wieloryba: 191 203 909 USDC, co odpowiada mniej więcej 191,25 mln dolarów. W sieci Ethereum pojawił się również kolejny ruch — 2250 BTC zostało przeniesione między anonimowymi portfelami, bez potwierdzenia udziału giełdy.
Na dodatkową uwagę zasługuje też ruch 583,23 BTC do nowego portfela. Ten adres był wcześniej powiązany z zakupem 852,469 BTC sprzed ośmiu lat, kiedy cena Bitcoina wynosiła około 18 300 dolarów za sztukę.
Bitcoin i ryzyko niewidocznego podziału sieci
Wśród tematów technicznych pojawiło się również ostrzeżenie dotyczące BIP 110. Zgłoszono możliwość istnienia luki konsensusowej związanej z późną aktualizacją, która mogłaby prowadzić do sytuacji, w której część węzłów akceptuje inną historię łańcucha niż nowe węzły. W praktyce oznaczałoby to ryzyko niewidocznego na pierwszy rzut oka podziału sieci.
Mniej handlu, słabsza płynność
Rynek spot kryptowalut nadal wyraźnie traci impet. Średni 7-dniowy wolumen handlu spot spadł do 21,4 mld dolarów, czyli o blisko 80% względem szczytu z 2025 roku, gdy wynosił 104,3 mld dolarów. To sygnał, że uczestnictwo inwestorów i płynność na rynku pozostają słabe.
Coraz większa uwaga na regulacje i technologię
Na poziomie regulacyjnym uwagę przyciąga dyskusja wokół amerykańskich przepisów. Po wejściu w życie GENIUS Act rynek spogląda już na kolejny etap, czyli CLARITY Act, który ma doprecyzować strukturę rynku cyfrowych aktywów i podział kompetencji nadzorczych.
Równolegle Brian Armstrong, szef Coinbase, podkreślił znaczenie self-custody wallets jako narzędzia, które może pomóc rozszerzyć dostęp do otwartego systemu finansowego na globalną skalę. Według niego taki model lepiej sprawdza się także w świecie agentów AI, które mogłyby samodzielnie korzystać z kapitału do wykonywania zadań.
W tym samym czasie Coinbase ogłosiło też zmiany w ekosystemie Base — dotychczasowy szef projektu Jesse Pollak ustąpił, a jego miejsce zajął Jordan Fish, znany jako Cobie. Base ma koncentrować się na trzech obszarach: handlu, płatnościach i agentach.
Sygnały z rynku tradycyjnego też mają znaczenie
W najbliższym tygodniu w USA nie ma zaplanowanych kluczowych danych makro, które mogłyby mocno wpłynąć na decyzje Fed. Inwestorzy skupią się więc na wynikach kwartalnych dużych spółek, w tym Alphabet, Tesli, AT&T, IBM i Intela, a także na decyzji Europejskiego Banku Centralnego i konferencji Christine Lagarde.
To wszystko oznacza, że rynek krypto wchodzi w okres, w którym o nastrojach mogą decydować nie tylko ruchy on-chain, ale też szersze otoczenie makro i zmiany w technologicznych gigantach.